W ciągu ostatnich 48 godzin na całej linii frontu w Ukrainie doszło do rosyjskich ataków. Informację przekazał amerykański Instytut Badań nad Wojną (ISW). Rosjanie zaatakowali w rejonie Czasowego Jaru oraz w okolicach Swiatopetriwki, a także w pobliżu Kuczerowa w obwodzie kurskim.
Wojna w Ukrainie. Rosjanie atakują na całej linii frontu, ISW wskazuje cel
Wszystkie ataki miały niewielką skalę i, jak podkreśla ISW, nie przyniosły znaczących efektów na froncie. W trzech przypadkach Rosjanom nie udało się nawet przekroczyć linii kontaktu. Zdaniem analityków takie uderzenia mogły mieć charakter testowy.
ISW ocenia, że Rosjanom mogło chodzić o próbę sprawdzenia ukraińskiej obrony, wykrycia jej słabych punktów i przygotowania gruntu pod kolejne operacje. Nie wyklucza też, że część ataków była działaniem wynikającym z decyzji poszczególnych dowódców.
Jednocześnie raport ISW wskazuje, że Rosja może próbować rozciągać ukraińskie siły na różnych odcinkach frontu. Celem miałoby być odciążenie głównego kierunku działań, którym pozostaje Donbas, przede wszystkim rejon Słowiańska.
Sytuacja na froncie bez zmian. Ukraina skutecznie odpiera rosyjskie ataki
"Siły rosyjskie rozmieszczają swoje siły w sposób, który odwraca zasoby od operacji głównych, a zmechanizowane i zmotoryzowane ataki z 18-19 kwietnia w dużej mierze nie wspierają wysiłków w Słowiańsku” – napisał w raporcie ISW.
Jedynie ofensywa na północny zachód od Hulajpola miała miejsce na obszarze, który siły rosyjskie podobno wzmocniły rezerwami strategicznymi" – czytamy dalej.
Mimo tych prób sytuacja na froncie nie uległa większym zmianom. Ukraińskie wojska nadal skutecznie powstrzymują rosyjskie postępy, także na kluczowych kierunkach – w obwodzie charkowskim, w rejonie Pokrowska oraz na południu kraju.
