Forsal logo

Ukraina szuka sposobu na rosyjskie drony. To coraz większy problem

Ukraina szuka sposobu na rosyjskie drony. To coraz większy problem
Ukraina szuka sposobu na rosyjskie drony. To coraz większy problem/Shutterstock
Ukraina przygotowuje się na kolejną fazę wojny dronowej. Zdaniem wojskowego dziennikarza Władysława Selezniowa same drony przechwytujące nie wystarczą, aby skutecznie powstrzymać rosyjskie ataki. Według niego konieczne są również działania wymierzone w rosyjskie zaplecze produkcyjne.

Jak powiedział w programie "Kyiv 24" dziennikarz wojskowy Władysław Selezniow, Ukrainie potrzeba kilku miesięcy, aby uzyskać wystarczającą liczbę dronów przechwytujących. Mają one być wykorzystywane do zwalczania rosyjskich dronów, w tym nowych konstrukcji o napędzie odrzutowym.

– Wróg również nie stoi w miejscu, cały czas opracowuje nowe technologie i wykorzystuje nowe algorytmy zastosowania tych samych dronów. Dlatego ta technologiczna rywalizacja będzie trwała – powiedział Selezniow.

Rosja rozwija nowe drony. Ukraina musi znaleźć odpowiedź

Ukraiński ekspert zwrócił uwagę, że Rosja również rozwija swoje zdolności i zmienia sposób wykorzystywania dronów uderzeniowych. Oznacza to, że wraz ze zwiększaniem liczby ukraińskich środków przechwytujących Rosjanie mogą wprowadzać kolejne rozwiązania technologiczne i taktyczne.

Zdaniem Selezniowa skuteczna odpowiedź na rosyjskie ataki powinna opierać się nie tylko na przechwytywaniu dronów znajdujących się już w powietrzu. Istotnym elementem ma być także działalność prewencyjna, której celem jest ograniczanie możliwości prowadzenia takich operacji przez Rosję.

Drony przechwytujące to za mało. Ekspert wskazuje kolejny krok

Ekspert wskazał na konieczność niszczenia miejsc startowych dronów na terytorium Rosji oraz zakładów rosyjskiego przemysłu obronnego. Jego zdaniem znaczenie ma również eliminowanie operatorów i zespołów odpowiedzialnych za rozpoznanie terenu przed przeprowadzeniem ataków.

Selezniow podkreślił potrzebę wzmocnienia działań kontrwywiadowczych. Chodzi o ograniczenie możliwości prowadzenia przez Rosję rozpoznania oraz przygotowywania kolejnych operacji wymierzonych w ukraińskie cele.

W ocenie eksperta obecna sytuacja jest częścią szerszego technologicznego wyścigu. Rosyjskie siły mają stale modyfikować wykorzystywane bezzałogowce oraz sposoby ich użycia, co zwiększa wymagania wobec ukraińskiego systemu obrony powietrznej.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Jakub Laskowski
Jakub Laskowski

Absolwent Uniwersytetu w Białymstoku. W swojej pracy analizuje globalną geopolitykę, modernizację armii oraz rozwój przemysłu zbrojeniowego.

Bogate doświadczenie w mediach zdobywał krok po kroku. Pracę w zawodzie rozpoczynał w Polska Press, a następnie rozwijał warsztat jako copywriter, dziennikarz i wydawca w ogólnopolskich portalach Interia oraz Wirtualna Polska.

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Zapisz się na newsletter
Zapisz się na newsletter Forsal.pl „Bezpieczeństwo” i otrzymuj najważniejsze informacje dotyczące bezpieczeństwa w Polsce i na świecie.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj