Niewielu uczestników PPK zwiększa kwotę odkładaną na rachunek PPK o wpłatę dodatkową, tymczasem to sposób nawet na podwojenie wpłat własnych, a tym samym znaczący wzrost kapitału na rachunku PPK.
Rośnie liczba uczestników PPK. Nie wszyscy oszczędzają z myślą o emeryturze
Coraz więcej osób zdaje sobie sprawę z tego, że wypłacana w przyszłości emerytura zapewne nie wystarczy na dostatnie życie. Wystarczy skorzystać z kalkulatora emerytalnego (jest dostępny dla osób po 35. roku życia) by sprawdzić wysokość prognozowanej emerytury i stwierdzić, że warto już teraz zatroszczyć się o to, by zwiększyć wysokość świadczenia lub skorzystać z rozwiązań, które zapewnią dodatkowe wypłaty po uzyskaniu powszechnego wieku emerytalnego.
Coraz większym zainteresowaniem cieszą się Pracownicze Plany Kapitałowe, liczba uczestników PPK rośnie z miesiąca na miesiąc. Z pewnością ma na to wpływ fakt, że ci, którzy w PPK oszczędzają od początku istnienia programu, zyskali już ponad 21 tys. zł (nie licząc wpłat własnych).
Ilu uczestników PPK wpłaca więcej niż musi?
- Zwiększenie kwoty odkładanej na rachunek PPK o wpłatę dodatkową to zdecydowanie krok w dobrym kierunku. Z perspektywy uczestnika mechanizm dobrowolnej wpłaty dodatkowej pozwala budować kapitał emerytalny szybciej i skuteczniej, a jednocześnie zachować dużą elastyczność. Przypomnę, że wysokość wpłaty dodatkowej można zmienić w zależności od zmieniającej się sytuacji życiowej (maksymalnie może wynieść 2% wynagrodzenia brutto).
Możliwość podniesienia wpłaty na PPK mają też pracodawcy. Oprócz wpłaty podstawowej, wynoszącej 1,5% wynagrodzenia brutto, pracodawca może podnieść łączną wartość wpłat nawet o kolejne 2,5% wynagrodzenia. Pracodawcy, którzy decydują się współfinansować dobrowolne wpłaty dodatkowe, zyskują konkretne i wyróżniające narzędzie wspierania retencji talentów oraz dobrostanu finansowego pracowników
- wyjaśnia Tomasz Orlik, Członek Zarządu ds. Operacyjnych, PFR TFI.
Jeśli chodzi o skalę wykorzystania mechanizmu wpłat dodatkowych, uważam, że jest to rozwiązanie niedoceniane. Według ostatnich dostępnych danych, wartość wpłat dodatkowych finansowanych przez uczestników stanowi niespełna 1%, a finansowanych przez pracodawców - około 1,4% aktywów PPK. Natomiast, co istotne, wpłaty dodatkowe są bez wątpienia elementem rosnącym. O ile na koniec I kwartału 2025 r. z tego rozwiązania korzystało 39,9 tys. uczestników, to na koniec I kwartału 2026 r. wpłatę dodatkową finansowało przeszło 64,5 tys. uczestników PPK. W przypadku uczestników, dla których wpłatę dodatkową finansuje pracodawca, ich liczba w ciągu roku zwiększyła się z 68,6 tys. na koniec marca 2025 r. do 122,7 tys. na koniec marca br.
- dodaje Ekspert.
Tomasz Orlik: potencjał programu nie jest jeszcze w pełni wykorzystywany
- Tu dochodzimy do wyzwania, przed którym stoi cały rynek. Zdecydowana większość uczestników pozostaje przy wpłacie podstawowej. Oznacza to, że potencjał programu nie jest jeszcze w pełni wykorzystywany. Uczestnicy często nie mają świadomości, jak duży wpływ na końcowy kapitał ma nawet niewielkie podniesienie własnej wpłaty. Naszą rolą jako instytucji finansowej jest tłumaczenie tych mechanizmów językiem zrozumiałym dla każdego i pokazywanie, że każde zwiększenie limitu wpłaty dodatkowej w perspektywie 20-30 lat oszczędzania w PPK może znacząco zwiększyć sumę oszczędności.
Czy więcej jest osób, które traktują PPK jako faktyczne zabezpieczenie na przyszłość, czy raczej sposób na oszczędzanie „tu i teraz”?
Odpowiadając na pytanie o to czy uczestnicy częściej traktują PPK jako zabezpieczenie na przyszłość, czy oszczędzanie „tu i teraz”, przyznam, że obserwujemy obie postawy. Z jednej strony rośnie grono uczestników, którzy traktują PPK jako świadomy element planowania emerytalnego i nie sięgają po zgromadzone środki przed czasem. Z drugiej strony część osób korzysta z mechanizmu zwrotu środków.
Sama możliwość wypłaty pełni funkcję zabezpieczenia na wypadek trudnej sytuacji życiowej i zachęca do przystąpienia, ponieważ uczestnik wie, że jego pieniądze nie są zamrożone. Natomiast zawsze podkreślam, że z punktu widzenia uczestnika zdecydowanie bardziej opłaca się podejście długoterminowe. PPK nie jest skarbonką na czarną godzinę. To fundament bezpieczeństwa finansowego na emeryturze – i większość uczestników to rozumie.
Absolwentka filologii polskiej i studiów z zakresu samorządu terytorialnego i polityki regionalnej na Uniwersytecie Warszawskim. Zajmuje się tematyką społeczną, zdrowotną oraz zagadnieniami związanymi z zabezpieczeniem społecznym i świadczeniami dla rodzin, seniorów oraz osób bezrobotnych. W przeszłości związana z wydawnictwami Edipresse Polska i ZPR Media. W swojej pracy koncentruje się na wyjaśnianiu przepisów w przystępny sposób. Zainteresowana reportażem społecznym i tematyką feministyczną.
