To już koniec z workami. Od lipca będą nowe zasady segregowania odpadów i wysokie kary

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
43 minut temu
To już koniec z workami. Od lipca będą nowe zasady segregowania odpadów i wysokie kary
To już koniec z workami. Od lipca będą nowe zasady segregowania odpadów i wysokie kary/shutterstock
Obierki, fusy po kawie, zwiędłe kwiaty… to wszystko ląduje w brązowym pojemniku razem z plastikowym workiem. Z tym już koniec. Od lipca w części gmin zaczną obowiązywać nowe, znacznie bardziej rygorystyczne zasady segregacji bioodpadów. Samorządy alarmują, że plastik trafiający do kompostowni staje się coraz większym problemem. Spółdzielnie mieszkaniowe ostrzegają z kolei mieszkańców, że błędy w segregacji mogą skończyć się podwyżkami opłat za śmieci dla całych bloków.

Koniec z workami. Bioodpady trzeba będzie wyrzucać luzem

Zmiany zaczną obowiązywać od 1 lipca 2026 roku między innymi na terenie regionu leszczyńskiego. Jak podaje next.gazeta.pl, Gostyńska Spółdzielnia Mieszkaniowa już teraz rozsyła mieszkańcom informacje o nowych zasadach.

Do brązowych pojemników mają trafiać wyłącznie bioodpady wrzucane luzem — bez foliowych reklamówek i bez worków biodegradowalnych. Chodzi między innymi o obierki warzyw i owoców, fusy po kawie i herbacie, resztki jedzenia czy odpady roślinne.

Zmiany obejmą zarówno mieszkańców bloków, jak i domów jednorodzinnych znajdujących się na terenach obsługiwanych przez lokalne związki gospodarki odpadami. Lokatorzy nie będą musieli składać żadnych dodatkowych deklaracji, ale będą zobowiązani do przestrzegania nowych zasad segregacji.

Administracje osiedli już teraz przypominają mieszkańcom, że wrzucanie bioodpadów do czarnych pojemników na odpady zmieszane również jest naruszeniem przepisów.

Worki „BIO” nie zawsze są ekologiczne

Powód zaostrzenia zasad jest prosty. Do kompostowni wciąż trafiają ogromne ilości plastiku razem z odpadami organicznymi. Problemem są nie tylko zwykłe reklamówki, ale także część worków oznaczonych jako „BIO” lub „ekologiczne”.

Komunalny Związek Gmin Regionu Leszczyńskiego podkreśla, że wiele produktów dostępnych w sklepach jedynie sprawia wrażenie przyjaznych środowisku.

Część worków zawiera domieszki plastiku, które podczas przetwarzania bioodpadów trafiają później do kompostu wykorzystywanego w rolnictwie i ogrodnictwie. Samorządy alarmują, że w ten sposób mikroplastik może przedostawać się do gleby.

Najczęstszym błędem mieszkańców nadal pozostaje wyrzucanie bioodpadów w foliowych workach albo w opakowaniach, które nie spełniają norm kompostowalności. Efekt jest taki, że odpady organiczne trzeba później dodatkowo sortować, a cały proces odzysku staje się znacznie droższy i bardziej skomplikowany.

Jeden źle wyrzucony worek może podnieść rachunki całemu blokowi

Podobne regulacje obowiązują już między innymi w Poznaniu, Mosinie czy Serocku informuje next.gazeta.pl. W części miast bioodpady można wyrzucać wyłącznie luzem, a w innych dopuszczone są jedynie certyfikowane worki kompostowalne spełniająceokreślone normy.

Samorządy podkreślają, że mieszkańcy muszą sprawdzać lokalne regulaminy, ponieważ zasady segregacji różnią się w zależności od gminy.

Konsekwencje błędów mogą być jednak bardzo kosztowne. Jeśli gmina albo związek międzygminny uzna, że odpady są źle segregowane, może naliczyć podwyższoną opłatę za wywóz śmieci dla całej nieruchomości. W praktyce oznacza to, że jeden nieprawidłowo wyrzucony worek może przełożyć się na wyższe rachunki dla wszystkich mieszkańców bloku lub wspólnoty.

Spółdzielnie mieszkaniowe coraz częściej ostrzegają lokatorów, że kontrole segregacji będą bardziej szczegółowe niż dotychczas. Część samorządów zachęca jednocześnie mieszkańców do korzystania z przydomowych kompostowników.

W regionie leszczyńskim osoby kompostujące bioodpady mogą liczyć na obniżkę opłaty za śmieci w wysokości 3 zł miesięcznie od osoby. Dla wielu gmin ma to być sposób nie tylko na ograniczenie ilości odpadów trafiających do systemu, ale również na zmniejszenie problemu zanieczyszczenia kompostu plastikiem.

Urzędnicy kontrolują segregację odpadów. Wykryto już dziesiątki błędów

Choć obowiązek selektywnej zbiórki obowiązuje od 2020, wciąż zdarzają się liczne naruszenia. Jak donosi z kolei Portal Samorządowy, od początku kwietnia w Konstancinie-Jeziornie prowadzone są wzmożone kontrole dotyczące segregacji śmieci. Pracownicy magistratu sprawdzają, czy mieszkańcy właściwie sortują odpady komunalne.

Do tej pory urzędnicy odwiedzili ponad 250 nieruchomości. Nieprawidłowości stwierdzono w około 40 przypadkach. Jak zaznaczają przedstawiciele gminy, mimo obowiązku segregowania odpadów obowiązującego od 2020 roku, część mieszkańców nadal popełnia podstawowe błędy. W pojemnikach na odpady zmieszane znajdowano m.in. kartony po napojach oraz papier, które powinny trafiać do odpowiednich frakcji.

Najpierw upomnienie, później wyższe opłaty

Władze gminy zapowiadają konsekwencje wobec osób, które nie stosują się do zasad segregacji. Przy pierwszym naruszeniu właściciel nieruchomości otrzyma ustne lub pisemne upomnienie wraz z informacją, jak prawidłowo segregować odpady.

Jeśli jednak sytuacja się powtórzy, urząd wszcznie postępowanie administracyjne. W praktyce oznacza to podwyższenie opłaty za odbiór śmieci — z obecnych 46 zł do 92 zł miesięcznie za osobę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj