Tajemnicza przesyłka. Jak części F-35 znalazły się w Hongkongu?
Agencja Bloomberg poinformowała w środę, że chińskie władze przejęły dwa elementy F-35 – osłonę kabiny pilota oraz drzwi komory uzbrojenia. Przesyłka, wysłana kilka miesięcy temu z Australii do Stanów Zjednoczonych w celu naprawy lub utylizacji, z nieznanych przyczyn została przekierowana do Hongkongu.
Oba elementy pokryto powłokami pochłaniającymi fale radarowe, które ograniczają wykrywalność samolotu. Waszyngton obawia się, że Chińczycy mogą zbadać te materiały i poznać część tajemnic technologii stealth.
Jak wcześniej informowało Politico, sprawą zainteresował się Kongres USA. Amerykańscy politycy obawiają się, że Pekin mógł uzyskać dostęp do technologii zastosowanych w F-35.
Od zakończenia brytyjskich rządów kolonialnych w 1997 r. Hongkong pozostaje pod kontrolą Pekinu, choć zachował odrębny system prawny i administracyjny.
Pentagon i Lockheed Martin próbują odzyskać części
Jak podaje CBS News, Pentagon potwierdził incydent. Biuro programu F-35 poinformowało, że wspólnie z amerykańskimi władzami i producentem samolotu próbuje odzyskać części, wyjaśnić okoliczności zdarzenia i zapobiec podobnym incydentom.
Australijski minister obrony Richard Marles również potwierdził, że przesyłka trafiła do Hongkongu. Zapewnił jednak, że nie ma powodów do szczególnego niepokoju.
– Oczywiście współpracujemy w tej sprawie ze Stanami Zjednoczonymi i głównym wykonawcą programu, firmą Lockheed Martin. Z tego, co wiem, nie ma powodów do szczególnego niepokoju. Nie chodzi o części zawierające tajne rozwiązania techniczne. Ostatecznie jednak wyjaśnieniem tego, co się wydarzyło, zajmą się Stany Zjednoczone i Lockheed Martin – powiedział.
Producent zapewnił, że zaginione elementy nie nadawały się do dalszego użytku, a ryzyko, że Chińczycy wykorzystają zastosowane w nich rozwiązania techniczne, jest niewielkie.
Dlaczego części F-35 mogą być cenne dla Chin?
F-35 to najnowocześniejszy amerykański myśliwiec, wykorzystywany przez wiele państw NATO. Polska zamówiła 32 takie samoloty. Maszynę zaprojektowano tak, aby była trudna do wykrycia przez radary. Wyposażono ją również w zaawansowane czujniki i systemy umożliwiające wymianę informacji z innymi samolotami oraz wojskami lądowymi.
Badanie przejętych elementów mogłoby dostarczyć Chińczykom informacji o materiałach ograniczających wykrywalność F-35, przydatnych zarówno przy rozwijaniu własnych myśliwców, jak i doskonaleniu radarów. Nie oznacza to jednak, że samo przejęcie części pozwoli Chinom poznać wszystkie tajemnice samolotu.
Ma to znaczenie zwłaszcza wobec rosnącego napięcia wokół Tajwanu. W razie chińskiego ataku na wyspę amerykańskie F-35 mogłyby uczestniczyć w jej obronie. Informacje ułatwiające wykrywanie tych maszyn byłyby więc dla Pekinu szczególnie cenne.
Chińscy hakerzy już wcześniej uzyskali dostęp do danych dotyczących programu F-35. W raporcie opublikowanym w 2013 r. Defense Science Board, organ doradczy Pentagonu, wskazał, że zdobyli informacje o dziesiątkach amerykańskich programów wojskowych. Wśród nich znalazł się Joint Strike Fighter, w ramach którego opracowano F-35.
Od tamtej pory samolot przeszedł liczne modernizacje, dlatego informacje wykradzione przed laty nie muszą odzwierciedlać jego obecnych możliwości. Nie wiadomo natomiast, czy i jakie informacje Chińczycy zdołali uzyskać dzięki przejęciu najnowszej przesyłki.
Redaktor Forsal.pl. Absolwent politologii na Uniwersytecie SWPS, z zamiłowania historyk. W przeszłości związany z Polskim Radiem, Wirtualną Polską, dziennikiem „Polska The Times” oraz miesięcznikiem „Nasza Historia”. Publikował również w Gazeta.pl i „Newsweek Historia”. Były wieloletni współpracownik Ośrodka „Karta” i Muzeum Getta Warszawskiego. Autor pierwszej pełnej biografii gen. Tadeusza Bora-Komorowskiego - „Decyzje ‘Bora’. (Auto)biografia Tadeusza Komorowskiego - kawalerzysty, olimpijczyka, dowódcy, wodza i premiera”.
