Forsal logo

Polska postawiła na koreańskie armatohaubice K9. Teraz ich nowa wersja dostała szansę od armii USA

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
49 minut temu
[aktualizacja 31 minut temu]
Armatohaubica K9 w wersji kołowej
Polska postawiła na koreańskie armatohaubice K9. Teraz ich nowa wersja dostała szansę od armii USA/Hanwha Aerospace
Polska kupiła już setki koreańskich armatohaubic K9, a teraz konstrukcja z tej samej rodziny dostała szansę na wejście do arsenału armii USA. Hanwha Aerospace dostarczy Amerykanom sześć prototypów nowej, kołowej K9MH. Jeśli próby wypadną dobrze, może ona zastąpić część holowanych haubic M777. To potencjalnie dobra wiadomość również dla Polski, która zamierza używać i rozwijać armatohaubice K9 przez następne dziesięciolecia.

Amerykanie wybrali kołową wersję K9

US Army podpisała z Hanwha Defense USA umowę wartą 100,3 mln dol. na opracowanie i dostarczenie sześciu prototypów K9MH. Kontrakt przewiduje możliwość zamówienia kolejnych 12 maszyn, co mogłoby zwiększyć jego łączną wartość do 262,9 mln dol. Opracowanie, dostawa i próby prototypów mają potrwać około czterech lat.

Konstrukcję K9MH wybrano w ramach programu Mobile Tactical Cannon. Amerykanie szukają kołowej armatohaubicy kal. 155 mm, która w wybranych jednostkach mogłaby zastąpić holowane M777. Wcześniej US Army badała również inne dostępne konstrukcje, m.in. francuskiego CAESAR-a, szwedzkiego Archera, niemiecką RCH 155 i izraelską Sigmę.

Wybór Hanwha nie oznacza jeszcze zamówienia seryjnego. Sześć prototypów trafi do żołnierzy, którzy sprawdzą ich osiągi, niezawodność i łatwość obsługi w warunkach możliwie zbliżonych do bojowych. Na podstawie wyników prób US Army zdecyduje o dalszych losach K9MH.

K9 na kołach. Wojna w Ukrainie zmieniła wymagania

K9MH różni się od gąsienicowych K9A1 używanych przez Wojsko Polskie. Hanwha wykorzystała w pełni zautomatyzowaną wieżę rozwijaną dla K9A2 z armatą kal. 155 mm i umieściła ją na kołowym podwoziu 8×8. Armatohaubica przewozi 40 pocisków. Producent podaje, że jej maksymalny zasięg przekracza 60 km, nie precyzuje jednak, z jakim rodzajem amunicji osiągnięto taki wynik.

Najważniejszą zaletą K9MH w porównaniu z M777 ma być mobilność. Amerykańska haubica jest konstrukcją holowaną i do przemieszczania potrzebuje osobnego pojazdu. K9MH porusza się samodzielnie, może więc przyjechać na stanowisko, otworzyć ogień i szybko odjechać. Według Hanwha przygotowanie jej do strzelania lub opuszczenia pozycji zajmuje mniej niż 30 sekund.

Wojna w Ukrainie pokazała, jak ważna stała się taka mobilność. Drony i coraz sprawniejsze systemy rozpoznania skróciły czas między wykryciem artylerii a próbą jej zniszczenia. Im szybciej armatohaubica odda strzały i opuści stanowisko, tym większa szansa, że uniknie ostrzału przeciwnika.

Polska kupuje od Hanwha setki armatohaubic i wyrzutni

Polska jest jednym z największych klientów Hanwha. W 2022 r. zamówiła 212 gąsienicowych armatohaubic K9A1, a kolejna umowa objęła sześć K9A1 oraz 146 armatohaubic w docelowej wersji K9PL dla Wojska Polskiego. Łącznie oba kontrakty obejmują 364 maszyny, z których ponad 200 znajduje się już w Polsce.

Współpraca z koreańskim koncernem nie ogranicza się do artylerii lufowej. Hanwha dostarcza polskim siłom zbrojnym również systemy rakietowe K239 Chunmoo, które po integracji z polskimi elementami noszą nazwę Homar-K. Dwie umowy obejmują łącznie 290 modułów wyrzutni wraz z amunicją, w tym pociskami o zasięgu do 290 km.

Amerykańskie testy mogą mieć znaczenie także dla Polski. Zamówione K9PL mają wykorzystywać rozwiązania rozwijane dla nowszej K9A2. Także K9MH korzysta z technologii opracowywanych dla tej wersji – otrzymała m.in. jej zautomatyzowaną wieżę. Jeśli US Army po zakończeniu prób zdecyduje się na seryjny zakup K9MH, zwiększy to grono użytkowników i skalę produkcji rodziny K9. Dla Polski, która zamierza używać i rozwijać te armatohaubice przez dziesięciolecia, byłaby to potencjalnie dobra wiadomość.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
W. Rodak
Wojciech Rodak

Redaktor Forsal.pl. Absolwent politologii na Uniwersytecie SWPS, z zamiłowania historyk. W przeszłości związany z Polskim Radiem, Wirtualną Polską, dziennikiem „Polska The Times” oraz miesięcznikiem „Nasza Historia”. Publikował również w Gazeta.pl i „Newsweek Historia”. Były wieloletni współpracownik Ośrodka „Karta” i Muzeum Getta Warszawskiego. Autor pierwszej pełnej biografii gen. Tadeusza Bora-Komorowskiego - „Decyzje ‘Bora’. (Auto)biografia Tadeusza Komorowskiego - kawalerzysty, olimpijczyka, dowódcy, wodza i premiera”.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPolska postawiła na koreańskie armatohaubice K9. Teraz ich nowa wersja dostała szansę od armii USA »
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Bezpieczeństwo” i otrzymuj najważniejsze informacje dotyczące bezpieczeństwa w Polsce i na świecie.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj