Zanim Lech Wałęsa objął najwyższy urząd w państwie, przez kilka lat pracował jako elektryk oraz konserwator urządzeń elektrycznych w Państwowym Ośrodku Maszynowym w Łochocinie. Później w Stoczni Gdańskiej im. Lenina jako elektryk okrętowy, skąd został zwolniony, a następnie przywrócony do pracy. Jak jednak wielokrotnie zapewniał publicznie, z tytułu lat pracy nie pobiera z ZUS emerytury, ponieważ - jak podkreśla - „Polska biedna”. Otrzymuje za to „emeryturę” przysługującą byłym prezydentom RP. Jaka to kwota?
Emerytura Lecha Wałęsy. Co wpływa na jej wysokość?
Wysokość „emerytury” dla byłych prezydentów reguluje ustawa o uposażeniu byłego Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Nie jest to typowa emerytura, bo w świetle przepisów podatkowych i w zakresie ubezpieczeń społecznych traktuje się je jak wynagrodzenie za pracę.
Uposażenie wypłaca się po zakończeniu okresu, za który przysługuje wynagrodzenie ustalone dla Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, a zatem od razu po zakończeniu piastowania tej ważnej funkcji. To dlatego również były prezydent Andrzej Duda, choć daleko mu jeszcze do powszechnego wieku emerytalnego, otrzymuje państwowe uposażenie.
Na jaki konkretnie przelew może liczyć Lech Wałęsa i czy faktycznie ma powody do narzekań? Dla wielu polskich seniorów kwota jest zaporowa, jednak były prezydent nie czuje się usatysfakcjonowany.
Obecnie na konta byłych prezydentów RP trafia tyle samo: ponad 14,2 tys. zł brutto miesięcznie. Uposażenie w wysokości odpowiadającej 75 proc. kwot wynagrodzenia zasadniczego i dodatku funkcyjnego ustalonych w przepisach o wynagrodzeniu osób zajmujących kierownicze stanowiska państwowe dla Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej wypłacane jest dożywotnio i bezpośrednio zależy od pensji zasadniczej urzędującego prezydenta. Każda podwyżka oznacza więc podwyżkę uposażenia dla byłych prezydentów.
To jednak nie wszystko. Byli prezydenci otrzymują również środki finansowe na prowadzenie biura: Lech Wałęsa dodatkowo pobiera z tego tytułu 25 tys. zł. miesięcznie.
Legendarny działacz „Solidarności” nie jest jednak zadowolony. - Czy jestem zadowolony ze swojej emerytury? Jakbym był, tobym jeździł na grzybki czy rybki, a nadal pracuję, jeżdżąc po świecie - mówił w rozmowie z serwisem o2.pl.
Co jeszcze przysługuje byłym prezydentom i ich rodzinom?
Miesięczne uposażenie i pieniądze na prowadzenie gabinetu to nie koniec. Byli prezydenci dożywotnio mogą liczyć na ochronę SOP na terenie kraju. To oznacza, że w ramach państwowej ochrony przysługuje mu również transport, a więc „przejażdżki” państwową limuzyną.
Oprócz tego byłemu prezydentowi i jego bliskim dożywotnio przysługuje opieka zdrowotna w rządowych klinikach. W razie śmierci byłej głowy państwa, bliskim przysługuje m.in. renta rodzinna.
