Forsal logo

Telekomunikacja – niewidoczna infrastruktura, bez której gospodarka nie działa

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
55 minut temu
Telekomunikacja – niewidoczna infrastruktura, bez której gospodarka nie działa
Telekomunikacja – niewidoczna infrastruktura, bez której gospodarka nie działa/DGP
Na co dzień niemal jej nie zauważamy. Bierzemy telefon do ręki, wykonujemy połączenie, korzystamy z internetu, płacimy kartą czy przez aplikację. Za tą prostotą stoi jednak ogromna i stale rozwijana infrastruktura telekomunikacyjna, która jest jednym z fundamentów współczesnej gospodarki.

Jak podkreśla Jan Pilewski, dyrektor Departamentu Public Affairs w Play, operatorzy pełnią dziś krytyczną rolę w całym ekosystemie cyfrowym. Karta SIM znajduje się nie tylko w telefonie, ale również w terminalach płatniczych czy parkomatach. Łączność jest także niezbędna dla rozwoju chmury obliczeniowej, sztucznej inteligencji i kolejnych cyfrowych usług.

Skala infrastruktury jest ogromna. Play posiada ponad 13 tys. stacji bazowych, a operatorzy muszą nieustannie inwestować w ich rozwój i modernizację. Tylko w 2025 roku wszyscy operatorzy telekomunikacyjni zainwestowali w Polsce 12,7 mld zł.

Infrastruktura na czas kryzysu

Telekomunikacja ma znaczenie nie tylko w codziennym funkcjonowaniu gospodarki. Jest również elementem infrastruktury krytycznej, dlatego szczególnego znaczenia nabiera jej odporność na kryzysy – od awarii i katastrof naturalnych po sytuacje nadzwyczajne.

Operatorzy wskazują, że potrzebne są inwestycje pozwalające zwiększać redundancję sieci i jej odporność. Jak zauważa Jan Pilewski, komercyjna infrastruktura jest budowana przede wszystkim z myślą o codziennych potrzebach klientów. Państwowe wsparcie mogłoby natomiast pomóc w tworzeniu dodatkowych zabezpieczeń na wypadek nieprzewidzianych zdarzeń.

Wyzwaniem pozostaje również rozwój sieci światłowodowych tam, gdzie inwestycje nie są opłacalne dla biznesu. W takich miejscach ważną rolę odgrywają programy publicznego wsparcia.

Chcemy sieci, ale nie masztów

Problemem pozostaje także społeczny odbiór infrastruktury telekomunikacyjnej. Operatorzy mierzą się z dezinformacją dotyczącą funkcjonowania sieci oraz zjawiskiem NIMBY – „Not In My Backyard”. W praktyce oznacza ono, że chcemy mieć dostęp do szybkiej i niezawodnej łączności, ale niekoniecznie chcemy widzieć infrastrukturę, która ją zapewnia.

Tymczasem bez tysięcy stacji bazowych, światłowodów, centrów danych i ludzi odpowiedzialnych za ich utrzymanie cyfrowa gospodarka po prostu nie mogłaby funkcjonować.

Telekomunikacja stała się dziś niewidocznym krwiobiegiem gospodarki – zauważamy ją przede wszystkim wtedy, gdy przestaje działać.

SG

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: DGP/forsal.pl
Tematy: karpacz 2026
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj