Kolej „wychodzi” z PRL-u
W Polsce szykuje się kolejowa rewolucja. Środki, które od ponad dwudziestu lat były przeznaczane na drogi, zostaną – w dużej mierze – przekierowane na kolej. Ogromne fundusze, liczone na ok. 20–25 mld zł rocznie, chce wykorzystać spółka Centralny Port Komunikacyjny, która wkrótce zaprezentuje Zintegrowaną Sieć Kolejową (ZSK).
ZSK ma przypominać Rządowy Program Budowy Dróg Krajowych, który Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad realizuje do 2033 roku. Jak ustaliliśmy, stanie się bazą dla branży budowlanej. Zaznaczone zostaną najważniejsze planowane trasy oraz potencjalne remonty sieci wyznaczone aż do 2050 roku.
– Kolejarze nigdy nie mieli takiego programu. Nie było go ani w międzywojniu, ani w PRL-u. Nie uchwalano go także od 30 lat (wolnej Polski – red.). Ostatnio zdałem sobie sprawę, dlaczego tak się stało. Bo to bardzo trudne zadanie. Trzeba czasem połączyć sprzeczne cele komunikacji metropolitalnej, regionalnej, dalekobieżnej, towarowej i wojskowej. Wszystko to musimy ubrać w jeden plan, który będzie uzasadniony ekonomicznie – mówi Piotr Rachwalski, członek zarządu CPK ds. kolei w rozmowie wideo z „Forsalem”.
Cała rozmowa wideo o kolejowej rewolucji w Polsce znajduje się poniżej.
3–4 tys. nowych linii kolejowych
Spółka CPK proponuje zwrot w inwestycjach kolejowych. Po 1989 roku w Polsce powstała tylko jedna nowa linia – Pomorska Kolej Metropolitalna (ok. 20 km), zbudowana przez samorząd. Poza tym zlikwidowano kilka tysięcy kilometrów sieci. Teraz, bazując na coraz większym zainteresowaniu przewozami kolejowymi, ma się to zmienić.
- Chcemy zmodernizować albo zbudować całkowicie nowe przebiegi. Będzie to ok. 3–4 tys. km nowych linii plus głęboka modernizacja linii istniejących. To sieć, która zapewni stabilny rozwój państwa, które zbudowane jest policentrycznie. My, inaczej niż Francja, mamy wiele ośrodków i to jest nasza siła – mówi Rachwalski w rozmowie wideo z „Forsalem”.
Pierwszą nowością będzie zapowiadana od dawna linia „igreka”, o łącznej długości ok. 450–500 km. Powstanie w dwóch etapach:
- do 2032 roku: odcinek Warszawa – Port Polska (lotnisko) – Łódź
- do 2035 roku: odcinek Łódź – Poznań oraz Łódź – Wrocław
Rachwalski przekonuje, że budowa de facto już się zaczęła. Chodzi o tunel KDP w Łodzi (między Retkinią a Kaliską). Trwa przygotowanie tarczy TBM, która na początku przyszłego roku zacznie drążenie. Inwestycja zostanie ukończona w 2028 roku, czyli cztery lata przed resztą „igreka”.
Najpierw linia do Czech, potem do Gdańska
- Pierwszą cezurą będzie start całego „igreka”, czyli rok 2035. W tym czasie w budowie będzie już zapewne połączenie w kierunku Gdańska: CMK-Północ, czyli szybszy dojazd do Trójmiasta i uwolnienie linii konwencjonalnych dla ruchu towarowego. Musimy dać miejsce dla towarów przewożonych z portów - mówi członek zarządu CPK.
W latach 30. powinna trwać budowa linii z Katowic do Ostrawy. W tym przypadku – jak słyszymy – współpraca z Czechami przebiega bardzo dobrze. Porozumiano się m.in. w sprawie budowy mostu granicznego, a odcinki za granicą, realizowane przez południowych sąsiadów, mogą powstać nawet nieco szybciej niż te w Polsce.
Nowe linie między miastami to jeden z punktów ZSK. Równolegle PKP Polskie Linie Kolejowe S.A., czyli obecny zarządca sieci, będzie pracował nad poprawą warunków na sieci kolejowej wokół dużych miast. To m.in. w okolicach Warszawy, Wrocławia czy Krakowa przyrost pasażerów jest największy.
– PLK zmodernizuje m.in. wąskie gardła w pobliżu dużych miast. Sieć kolejowa sprzed lat, zbudowana czasem przez zaborców, dziś nam nie wystarcza – dodaje Rachwalski.
