Forsal logo

Donald Trump zaskoczył wyznaniem o swojej relacji z Kim Dzong Unem. Dziennikarze w Białym Domu kompletnie się tego nie spodziewali

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
17 sierpnia 2026, 23:38
Donald Trump, Kim Dzong Un
Donald Trump o relacjach z Kim Dzong Unem. Rozmowy USA z Koreą Północną i kwestia NATO/Shutterstock
W szczerej i zaskakującej wypowiedzi w Gabinecie Owalnym Donald Trump zapewnił o swoich znakomitych relacjach z przywódcą Korei Północnej Kim Dzong Unem, ujawniając, że dyktator odpowiedział na jego prośbę o kontakt. Prezydent USA obronił jednocześnie swoją decyzję o ograniczeniu wspólnych manewrów wojskowych z Koreą Południową, ostro krytykując dotychczasowych sojuszników za brak wsparcia w operacji przeciwko Iranowi.

Trump o relacjach z Kim Dzong Unem i braku zrozumienia z poprzednikami

Prezydent USA Donald Trump zapewnił w poniedziałek, że dobrze dogaduje się z przywódcą Korei Płn. Kim Dzong Unem, i przekazał, że Kim odpowiedział na jego prośbę o rozmowę. - Rozumiem go, a on rozumie mnie - dodał. Dzień wcześniej Trump ogłosił ograniczenie wspólnych ćwiczeń z Koreą Płd.

Jeden z dziennikarzy zapytał prezydenta w Gabinecie Owalnym, dlaczego Kim nie odpowiedział na jego prośbę o rozmowę. - Skąd wiesz, że nie odpowiedział? Tak, odpowiedział - odparł Trump. Nie ujawnił jednak więcej szczegółów w tej sprawie.

Poproszony o to, by odniósł się do słów krytyki na temat tego, że przedkłada interesy Korei Płn. nad wieloletnich sojuszników, podkreślił: - Robię wszystko, żeby było znacznie bezpieczniej.

Kim Dzong Un zawsze odnosił się do mnie z wielkim szacunkiem. Spotykaliśmy się wielokrotnie, właściwie przy dwóch głównych okazjach, rozmawialiśmy i spędzaliśmy razem czas. Rozumiem go, a on rozumie mnie - dodał.

Zaznaczył, że Kim nie lubił poprzednich prezydentów Joego Bidena i Baracka Obamy. - Nie lubił nikogo. Ale ze mną bardzo dobrze się dogaduje - przekonywał.

Ostra krytyka Sojuszników z Korei Południowej oraz NATO

Prezydent powiedział, że poprosił prezydenta Korei Płd. o pomoc w wojnie z Iranem, lecz ten odmówił. - A ja powiedziałem: Mamy tam 39 tysięcy żołnierzy, którzy chronią was przed Kim Dzong Unem, waszym sąsiadem, a wy nie zamierzacie pomóc nam w bardzo prostej operacji wojskowej w Iranie? To dziwne - kontynuował prezydent USA.

Spójrzcie na NATO. Wydajemy setki miliardów dolarów na ochronę Europy przed Rosją. Setki miliardów... Głównie przed Rosją, ale również przed innymi zagrożeniami. A potem nie chcą się angażować w ochronę cieśniny, przez którą otrzymują większość swojej ropy - powiedział. Oświadczył, że „wszystko, czego chce, to sprawiedliwość”.

Trump poinformował w niedzielę, że ze względu na jego bardzo dobre stosunki z przywódcą Korei Płn. polecił ograniczenie wspólnych ćwiczeń wojskowych z Koreą Południową. Zaznaczył też, że Seul nie chciał przyłączyć się do operacji przeciwko Iranowi.

Zaplanowane ćwiczenia wojskowe i groźby ze strony Pjongjangu

Coroczne ćwiczenia „Ulchi Freedom Shield” zaplanowane są na 17-27 sierpnia. Władze w Pjongjangu regularnie potępiają te manewry, określając je jako bezpośrednie przygotowania do zbrojnej inwazji na Koreę Północną. Niedawno Korea Płn. zagroziła podniesieniem środków odstraszających do „nowego poziomu”.

Historia negocjacji i kulisy relacji dyplomatycznych

Jak podkreślił Reuters, relacja między amerykańskim przywódcą i Kimem była jednym z głównych tematów pierwszej kadencji Trumpa. W czasie jego drugiej prezydentury poświęca się tej kwestii mniej uwagi.

Obaj przywódcy spotkali się na szczytach w 2018 i 2019 roku, zanim negocjacje załamały się z powodu północnokoreańskiego programu nuklearnego. Korea Północna jest objęta międzynarodowymi sankcjami w związku z rozwojem broni nuklearnej oraz rakiet balistycznych.

Według stacji CNN w ubiegłym roku przedstawiciele administracji Trumpa prowadzili prywatne rozmowy na temat zorganizowania spotkania Trumpa z Kimem w związku z październikową podróżą prezydenta do Azji. Stacja podała, że pierwsza próba nawiązania kontaktu z przywódcą Korei Północnej przez Trumpa na początku 2025 roku nie doczekała się odpowiedzi, ponieważ strona północnokoreańska nie chciała przyjąć listu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Sara Schekiel
Sara Schekiel

Poza redakcją z pasją uwieczniam polską faunę i florę lub uciekam na fotograficzne safari w dzikie miejsca, a po dobrym treningu bokserskim najchętniej relaksuję się przy pysznej śródziemnomorskiej kuchni, zgłębiając fascynującą historię starożytnego Rzymu.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraJuż 30 września niezwykle widowiskowy spektakl nad Polską. Do podziwiania wystarczy zwykła lornetka »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj