W studiu „Dziennika Gazety Prawnej” i Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie w kuluarach XXXV Forum Ekonomicznego w Karpaczu mówił o tym Tomasz Suligowski, prezes zarządu OK Operatora Kaucyjnego w rozmowie z Miłoszem Panaszkiem, przedstawicielem Centrum Współpracy z Biznesem SGH.
Tomasz Suligowski ocenił, że rok po wdrożeniu systemu kaucyjnego – z perspektywy klienta – mechanizm działa względnie dobrze, a Polska poradziła sobie z letnim szczytem lepiej niż inne kraje, np. Rumunia. Drobne trudności organizacyjne, takie jak brak maszyn czy zalegające worki, występowały głównie na samym początku. Codzienna wygoda konsumenta to jednak tylko wąski wycinek całości, a system wciąż mierzy się z dwoma kluczowymi problemami. Pierwszym z nich jest brak świadomości nadrzędnego celu realizowanego przez system kaucyjny.
- Celem systemu kaucyjnego nie było zmuszanie kogokolwiek do zanoszenia butelek i puszek do placówek handlowych czy stania w kolejkach. Nie było nim również sprzątanie przestrzeni publicznej, co wielokrotnie bywa wskazywane jako główne założenie. Prawdziwym celem jest recykling. Wprowadziliśmy ten system po to, aby zwiększyć poziom recyklingu, czyli zawracania tych opakowań do ponownego obiegu. – zaznaczył prezes zarządu OK Operatora Kaucyjnego.
Tomasz Suligowski wyjaśnił, że funkcjonowanie sześciu niezależnych operatorów doprowadziło do rozproszenia danych, przez co rzeczywisty stopień realizacji tych założeń pozostaje nieznany. Z kolei drugi filar stanowią finanse oraz obieg ogromnych kwot z depozytu konsumenckiego, co również wymaga pełnej przejrzystości i sprawnej integracji systemów IT.
Ekspert podkreślił, że od ponad roku podnoszona jest konieczność integracji, koordynacji i nadzoru nad systemem wielooperatorskim, co pozwoliłoby uniknąć zarzutów o nieprawidłowości czy niegospodarność. Wskazał, że obecna ustawa zawiera luki prawne, a planowana nowelizacja stanowi dogodny moment na powołanie tzw. instytucji parasolowej. Zbierałaby ona dane od wszystkich operatorów i zrzeszała przedstawicieli branży gospodarki odpadami, co pomogłoby załagodzić spory wokół funkcjonowania systemu kaucyjnego.
Na ogłoszenie sukcesu jest jeszcze za wcześnie, mimo że system zmierza we właściwym kierunku. Prezes OK Operatora Kaucyjnego podkreślił, że prawdziwym osiągnięciem nie będzie jedynie wysoki poziom zwrotu opakowań, lecz przede wszystkim spełnienie norm recyklingowych oraz faktyczne zawrócenie zebranych surowców do obiegu. Niezależna instytucja parasolowa pozwoliłaby systemowi sprawnie reagować na potrzeby konsumentów i skutecznie realizować cele gospodarki obiegu zamkniętego.
W przyszłości operatorzy będą musieli konkurować ze sobą jakością, optymalizacją procesów oraz przede wszystkim wygodą konsumenta, która stanowi wizytówkę całego systemu. Zdaniem Tomasza Suligowskiego zbliżająca się rocznica wdrożenia systemu kaucyjnego to idealna okazja do podjęcia dialogu w celu usprawnienia newralgicznych punktów mechanizmu.