W sytuacji kryzysowej jednym z podstawowych pytań staje się dostęp do oszczędności. Sam fakt przechowywania pieniędzy na rachunku bankowym nie musi oznaczać większego ryzyka niż trzymanie gotówki w domu. Zdaniem ekspertów problemem może być jednak czasowe ograniczenie dostępu do usług finansowych, awarie infrastruktury lub decyzje regulacyjne podejmowane w warunkach nadzwyczajnych.
Oszczędności na czas wojny. Eksperci wskazują, na co uważać
Dr Robert Pakla, wiceprezes Krakowskiego Banku Spółdzielczego, zwraca uwagę na doświadczenia związane z początkiem wojny w Ukrainie. Część klientów, którzy wcześniej wypłacili pieniądze z banków, po pewnym czasie zaczęła ponownie lokować środki w instytucjach finansowych.
Ważne
System finansowy jest objęty rozbudowanymi wymaganiami dotyczącymi bezpieczeństwa i odporności infrastruktury. Wśród regulacji, które mają zwiększać zdolność instytucji do reagowania na awarie oraz cyberataki, wymienia się m.in. DORA i NIS2.
Ich znaczenie rośnie wraz z uzależnieniem bankowości od systemów informatycznych. W sytuacji kryzysowej zagrożeniem nie musi być więc utrata pieniędzy, ale możliwość czasowego ograniczenia dostępu do bankowości elektronicznej, płatności czy innych usług.
Z tego powodu eksperci wskazują na potrzebę przygotowania się również na krótkotrwałe zakłócenia. Niewielka rezerwa gotówki może być w takim scenariuszu zabezpieczeniem na bieżące wydatki, gdy korzystanie z części usług finansowych okaże się przejściowo utrudnione.
Pieniądze w kilku miejscach. Eksperci wyjaśniają sens dywersyfikacji
Jednym z istotnych elementów bezpieczeństwa oszczędności pozostaje system gwarantowania depozytów. W Polsce Bankowy Fundusz Gwarancyjny chroni środki do równowartości 100 tys. euro na jednego deponenta w danym banku, z uwzględnieniem zasad obowiązujących w systemie gwarantowania depozytów.
W przypadku większych oszczędności znaczenie może mieć więc sposób ich rozmieszczenia. Dywersyfikacja między instytucjami pozwala ograniczać koncentrację środków w jednym miejscu, choć nie eliminuje innych rodzajów ryzyka występującego podczas kryzysu.
Osobnym problemem pozostają kursy walut. W okresach silnych napięć złoty może podlegać gwałtownym wahaniom względem głównych walut, co wpływa na realną wartość oszczędności wyrażonych w krajowej walucie.
Oszczędności poza Polską. Zagraniczny bank też nie daje pełnej ochrony
Część osób w obawie przed kryzysem rozważa przeniesienie pieniędzy za granicę. Takie rozwiązanie może oznaczać dywersyfikację geograficzną, ale nie zapewnia całkowitego uniezależnienia od decyzji władz i sytuacji na rynkach finansowych.
Przykładem przywoływanym w tym kontekście jest Cypr. W 2013 r. w związku z kryzysem finansowym zastosowano tam nadzwyczajne rozwiązania dotyczące dużych depozytów. Przypadek ten pokazuje, że w wyjątkowych warunkach państwa i instytucje mogą podejmować decyzje wpływające na dostęp do kapitału.
Ryzyko może dotyczyć również międzynarodowych rozliczeń. W przypadku sankcji lub poważnego kryzysu geopolitycznego ograniczenia mogą objąć systemy płatnicze oraz relacje między bankami korespondentami. Wśród mechanizmów, których funkcjonowanie może zostać zakłócone, wymienia się system SWIFT.
Złoto zamiast pieniędzy w banku. Eksperci wskazują rozwiązanie
Wśród sposobów dywersyfikacji oszczędności często pojawia się fizyczne złoto. Monety bulionowe i sztabki nie wymagają do zachowania swojej wartości działania konkretnego banku czy systemu płatniczego. Jednocześnie kruszec jest rozpoznawalny na wielu rynkach i może być przechowywany poza systemem finansowym.
Ważne
Adam Drozdowski, zarządzający funduszami InValue Multi-Asset, wskazuje, że w okresach napięć geopolitycznych zainteresowanie inwestorów kieruje się m.in. w stronę złota oraz amerykańskich obligacji. W przypadku kruszcu zwraca uwagę na możliwość kupowania mniejszych nominałów, w tym monet bulionowych.
Znaczenie ma również praktyczny aspekt takiego rozwiązania. Mniejsze jednostki złota mogą być łatwiejsze do przechowywania i ewentualnego wykorzystania niż pojedyncza sztabka o bardzo wysokiej wartości.
Alternatywą dla złota może być srebro. Jego niższa wartość jednostkowa pozwala budować pozycję za mniejszą kwotę, choć właściwości inwestycyjne i praktyczne obu metali szlachetnych są różne.
Z kolei Marek Zuber zwraca uwagę na złoto znajdujące się w biżuterii. W warunkach wojny przedmioty wykonane z metalu szlachetnego mogą pełnić funkcję przechowywania części wartości. W takim przypadku trzeba jednak brać pod uwagę, że cena biżuterii nie odpowiada wyłącznie wartości zawartego w niej złota.
Absolwent Uniwersytetu w Białymstoku. W swojej pracy analizuje globalną geopolitykę, modernizację armii oraz rozwój przemysłu zbrojeniowego.
Bogate doświadczenie w mediach zdobywał krok po kroku. Pracę w zawodzie rozpoczynał w Polska Press, a następnie rozwijał warsztat jako copywriter, dziennikarz i wydawca w ogólnopolskich portalach Interia oraz Wirtualna Polska.
