Forsal logo

To już koniec z takimi receptami. Wchodzi wielka zmiana dla pacjentów. Konkretną datę już wskazali

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
53 minut temu
To już koniec z takimi receptami. Wchodzi wielka zmiana dla pacjentów. Konkretna datę już wskazali
To już koniec z takimi receptami. Wchodzi wielka zmiana dla pacjentów. Konkretna datę już wskazali/Shutterstock
Jeszcze przed wizytą w aptece pacjent ma zyskać dodatkową ochronę przed pomyłkami na receptach refundowanych. Od połowy września zaczną obowiązywać nowe zasady działania systemu e-zdrowia, które sprawią, że część błędnie wystawionych recept nie trafi już do pacjentów. Jeśli lekarz popełni błąd przy określaniu dawkowania lub liczby opakowań leku, system automatycznie zatrzyma dokument i nie pozwoli go wystawić do czasu poprawienia nieprawidłowości.

Elektroniczne recepty na dobre zmieniły sposób korzystania z ochrony zdrowia w Polsce. Jeszcze kilka lat temu pacjenci opuszczali gabinety z papierowym dokumentem, który łatwo było zgubić, zniszczyć albo nieczytelnie wypełnić. Dziś wystarczy czterocyfrowy kod przesłany wiadomością SMS lub pocztą elektroniczną. Receptę można także znaleźć w aplikacji mojeIKP oraz na Internetowym Koncie Pacjenta.

Obowiązek wystawiania recept elektronicznych obowiązuje od 8 stycznia 2020 roku. Od tego czasu system rozwijał się bardzo dynamicznie. Do października 2025 roku wystawiono około 2,8 miliarda e-recept, a elektroniczne dokumenty otrzymało ponad 39 milionów osób. Internetowe Konto Pacjenta miało wówczas przeszło 20 milionów użytkowników.

W kolejnych latach pojawiały się następne funkcjonalności. Wprowadzono między innymi recepty roczne dla osób przewlekle chorych, a także rozwiązania pozwalające dokładniej określać dawkowanie i ilość wydawanych preparatów. Od lipca 2026 roku trwa również wdrażanie systemu umożliwiającego realizację jednej recepty w różnych aptekach. Dzięki temu pacjent nie musi już wracać do tej samej placówki po kolejne opakowania leku.

Koniec z niespodziankami przy aptecznym okienku

Choć e-recepty znacznie uprościły proces leczenia, nie wyeliminowały wszystkich problemów. W praktyce zdarzało się, że błędy popełnione podczas wystawiania recepty były wykrywane dopiero w aptece. Pacjent dowiadywał się wtedy, że dokument wymaga poprawy, a farmaceuta nie może wydać leku zgodnie z refundacją.

Takie sytuacje najczęściej dotyczyły rozbieżności między dawkowaniem a liczbą przepisanych opakowań albo błędów związanych z okresem terapii. W efekcie konieczny był kontakt z lekarzem, poprawianie dokumentu, a czasem nawet kolejna wizyta w przychodni. Centrum e-Zdrowia chce ograniczyć tego typu przypadki. Dlatego od września odpowiedzialność za wychwycenie niektórych nieprawidłowości przejmie system informatyczny.

Recepta z błędem nie zostanie wystawiona

Od 13 września 2026 roku zaczną obowiązywać nowe zasady walidacji recept refundowanych. Oznacza to, że system P1 będzie automatycznie sprawdzał poprawność danych jeszcze przed zapisaniem dokumentu.

Najważniejsza zmiana polega na tym, że kontrola będzie miała charakter blokujący. Jeśli recepta nie spełni określonych wymagań, lekarz nie będzie mógł jej wystawić. Dokument nie zostanie zapisany w systemie, a pacjent nie otrzyma kodu e-recepty do czasu usunięcia błędów.

W praktyce oznacza to przeniesienie momentu wykrywania problemów z apteki do gabinetu lekarskiego. Pacjent nie będzie musiał dowiadywać się przy okienku, że recepta została przygotowana nieprawidłowo.

System sprawdzi dawkowanie, liczbę opakowań i czas leczenia

Nowe mechanizmy mają analizować kilka kluczowych elementów recepty refundowanej. Kontrola obejmie między innymi dawkowanie, długość terapii, liczbę opakowań oraz dane dotyczące wielkości opakowań leków.

Szczególna uwaga zostanie zwrócona na zgodność pomiędzy zalecanym sposobem stosowania preparatu a ilością przepisanego produktu. Jeżeli z danych wpisanych przez lekarza będzie wynikało, że pacjent powinien przyjmować lek przez określony czas, a liczba opakowań nie będzie odpowiadała takiej terapii, system może odrzucić receptę.

Walidacja ma również ograniczyć przypadki przepisywania na zwykłych receptach refundowanych ilości leku odpowiadającej terapii przekraczającej 120 dni. Tego rodzaju rozwiązania przewidziano bowiem dla recept rocznych, które podlegają odrębnym zasadom.

Więcej obowiązków dla lekarzy i producentów oprogramowania

Zmiany najmocniej odczują osoby wystawiające recepty oraz firmy dostarczające systemy gabinetowe. Oprogramowanie używane w przychodniach i gabinetach będzie musiało zostać dostosowane do nowych wymagań technicznych.

Lekarze będą z kolei musieli jeszcze dokładniej uzupełniać informacje dotyczące terapii. W przypadku niezgodności system od razu wskaże błąd i uniemożliwi zakończenie procesu wystawiania recepty.

Dla medyków oznacza to dodatkową kontrolę, ale dla pacjentów ma być przede wszystkim gwarancją, że dokument trafiający do realizacji został wcześniej sprawdzony pod kątem najważniejszych parametrów.

Pacjenci nadal będą korzystać z recept tak jak dotychczas

Nowe rozwiązania nie zmienią sposobu odbierania e-recept. Pacjenci nadal będą otrzymywać kody SMS-em, pocztą elektroniczną, przez Internetowe Konto Pacjenta lub aplikację mojeIKP. Nie pojawią się również żadne dodatkowe formalności podczas realizacji recepty w aptece.

Zmiana ma być w dużej mierze niewidoczna dla samych chorych. Jej celem jest bowiem nie wprowadzanie nowych obowiązków, lecz ograniczenie liczby sytuacji, w których pacjent dowiaduje się o błędzie dopiero wtedy, gdy chce wykupić potrzebny lek.

Jeżeli nowe rozwiązanie spełni oczekiwania Centrum e-Zdrowia, od jesieni znacznie rzadziej będzie dochodziło do przypadków, gdy recepta wymaga poprawy już po opuszczeniu gabinetu. A to oznacza mniej stresu dla pacjentów, mniej telefonów do przychodni i szybszy dostęp do leczenia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Jagienka Michalik
Jagienka Michalik

Absolwentka politologii i dziennikarstwa na  Uniwersytecie Jagiellońskim, także PR-owiec.  Przez blisko dziesięć lat jej pasją było radio, gdzie prowadziła audycje i robiła reportaże,  ostatecznie zwyciężyła magia mediów  internetowych. Bliskie są jej tematy związane z rynkiem pracy i przedsiębiorczością. Lubi rozmawiać z ludźmi i opisywać ich historie, także  te biznesowe, prowadzące do sukcesu. Prywatnie wielbicielka psów i kotów, górskich wędrówek, jazdy na nartach i podróży w miejsca nieoczywiste. 

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTo już koniec z takimi receptami. Wchodzi wielka zmiana dla pacjentów. Konkretną datę już wskazali »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj