Według raportu amerykańskiego ośrodka analitycznego Center for European Policy Analysis (CEPA), siły zbrojne Ukrainy zintensyfikowały działania wymierzone w linie zaopatrzeniowe łączące Rosję z Krymem. Wykorzystanie systemów bezzałogowych doprowadziło do ograniczenia zdolności transportowych na zapleczu wojsk rosyjskich.
Paraliż na tyłach wroga. Logistyka Rosji odcięta od Krymu, miliardowy plan Putina legł w gruzach
Analitycy zajmujący się białym wywiadem (OSINT) udokumentowali liczne przypadki niszczenia rosyjskich pojazdów transportowych. Z danych przedstawionych przez CEPA wynika, że wzdłuż kluczowych szlaków komunikacyjnych M14 oraz H20 potwierdzono zniszczenie ponad 125 ciężarówek wojskowych i cystern paliwowych na obszarach oddalonych od bezpośredniej linii frontu. Sytuacja wywołała krytyczne reakcje na rosyjskich profilach informacyjnych prowadzonych przez blogerów wojskowych.
Eksperci CEPA wskazują, że system zaopatrzenia rosyjskiego zgrupowania na południu Ukrainy oraz na Krymie jest niemal całkowicie uzależniony od transportu drogowego i kolejowego. W odpowiedzi na wcześniejsze ataki na Most Kerczeński, Rosja przeznaczyła w latach 2024–2026 środki w wysokości 11,8 mld dol. na rozbudowę infrastruktury transportowej na terytoriach okupowanych, w tym na realizację projektu drogowego określanego jako „Pierścień Azowski”. Inwestycja miała w założeniu rozproszyć ryzyko i zabezpieczyć ciągłość dostaw.
Zarządzanie tymi szlakami stało się jednak utrudnione. Rosyjski kanał analityczny "Rybar" poinformował w swoim komunikacie, że przemieszczanie się drogami w strefie przyfrontowej wiąże się obecnie z wysokim ryzykiem, a siły rosyjskie utraciły pełną kontrolę nad bezpieczeństwem logistyki.
"Autostrada do piekła". Drony z AI uderzają na głębokie zaplecze, nowa broń Ukrainy sieje spustoszenie
Kluczem do obecnego sukcesu Kijowa jest, jak wskazuje raport CEPA, wejście do gry nowej generacji dronów, w tym zaawansowanego systemu o nazwie "Szerszeń" (Hornet). Maszyny wykorzystują łączność satelitarną Starlink do stabilnego sterowania na dalekich dystansach oraz algorytmy sztucznej inteligencji (AI) do automatycznego namierzania celów. Dzięki temu ukraińscy operatorzy potrafią uderzać w obiekty oddalone o ponad 100 km na tyłach wroga.
George Barros, dyrektor w Instytucie Studiów nad Wojną (ISW), ocenia, że Ukraina uzyskała przewagę w tempie wdrażania innowacji technologicznych w segmencie bezzałogowym. Według jego analizy, utrzymanie obecnej intensywności ataków na kluczowe arterie komunikacyjne doprowadzi do trwałego zakłócenia systemu zaopatrzenia, co wpłynie na zdolności obronne i ofensywne rosyjskich jednostek.
Strategiczny przełom w wojnie. Armia Ukrainy przygotowuje grunt pod uderzenie
Z analizy CEPA wynika, że masowe wdrożenie dronów typu "Szerszeń" przez kolejne ukraińskie brygady oznacza nową fazę operacji. Kijów spieszy się, by maksymalnie wykorzystać swoją technologiczną przewagę, zanim Rosjanie dostosują się do nowej sytuacji. Rozszerzenie skali produkcji tych maszyn sugeruje, że ukraińskie dowództwo przygotowuje grunt pod poważniejsze działania operacyjne w nadchodzących miesiącach.
Eksperci z USA ostrzegają jednak, że to okno możliwości nie będzie otwarte wiecznie. Ich zdaniem Rosja z czasem opracuje systemy przeciwdziałania radioelektronicznego i nowe metody ochrony transportu. Jeśli jednak Ukraina zdąży wystarczająco mocno wykrwawić rosyjskie linie zaopatrzeniowe teraz, stworzy idealne warunki pod nadchodzące kontrofensywy, zanim Moskwa zdoła dostosować się do nowej rzeczywistości.
