Forsal logo

Donald Trump zaskoczył wyznaniem o swojej relacji z Kim Dzong Unem. Dziennikarze w Białym Domu kompletnie się tego nie spodziewali

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
33 minut temu
Donald Trump, Kim Dzong Un
Donald Trump o relacjach z Kim Dzong Unem. Rozmowy USA z Koreą Północną i kwestia NATO/Shutterstock
W szczerej i zaskakującej wypowiedzi w Gabinecie Owalnym Donald Trump zapewnił o swoich znakomitych relacjach z przywódcą Korei Północnej Kim Dzong Unem, ujawniając, że dyktator odpowiedział na jego prośbę o kontakt. Prezydent USA obronił jednocześnie swoją decyzję o ograniczeniu wspólnych manewrów wojskowych z Koreą Południową, ostro krytykując dotychczasowych sojuszników za brak wsparcia w operacji przeciwko Iranowi.

Trump o relacjach z Kim Dzong Unem i braku zrozumienia z poprzednikami

Prezydent USA Donald Trump zapewnił w poniedziałek, że dobrze dogaduje się z przywódcą Korei Płn. Kim Dzong Unem, i przekazał, że Kim odpowiedział na jego prośbę o rozmowę. - Rozumiem go, a on rozumie mnie - dodał. Dzień wcześniej Trump ogłosił ograniczenie wspólnych ćwiczeń z Koreą Płd.

Jeden z dziennikarzy zapytał prezydenta w Gabinecie Owalnym, dlaczego Kim nie odpowiedział na jego prośbę o rozmowę. - Skąd wiesz, że nie odpowiedział? Tak, odpowiedział - odparł Trump. Nie ujawnił jednak więcej szczegółów w tej sprawie.

Poproszony o to, by odniósł się do słów krytyki na temat tego, że przedkłada interesy Korei Płn. nad wieloletnich sojuszników, podkreślił: - Robię wszystko, żeby było znacznie bezpieczniej.

Kim Dzong Un zawsze odnosił się do mnie z wielkim szacunkiem. Spotykaliśmy się wielokrotnie, właściwie przy dwóch głównych okazjach, rozmawialiśmy i spędzaliśmy razem czas. Rozumiem go, a on rozumie mnie - dodał.

Zaznaczył, że Kim nie lubił poprzednich prezydentów Joego Bidena i Baracka Obamy. - Nie lubił nikogo. Ale ze mną bardzo dobrze się dogaduje - przekonywał.

Ostra krytyka Sojuszników z Korei Południowej oraz NATO

Prezydent powiedział, że poprosił prezydenta Korei Płd. o pomoc w wojnie z Iranem, lecz ten odmówił. - A ja powiedziałem: Mamy tam 39 tysięcy żołnierzy, którzy chronią was przed Kim Dzong Unem, waszym sąsiadem, a wy nie zamierzacie pomóc nam w bardzo prostej operacji wojskowej w Iranie? To dziwne - kontynuował prezydent USA.

Spójrzcie na NATO. Wydajemy setki miliardów dolarów na ochronę Europy przed Rosją. Setki miliardów... Głównie przed Rosją, ale również przed innymi zagrożeniami. A potem nie chcą się angażować w ochronę cieśniny, przez którą otrzymują większość swojej ropy - powiedział. Oświadczył, że „wszystko, czego chce, to sprawiedliwość”.

Trump poinformował w niedzielę, że ze względu na jego bardzo dobre stosunki z przywódcą Korei Płn. polecił ograniczenie wspólnych ćwiczeń wojskowych z Koreą Południową. Zaznaczył też, że Seul nie chciał przyłączyć się do operacji przeciwko Iranowi.

Zaplanowane ćwiczenia wojskowe i groźby ze strony Pjongjangu

Coroczne ćwiczenia „Ulchi Freedom Shield” zaplanowane są na 17-27 sierpnia. Władze w Pjongjangu regularnie potępiają te manewry, określając je jako bezpośrednie przygotowania do zbrojnej inwazji na Koreę Północną. Niedawno Korea Płn. zagroziła podniesieniem środków odstraszających do „nowego poziomu”.

Historia negocjacji i kulisy relacji dyplomatycznych

Jak podkreślił Reuters, relacja między amerykańskim przywódcą i Kimem była jednym z głównych tematów pierwszej kadencji Trumpa. W czasie jego drugiej prezydentury poświęca się tej kwestii mniej uwagi.

Obaj przywódcy spotkali się na szczytach w 2018 i 2019 roku, zanim negocjacje załamały się z powodu północnokoreańskiego programu nuklearnego. Korea Północna jest objęta międzynarodowymi sankcjami w związku z rozwojem broni nuklearnej oraz rakiet balistycznych.

Według stacji CNN w ubiegłym roku przedstawiciele administracji Trumpa prowadzili prywatne rozmowy na temat zorganizowania spotkania Trumpa z Kimem w związku z październikową podróżą prezydenta do Azji. Stacja podała, że pierwsza próba nawiązania kontaktu z przywódcą Korei Północnej przez Trumpa na początku 2025 roku nie doczekała się odpowiedzi, ponieważ strona północnokoreańska nie chciała przyjąć listu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Sara Schekiel
Sara Schekiel

Poza redakcją z pasją uwieczniam polską faunę i florę lub uciekam na fotograficzne safari w dzikie miejsca, a po dobrym treningu bokserskim najchętniej relaksuję się przy pysznej śródziemnomorskiej kuchni, zgłębiając fascynującą historię starożytnego Rzymu.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraDonald Trump zaskoczył wyznaniem o swojej relacji z Kim Dzong Unem. Dziennikarze w Białym Domu kompletnie się tego nie spodziewali »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj