Inflacja niższa od oczekiwań
Ceny towarów i usług konsumpcyjnych w maju 2026 r. wzrosły rdr o 3,1 proc., a w porównaniu z ub. miesiącem spadły o 0,3 proc. - podał w szybkim szacunku Główny Urząd Statystyczny.
Ankietowani przez PAP Biznes analitycy oczekiwali wzrostu cen o 3,7 proc. rdr i o 0,2 proc. mdm. - Spodziewamy się, że inflacja w maju wzrosła do 3,7 proc., a inflacja bazowa do 3,4 proc. Przyczyniły się do tego znacząco efekty bazowe. W ubiegłym roku o tej porze nastąpił duży spadek cen paliw w ujęciu miesięcznym, a także spadek inflacji bazowej w porównaniu do kwietnia. Podbije to roczne tempo wzrostu obu kategorii w maju tego roku – powiedział PAP ekonomista ING Banku Śląskiego Adam Antoniak.
Składniki wskaźnika inflacji za maj i kwiecień 2026 r.:
maj | maj | kwiecień | kwiecień | |
rdr | mdm | rdr | mdm | |
INFLACJA OGÓŁEM | 3,1 | -0,3 | 3,2 | 0,6 |
Żywność i napoje bezalkoholowe | 0,5 | -1,0 | 1,9 | 0,6 |
Energia elektryczna, gaz i inne paliwa | 5,0 | 0,0 | 4,6 | 0,3 |
Paliwa i smary do prywatnych środków transportu | 12,3 | -0,1 | 8,4 | -1,8 |
Pełne dane o inflacji GUS opublikuje 15 czerwca.
Ryzyko inflacyjne nadal istnieje
„Majowy odczyt jest niższy od oczekiwań i pokazuje, że inflacja nadal mieści się w dopuszczalnym paśmie odchyleń od celu NBP. To dobra informacja dla RPP, choć nie oznacza końca ryzyk inflacyjnych. Pełną strukturę danych poznamy dopiero w czerwcu, ale szok naftowy nadal może przenikać do szerszego koszyka zakupowego w kolejnych miesiącach" – skomentował Andrzej Gwiżdż, analityk platformy inwestycyjnej Portu.
Jak zauważa Gwiżdż, ostatni spadek cen ropy, związany z postępami w rozmowach pokojowych i nadziejami na odblokowanie cieśniny Ormuz, zmniejsza presję na szybką reakcję RPP. Ropa pozostaje jednak droga i nadal kosztuje wyraźnie więcej niż przed wybuchem wojny. Rynek ropy pozostaje więc jednym z głównych źródeł ryzyka dla ścieżki inflacji.
"RPP ma dziś argumenty, aby utrzymać postawę wyczekującą. Presja płacowa, która w poprzednich latach była jednym z głównych motorów inflacji, wyraźnie słabnie, a kwietniowy spadek sprzedaży detalicznej pokazuje, że konsumpcja nie generuje obecnie nadmiernej presji cenowej. W takich warunkach szybkie podnoszenie stóp mocniej uderzałoby we wzrost gospodarczy niż w źródło obecnych ryzyk inflacyjnych. Jeśli jednak cieśnina Ormuz nie zostanie szybko odblokowana, a drogie paliwa zaczną odkotwiczać oczekiwania inflacyjne, podwyżki wrócą na stół. Na razie nie jest to nasz scenariusz bazowy. RPP powinna pozostać w trybie wait and see.” – skomentował Andrzej Gwiżdż.
