Amerykańscy komandosi ćwiczą na Alasce
Manewry Polar Dagger rozpoczęły się 15 sierpnia i potrwają do końca miesiąca. Amerykańscy specjalsi będą działać w sześciu miejscach zachodniej Alaski: na Małej Diomedzie i Wyspie Świętego Wawrzyńca oraz w Wales, Tin City, Nome i Point Hope.
Dowództwo Operacji Specjalnych USA – Północ (SOCNORTH) nie ujawniło, jakie dokładnie jednostki biorą udział w tegorocznych manewrach ani jaki sprzęt wykorzystują. W poprzednich edycjach uczestniczyli jednak m.in. komandosi Navy SEALs, załogi łodzi specjalnych SWCC oraz lotnicy 160. Pułku Lotniczego Operacji Specjalnych "Night Stalkers". Wykorzystywano także śmigłowce MH-60M.
Niecałe 4 km od Rosji
Szczególne znaczenie podczas tegorocznych manewrów ma Mała Diomeda. Wyspa leży w Cieśninie Beringa, zaledwie około 3,8 km od należącej do Rosji Wyspy Ratmanowa, zwanej także Dużą Diomedą. Między obiema wyspami przebiega granica Stanów Zjednoczonych i Rosji.
Amerykanie chcą sprawdzić, jak szybko mogą wysłać w takie miejsce niewielki oddział i jak długo będzie on w stanie tam działać. Mała Diomeda ma bardzo ograniczoną infrastrukturę, więc samo dotarcie na wyspę to dopiero początek. Żołnierzy trzeba później zaopatrywać, utrzymywać z nimi łączność, a w razie potrzeby także ewakuować.
Podobne zadania żołnierze będą wykonywać także w innych częściach zachodniej Alaski. Ćwiczenia obejmą Wyspę Świętego Wawrzyńca, położoną na Morzu Beringa między Alaską a Czukotką, a także Wales i Tin City nad Cieśniną Beringa. Najdalej na północ komandosi pojawią się w Point Hope nad Morzem Czukockim. Centrum logistyczne manewrów znajduje się w Nome, największym miwście w tej części Alaski. Przez tamtejsze lotnisko są przerzucani żołnierze, sprzęt i zaopatrzenie.
USA reagują na zakusy Rosji i Chin
Polar Dagger uzupełnia przeprowadzone niedawno manewry Tundra Merlin. Na początku sierpnia Amerykanie ćwiczyli w tym samym rejonie obronę własnego terytorium przed symulowanym atakiem. Wykorzystali m.in. myśliwce F-35A i F-16, samolot tankowania powietrznego KC-135, wyrzutnię HIMARS oraz radar AN/TPQ-53.
Polar Dagger wpisuje się w rosnące znaczenie Arktyki w planach Pentagonu. Rosja utrzymuje na Dalekiej Północy rozbudowaną obecność wojskową, a swoją aktywność zwiększają tam również Chiny. Amerykanie przygotowują się więc do działania także w najbardziej odległych częściach Alaski, z dala od dużych baz i rozwiniętej infrastruktury.
Redaktor Forsal.pl. Absolwent politologii na Uniwersytecie SWPS, z zamiłowania historyk. W przeszłości związany z Polskim Radiem, Wirtualną Polską, dziennikiem „Polska The Times” oraz miesięcznikiem „Nasza Historia”. Publikował również w Gazeta.pl i „Newsweek Historia”. Były wieloletni współpracownik Ośrodka „Karta” i Muzeum Getta Warszawskiego. Autor pierwszej pełnej biografii gen. Tadeusza Bora-Komorowskiego - „Decyzje ‘Bora’. (Auto)biografia Tadeusza Komorowskiego - kawalerzysty, olimpijczyka, dowódcy, wodza i premiera”.
