Słowa szefa litewskiego MSZ Kestutisa Budrysa, które padły w wywiadzie dla szwajcarskiej gazety "Neue Zürcher Zeitung", wywołały natychmiastową reakcję najwyższych rosyjskich urzędników. Litewski minister, pytany o kwestie bezpieczeństwa swojego kraju w kontekście bezpośredniego zagrożenia ze strony Rosji, wezwał do zdecydowanej postawy i odrzucenia dotychczasowych obaw.
Zapowiedź uderzenia w "twierdzę" Rosji. Litwa trafiła w czuły punkt Kremla
Na stwierdzenie przez dziennikarza, że Europa jest zagrożona, litewski minister wygłosił pokrzepiającą ocenę. – Rosjanie pielęgnują mit, że mogą przebić kraje bałtyckie w dwa dni. Ta narracja została już dawno obalona. To daje nam siłę, by działać na Litwie – powiedział.
Budrys, zapytany o kwestię obwodu królewieckiego, odpowiedział, że "NATO dysponuje środkami, które w razie kryzysu mogą zrównać z ziemią rosyjskie bazy obrony powietrznej i rakietowej". – Musimy pokazać Rosjanom, że potrafimy przeniknąć do małej twierdzy, którą zbudowali w Królewcu – dodał.
Rosja reaguje na zapowiedź ataków w Królewcu. Pieskow: Na granicy obłędu
Do słów szefa litewskiego MSZ odniósł się bezpośrednio rzecznik prezydenta Rosji, Dmitrij Pieskow. Podczas spotkania z dziennikarzami wezwał on do zbagatelizowania wypowiedzi płynących z Wilna, uderzając przy tym w litewską klasę polityczną.
– To oświadczenie graniczy z obłędem. Nie sądzę, by trzeba było to traktować serio. To raczej pokazuje, jacy są tam skrajni politycy – powiedział Pieskow. – Politycy tak skrajni raczej nie są zdolni do jakichś przemyślanych i wyrafinowanych działań. To dobrze – kontynuował.
– Niestety, państwa bałtyckie naprawdę są maniakalnie antyrosyjskie. Te antyrosyjskie nastroje ich oślepiają, uniemożliwiają myślenie o przyszłości i nie pozwalają im robić tego, co leży w interesie tych krajów – stwierdził Pieskow.
Obce drony w przestrzeni powietrznej NATO. Rośnie liczba incydentów
Tło wydarzeń w regionie staje się coraz bardziej napięte. Wypowiedzi polityków zbiegają się z serią niepokojących incydentów w przestrzeni powietrznej państw bałtyckich, do których doszło w ciągu ostatnich kilku dni.
W środę przed południem na Litwie ogłoszono alarm lotniczy w części kraju po wykryciu obiektu przypominającego bezzałogowy statek powietrzny przy wschodniej granicy. Ponadto w niedzielę wieczorem na wschodzie Litwy odnaleziono wrak drona z ładunkiem wybuchowym.
Podobny incydent miał miejsce na Łotwie. Władze w Rydze oficjalnie poinformowały we wtorek o wykryciu wrogiego drona, który wleciał w przestrzeń powietrzną kraju. Także we wtorek estońską przestrzeń powietrzną naruszył wrogi dron, który został zestrzelony przez rumuńskie myśliwce F-16 realizujące misję NATO Baltic Air Policing.
