Czy fotowoltaika wymaga pozwolenia na budowę w 2026 roku?
Przepisy obowiązujące od października 2023 roku znacząco uprościły procedury związane z montażem instalacji fotowoltaicznych. Zgodnie z Prawem budowlanym urządzenia fotowoltaiczne o mocy do 150 kW nie wymagają ani pozwolenia na budowę, ani zgłoszenia robót budowlanych. Dotyczy to zarówno instalacji montowanych na dachach budynków, jak i systemów ustawianych na gruncie.
Nie oznacza to jednak całkowitego braku formalności. Jeżeli moc instalacji przekracza 6,5 kW, projekt należy uzgodnić z rzeczoznawcą do spraw zabezpieczeń przeciwpożarowych. Po zakończeniu prac konieczne jest również zawiadomienie właściwego komendanta Państwowej Straży Pożarnej.
Wyjątkiem pozostają niektóre nieruchomości objęte ochroną konserwatorską. W przypadku budynków wpisanych do ewidencji zabytków lub znajdujących się pod szczególną ochroną mogą być wymagane dodatkowe uzgodnienia.
Właściciel nieruchomości musi pamiętać o tej formalności
W przypadku instalacji o mocy do 6,5 kW inwestor nie musi spełniać dodatkowych wymogów przeciwpożarowych. Większe systemy wymagają już uzgodnienia projektu oraz poinformowania Państwowej Straży Pożarnej.
Niezależnie od mocy instalacji konieczne jest zgłoszenie mikroinstalacji operatorowi systemu dystrybucyjnego przed planowanym przyłączeniem do sieci. Dopiero po zakończeniu tej procedury możliwe jest rozpoczęcie rozliczania energii w charakterze prosumenta.
Zobacz więcej: Poinformuj operatora systemu dystrybucyjnego elektroenergetycznego o przyłączeniu mikroinstalacji do jego sieci elektroenergetycznej
Dla większości właścicieli domów formalności są dziś zdecydowanie prostsze niż jeszcze kilka lat temu, gdy procedury związane z inwestycjami w OZE były bardziej rozbudowane.
Ile kosztuje fotowoltaika w 2026 roku?
Koszt inwestycji zależy przede wszystkim od wielkości systemu, jakości zastosowanych komponentów oraz kosztów montażu. Według ekspertów średni czas zwrotu z inwestycji w fotowoltaikę wynosi obecnie od 4 do 8 lat.
Duże znaczenie ma poziom autokonsumpcji, czyli ilość energii wykorzystywanej na bieżąco. Im większa część wyprodukowanego prądu pozostaje w gospodarstwie domowym, tym szybciej inwestycja zaczyna przynosić wymierne oszczędności.
Rosnące ceny energii dodatkowo poprawiają opłacalność takich projektów. Z danych dotyczących nowych mikroinstalacji wynika, że średnia moc instalacji przyłączanych w 2025 roku wynosiła około 10,3 kW. Koszt takiego systemu można szacować na około 29 tys. zł przed uwzględnieniem ulg podatkowych i dostępnych programów wsparcia. Dla wielu właścicieli nieruchomości fotowoltaika pozostaje dziś jednym z najskuteczniejszych sposobów na ograniczenie rachunków za energię i częściowe zabezpieczenie się przed dalszym wzrostem cen prądu.
Net-metering czy net-billing. Co się bardziej opłaca?
Ostatnie lata przyniosły sporo zmian w kwestii rozliczeń za prąd z fotowoltaiki. Kilkukrotnie zmieniano sposób rozliczania energii oddawanej do sieci, by ostatecznie zostawić wybór prosumentowi. Obecnie funkcjonują zatem dwa systemy rozliczeń – net-metering oraz net-billing. Na czym one polegają?
Pierwszy z nich obejmuje osoby, które przyłączyły swoją instalację do sieci przed 31 marca 2022 roku. W tym modelu nadwyżki energii trafiają do sieci, skąd mogą zostać później częściowo odebrane. W praktyce za każdą 1 kWh oddaną do sieci prosument może odzyskać 0,8 kWh w przypadku instalacji o mocy do 10 kW lub 0,7 kWh przy instalacjach o mocy od 10 do 50 kW.
Przykład
Jeżeli właściciel instalacji odda do sieci 1000 kWh energii, będzie mógł później wykorzystać odpowiednio 800 lub 700 kWh. Nadwyżki należy zużyć w ciągu 12 miesięcy. Po upływie tego czasu przepadają. Prawo do korzystania z systemu opustów obowiązuje przez 15 lat od pierwszego wprowadzenia energii do sieci.
Inaczej wygląda sytuacja w przypadku net-billingu, który obowiązuje właścicieli instalacji przyłączonych po 1 kwietnia 2022 roku. Tutaj nadwyżki energii są sprzedawane po cenach rynkowych, a uzyskane środki trafiają na indywidualne konto prosumenckie.
Pieniądze zgromadzone na koncie można wykorzystać na zakup energii pobieranej z sieci w okresach niższej produkcji. To rozwiązanie daje większą elastyczność, ale jednocześnie uzależnia opłacalność inwestycji od sytuacji na rynku energii. Środki zapisane na koncie prosumenckim pozostają dostępne przez 12 miesięcy. Po tym czasie możliwy jest częściowy zwrot niewykorzystanych środków, jednak nie większy niż 20 proc. wartości energii wprowadzonej do sieci w danym miesiącu.
Warto wiedzieć, że sprzedaż energii przez prosumentów nie podlega podatkowi VAT ani PIT.W przypadku wystapienia ujemnych cen energii nadwyżki oddawane do sieci mogą zostać rozliczone według stawki 0 zł, chyba że energia trafia do własnego magazynu lub instalacja działa w trybie off-grid.
Który system rozliczeń instalacji fotowoltaicznej jest zatem korzystniejszy?
Nie ma jednej odpowiedzi na to pytanie. Net-metering zapewnia większą przewidywalność, ponieważ zasady odbioru energii są z góry określone. Net-billing jest natomiast silniej powiązany z rynkiem i pozwala korzystać z okresów wysokich cen energii, ale wiąże się również z większą zmiennością.
Ostateczna opłacalność zależy od wielu czynników, w tym wielkości instalacji, poziomu bieżącego zużycia energii oraz sposobu zagospodarowania nadwyżek. W przypadku gospodarstw wyposażonych w magazyny energii net-billing często pozwala osiągnąć lepsze rezultaty ekonomiczne.
ETS2 może zwiększyć rachunki za energię
Unia Europejska kontynuuje realizację polityki klimatycznej, której elementem jest planowany na 2028 rok system ETS-2. Ma on objąć budynki i transport drogowy, a więc sektory, które do tej pory pozostawały poza głównym systemem handlu emisjami.
W praktyce może to oznaczać dodatkowe koszty związane z wykorzystywaniem paliw kopalnych do ogrzewania budynków i transportu. Część ekspertów wskazuje, że Polska może szczególnie odczuć skutki tych zmian ze względu na duży udział węgla i innych paliw kopalnych w ogrzewaniu domów.
Zobacz więcej: ETS-2: skumulowany koszt za ogrzewanie dla przeciętnej polskiej rodziny może wzrosnąć o 26 592 zł
Choć ostateczny wpływ nowych regulacji na rachunki gospodarstw domowych pozostaje trudny do oszacowania, wielu analityków spodziewa się dalszego wzrostu zainteresowania odnawialnymi źródłami energii.
Źródła:
URE, PSP, PAP
gov.pl, pgedystrybucja.pl, strefainstalatora.pl, akademiaesg.pl
Podstawa prawna:
