Ceny paliw w Polsce
- Powody, dla których paliwo jest drogie w Polsce i na świecie, są wszystkim znane. W Polsce paliwo, tak jak wtedy kiedy wprowadziliśmy program CPN, tak i dzisiaj jest jednym z najtańszych w Europie - powiedział Tusk podczas konferencji prasowej.
Podkreślił, że wprowadzenie pakietu osłonowego „Ceny Paliwa Niżej” (CPN) kosztowało budżet państwa „miliardy złotych”. Zgodnie z wcześniejszą informacją resortu finansów było to ok. 4,7 mld zł.
- Tak jak powiedziałem, przynajmniej na ten czas, kiedy Polacy używają samochodów więcej i częściej, czyli na koniec wakacji, chcielibyśmy wprowadzić podobny mechanizm, włącznie z regulacją, czyli ustaleniem górnego limitu cen paliw (...). Przygotowujemy się do tego, ale to wszystko kosztuje pieniądze - wskazał premier.
Regulowane ceny paliw na dwa ostatnie tygodnie wakacji
W poniedziałek Donald Tusk zapowiedział, że rząd zaproponuje regulowane ceny paliw przynajmniej na dwa ostatnie tygodnie wakacji, jeśli ceny ropy na światowych rynkach znów wzrosną w wyniku niestabilności na Bliskim Wschodzie. Wiceminister energii Konrad Wojnarowski wskazał tego samego dnia, że jego resort pracuje nad możliwym czasowym obniżeniem VAT na paliwa. Natomiast wiceminister energii Wojciech Wrochna poinformował, że rząd może zaproponować systemowe opodatkowanie firm paliwowych i gazowych od stycznia 2027 r.
Podczas środowej konferencji premier odniósł się do sugestii, że rząd mógłby wpłynąć na obniżenie marży przez Orlen.
- Ja, chcę żeby taniej było na wszystkich stacjach. Dlaczego mam działać na szkodę państwowej, polskiej firmy, gdzie mamy jako państwo polskie 50 proc. udziału, i faworyzować tych, którzy są obecni na naszym rynku? To są kraje arabskie, to są Węgry (…). Ja chcę ich obłożyć ciężarem, żeby to oni sfinansowali - zaznaczył premier.
Ustawa o nadzwyczajnych zyskach firm paliwowych
Szef rządu odniósł się też do decyzji prezydenta Karola Nawrockiego o skierowaniu do Trybunału Konstytucyjnego ustawy o nadzwyczajnych zyskach firm paliwowych, która zakłada, że producenci i sprzedawcy paliw ciekłych zapłacą łącznie 4 mld zł podatku od nadzwyczajnych zysków osiągniętych w okresie podwyższonych cen paliw z czego 3,8 mld zł w tym roku, a resztę - w 2027 r.
- Pomysł prezydenta, żeby zapytać tego niby-Trybunału, czy to jest zgodne z konstytucją, jest pomysłem o tyle chybionym, że po pierwsze taki podatek musi działać wstecz, bo te zyski powstają i dopiero wtedy można nałożyć podatek (…). Po drugie to nie jest nic nowego, nikt tego nie kwestionował od strony konstytucyjnej - powiedział Tusk.
Redaktor i wydawca strony głównej, z redakcjami Grupy Infor (Forsal.pl, Dziennik.pl, GazetaPrawna.pl, Infor.pl, ZdrowieGO.pl) związany od 2010 roku. Zajmuje się tematyką stosunków międzynarodowych, polityki gospodarczej i technologicznej, bezpieczeństwa, a także psychologią, zarządzaniem i pracą. Wcześniej zajmował się naukowo teoriami społeczeństwa sieci.
