Mała elektrownia jądrowa w USA
To ważny dzień dla branży energetycznej. NRC, czyli amerykańska komisja dozoru jądrowego, wydała pozwolenie na budowę reaktora BWRX-300 (o mocy 300 MW) w stanie Tennessee. Powstanie on w pobliżu miasteczka Oak Ridge, które zbudowano w 1942 roku jako centrum badań nuklearnych na potrzeby Projektu Manhattan.
Jest to pierwsza zgoda na SMR (z ang. Small Modular Reactor) w Stanach Zjednoczonych i druga na świecie po projekcie w kanadyjskim Darlington, który jest już na etapie budowy. To kolejny znak, że pomysł na stworzenie znacznie mniejszych i modułowych reaktorów cieszy się powodzeniem. W kolejce do ich wykorzystania czekają już inne kraje, w tym Polska.
BWRX to technologia oparta na rozwijanych od dekad reaktorach wodnych wrzących. W ostatnich latach została zminiaturyzowana. Stoi za tym konsorcjum GE Vernova Hitachi Nuclear Energy, które tłumaczy, że dopisek „X” związany jest z dziesiątą generacją ich reaktorów. Poprzednie to klasyczne BWR (wodne wrzące).
Ile trwa przygotowanie do budowy małej elektrowni?
Cały proces bacznie obserwuje Polska, która z wymienionym wyżej konsorcjum już współpracuje i chce podobnej budowy w naszym kraju – o czym za chwilę. Warto jednak spojrzeć, ile trwał proces przygotowania do rozpoczęcia inwestycji nieopodal Oak Ridge.
W 2023 roku dostawca technologii GE Vernova Hitachi podpisał umowę o współpracy z Tennessee Valley Authority (TVA). Ten podmiot w kwietniu 2025 roku złożył wniosek o pozwolenie na budowę. Uzyskał je po półtora roku.
Rozpoczęcie prac budowlanych przewidziano na maj 2027 roku. Wcześniej ruszy przygotowanie inwestycji (tzw. early site prep). W części reaktorowej prace powinny rozpocząć się w połowie 2029 roku. Rozpoczęcie komercyjnej eksploatacji przewidziano na grudzień 2033 roku, choć inwestor nie przywiązuje się do tego terminu. Zakładany koszt budowy to 5,4 mld dolarów.
To pokazuje, że cały proces jest nieco krótszy – przynajmniej w pierwotnym harmonogramie – niż w przypadku „klasycznej” elektrowni jądrowej. Dla porównania, w Kopalinie prace budowlane w części reaktorowej ruszą w 2028 lub 2029 roku. Pierwszy prąd ma popłynąć do sieci w 2036 roku.
Polska czeka na swoją małą elektrownię
– Doświadczenia TVA z procesu licencjonowania i przygotowania lokalizacji Clinch River, podobnie jak doświadczenia OPG z budowy pierwszej jednostki w Darlington, będą bezpośrednio wykorzystywane przy realizacji programu BWRX-300 w Polsce. Na tym właśnie polega przewaga projektu standardowego: nie zaczynamy każdej inwestycji od początku, lecz wykorzystujemy doświadczenia zdobyte przy wcześniejszych realizacjach - mówi Rafał Kasprów, Prezes Zarządu Orlen Synthos Green Energy.
Spółka zamierza zbudować kilka elektrowni SMR w Polsce. Najbardziej zaawansowany jest projekt we Włocławku. Według wstępnych założeń miałby on zostać uruchomiony w 2032 roku. Wydaje się to mało prawdopodobne, biorąc pod uwagę, że proces inwestycyjny w USA jest bardziej zaawansowany, a termin dłuższy.
Spółka ma nadzieję, że dwie rozpoczęte budowy pozwolą na skrócenie czasu potrzebnego do budowy kolejnych. Chodzi przede wszystkim o przygotowanie dokumentacji bezpieczeństwa, uzyskanie licencji oraz organizację łańcucha dostaw.
„Model rozwoju BWRX-300 opiera się na wykorzystaniu wspólnego Standard Design, który następnie jest adaptowany do wymogów konkretnych lokalizacji i krajowych regulatorów. Pozwala to wykorzystywać doświadczenia z pierwszych projektów przy następnych wdrożeniach, ograniczać ryzyko projektowe i regulacyjne oraz rozwijać wspólny międzynarodowy łańcuch dostaw” - informuje Orlen Synthos Green Energy.
Redaktor Forsal.pl, absolwent Uniwersytetu Warszawskiego. Specjalizuje się w tematach związanych z inwestycjami oraz transportem. Od lat obserwuje wielkie budowy, opisuje rynek nieruchomości, a także zawiłości systemu transportowego.
Autor reportażu "Żarnowiec. Sen o polskiej elektrowni jądrowej" nagrodzony Grand Press 2023 w kategorii książka reporterska roku. Finalista m.in. Pomorskiej Nagrody Literackiej oraz konkursu dziennikarskiego "Biały Kruk".
