Butelki z substancją łatwopalną przy przyłączu gazowym
Pracownik jednej z elbląskich firm z ul. Rybnej powiadomił w poniedziałek policję o znalezieniu plastikowych butelek z nieznaną substancją, które znajdowały się przy przyłączu gazowym budynku tego przedsiębiorstwa. Na miejsce skierowano strażaków i policjantów, w tym policyjnych pirotechników. Na czas prowadzenia tych działań z budynku ewakuowano ludzi, została wydzielona strefa niebezpieczna.
Rzecznik prasowy wojewody warmińsko-mazurskiego Szymon Tarasewicz przekazał PAP, że są to „dwie bańki plastikowe po wodzie wypełnione żółtą cieczą, z których wystają kabelki». Były postawione pod skrzynką przyłącza gazowego budynku - dodał.
- Ciecz zabezpieczona w pojemnikach umiejscowionych przy budynku była substancją łatwopalną - poinformował po południu nadkom. Krzysztof Nowacki z elbląskiej policji.
Trwa ustalanie, co to za substancja i kto ją podłożył
Przekazał, że pojemniki zostały już zabrane, a próbki zabezpieczono do badań, żeby wyjaśnić, jaka to dokładnie substancja.
- Prowadzimy intensywne czynności zmierzające do ustalenia sprawcy tego czynu. Został już zabezpieczony monitoring - powiedział Nowacki.
Jak zaznaczył, od decyzji prokuratury zależy, w jakim kierunku będzie prowadzone dalsze postępowanie dotyczące tego zdarzenia.
Redaktor i wydawca strony głównej, z redakcjami Grupy Infor (Forsal.pl, Dziennik.pl, GazetaPrawna.pl, Infor.pl, ZdrowieGO.pl) związany od 2010 roku. Zajmuje się tematyką stosunków międzynarodowych, polityki gospodarczej i technologicznej, bezpieczeństwa, a także psychologią, zarządzaniem i pracą. Wcześniej zajmował się naukowo teoriami społeczeństwa sieci.
