Jak powiedział w programie "Kyiv 24" dziennikarz wojskowy Władysław Selezniow, Ukrainie potrzeba kilku miesięcy, aby uzyskać wystarczającą liczbę dronów przechwytujących. Mają one być wykorzystywane do zwalczania rosyjskich dronów, w tym nowych konstrukcji o napędzie odrzutowym.
– Wróg również nie stoi w miejscu, cały czas opracowuje nowe technologie i wykorzystuje nowe algorytmy zastosowania tych samych dronów. Dlatego ta technologiczna rywalizacja będzie trwała – powiedział Selezniow.
Rosja rozwija nowe drony. Ukraina musi znaleźć odpowiedź
Ukraiński ekspert zwrócił uwagę, że Rosja również rozwija swoje zdolności i zmienia sposób wykorzystywania dronów uderzeniowych. Oznacza to, że wraz ze zwiększaniem liczby ukraińskich środków przechwytujących Rosjanie mogą wprowadzać kolejne rozwiązania technologiczne i taktyczne.
Zdaniem Selezniowa skuteczna odpowiedź na rosyjskie ataki powinna opierać się nie tylko na przechwytywaniu dronów znajdujących się już w powietrzu. Istotnym elementem ma być także działalność prewencyjna, której celem jest ograniczanie możliwości prowadzenia takich operacji przez Rosję.
Drony przechwytujące to za mało. Ekspert wskazuje kolejny krok
Ekspert wskazał na konieczność niszczenia miejsc startowych dronów na terytorium Rosji oraz zakładów rosyjskiego przemysłu obronnego. Jego zdaniem znaczenie ma również eliminowanie operatorów i zespołów odpowiedzialnych za rozpoznanie terenu przed przeprowadzeniem ataków.
Selezniow podkreślił potrzebę wzmocnienia działań kontrwywiadowczych. Chodzi o ograniczenie możliwości prowadzenia przez Rosję rozpoznania oraz przygotowywania kolejnych operacji wymierzonych w ukraińskie cele.
W ocenie eksperta obecna sytuacja jest częścią szerszego technologicznego wyścigu. Rosyjskie siły mają stale modyfikować wykorzystywane bezzałogowce oraz sposoby ich użycia, co zwiększa wymagania wobec ukraińskiego systemu obrony powietrznej.
Absolwent Uniwersytetu w Białymstoku. W swojej pracy analizuje globalną geopolitykę, modernizację armii oraz rozwój przemysłu zbrojeniowego.
Bogate doświadczenie w mediach zdobywał krok po kroku. Pracę w zawodzie rozpoczynał w Polska Press, a następnie rozwijał warsztat jako copywriter, dziennikarz i wydawca w ogólnopolskich portalach Interia oraz Wirtualna Polska.
