Forsal logo

"Brexit przyniósł więcej szkód niż korzyści". Brytyjski premier mówi to już wprost

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
34 minut temu
"Brexit przyniósł więcej szkód niż korzyści". Brytyjski premier mówi to już wprost
"Brexit przyniósł więcej szkód niż korzyści". Brytyjski premier mówi to już wprost/PAP/EPA
Choć stwierdzenie o nieopłacalności Brexitu dość często pojawiało się wśród brytyjskiej opinii publicznej, to tym razem wypowiedział je sam premier Wielkiej Brytanii. - Brexit przyniósł więcej szkód niż korzyści - oświadczył Andy Burnham podczas wystąpienia na konferencji swojej Partii Pracy w Liverpoolu we wtorek. Ze słów brytyjskiego premiera wynika także, że kraj chce zbliżyć się do Unii Europejskiej.

"Brexit przyniósł więcej szkód niż korzyści"

"Nie wytyczymy krajowi jasnej drogi na kolejne dekady, dopóki nie zdecydujemy, jak mają wyglądać nasze długoterminowe relacje z naszym największym rynkiem zbytu" - powiedział Burnham.

"Nie mogę wam powiedzieć, że nasza obecna pozycja jest wystarczająco dobra. Brexit przyniósł więcej szkód niż korzyści" – dodał premier, wywołując aplauz zebranych w sali działaczy Partii Pracy.

Londyn chce zacieśnić stosunki z UE

Burnham przypomniał, że na ten rok zaplanowany jest szczyt W. Brytania - UE, który w zamierzeniu doprowadzić ma do zacieśnienia stosunków.

"Wykorzystam okres wokół szczytu, by przedstawić krajowi różne możliwości, jakie, według mnie, stoją przed W. Brytanią, jeśli chodzi o długoterminowe relacje z europejskimi partnerami. Spróbuję poszukać konsensusu wokół jednego z tych rozwiązań, co da nam jasność co do przyszłości naszego kontynentu" – zadeklarował szef rządu.

"Andy Burnham otwiera drzwi dla bliższych relacji z UE" - skomentował portal dziennika "Times".

Poprzedni premier unikał takich deklaracji

Poprzednik Burnhama, Keir Starmer, który odszedł ze stanowiska latem, unikał podobnych deklaracji. Jego otoczenie obawiało się oskarżeń o lekceważenie woli obywateli, którzy zagłosowali za brexitem w referendum w 2016 r. W partii słychać też było głosy, że laburzyści nie powinni ryzykować gniewu części klasy pracującej, szczególnie na północy Anglii, która poparła wyjście z Unii.

Przychodząc do władzy Burnham podtrzymywał deklarację poprzednika, że Londyn nie przekroczy czerwonych linii, wyznaczonych jeszcze podczas negocjacji w sprawie kształtu brexitu: po pierwsze, W. Brytania nie wróci do unii celnej, po drugie, nie stanie się znów częścią jednolitego rynku.

Polityka zagraniczna Wielkiej Brytanii

Burnham mówił też krótko o polityce zagranicznej, podkreślając, że będzie wspierał Ukrainę i rozwiązanie dwupaństwowe na Bliskim Wschodzie oraz stawi czoła zagrożeniom m.in. ze strony Rosji i Iranu.

W pewnym momencie Burnham na dłużej przerwał ze wzruszenia swoje wystąpienie, łamał mu się głos, gdy wspominał swego zmarłego 14 września ojca.

"Wykorzystam tę pracę, by walczyć o kraj, jakiego chciał mój tata. Dam z siebie wszystko, by pozostał zjednoczony. Nie będę ostatnim premierem, a pierwszym, który fundamentalnie zmienił kraj" - powiedział, nawiązując do słów szefa rządu Szkocji Johna Swinneya, przewidującego, że Burnham będzie „ostatnim premierem Zjednoczonego Królestwa», bo Szkocja, Walia i Irlandia Północna je opuszczą.

Roy Burnham od jakiegoś czasu przebywał w domu opieki. W lipcu premier mówił dziennikowi "Times", że ojciec nie zdawał już sobie sprawy z faktu, że jego syn zamieszkał na Downing Street, gdzie znajduje się siedziba premiera W. Brytanii.

Z Londynu Adam Dąbrowski

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
oprac. Kamil Nowak

Redaktor i wydawca strony głównej, z redakcjami Grupy Infor (Forsal.pl, Dziennik.pl, GazetaPrawna.pl, Infor.pl, ZdrowieGO.pl) związany od 2010 roku. Zajmuje się tematyką stosunków międzynarodowych, polityki gospodarczej i technologicznej, bezpieczeństwa, a także psychologią, zarządzaniem i pracą. Wcześniej zajmował się naukowo teoriami społeczeństwa sieci. 

Zobacz wszystkie artykuły tego autora"Brexit przyniósł więcej szkód niż korzyści". Brytyjski premier mówi to już wprost »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj