„Już piąty miesiąc z rzędu udaje się utrzymać ten bilans na poziomie ujemnym, co stanowi jedno z kluczowych zadań, mających bezpośredni wpływ na zdolność bojową przeciwnika oraz nacisk wywierany przez niego na polu bitwy” - napisał Robert „Madiar” Browdi na Telegramie.
Rosja traci więcej żołnierzy, niż mobilizuje. Piąty miesiąc z rzędu
Z informacji przekazanych przez dowódcę Sił Systemów Bezzałogowych (SBS) wynika, że w okresie od grudnia 2025 roku do kwietnia 2026 roku Rosja zmobilizowała i zatrudniła na podstawie umów z resortem obrony 148,4 tys. osób. Jednocześnie potwierdzone straty armii rosyjskiej, spowodowane wyłącznie atakami dronów, wynoszą 156,7 tys. osób.
„W kwietniu 2026 r. oddziały SBS uderzyły w 10 581 żołnierzy wroga, co stanowi 31,15 proc. całkowitych strat w ludziach po stronie rosyjskiej, zadanych przez drony Sił Obronnych Ukrainy. W praktyce co trzeci potwierdzony cel został trafiony przez oddziały SBS” – czytamy w komunikacie.
Wielkie straty Rosji na wojnie w Ukrainie. Putin ma poważny problem
Jak podkreśla Browdi, w zgrupowaniu Sił Systemów Bezzałogowych (SBS) ustalono normę: co najmniej 30 proc. trafień ma przypadać na siłę żywą przeciwnika. „W tym okresie jednostki SBS zweryfikowały zniszczenie i trafienie 305,7 tys. celów, z czego 90 470 stanowiła siła żywa przeciwnika” - powiadomiono w komunikacie.
Naczelny dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy gen. Ołeksandr Syrski poinformował pod koniec marca, że Rosja planuje w 2026 roku zrekrutować 409 tys. żołnierzy i nie rezygnuje z przygotowań do kontynuowania agresji przeciwko Ukrainie.
