Jak wynika z dokumentów, do których dotarł duński nadawca publiczny DR, Ministerstwo Obrony Danii planuje całkowitą rekonstrukcję systemu rezerw. Zamiast utrzymywania kosztownej i licznej armii zawodowej w czasie pokoju, Kopenhaga stawia na model oparty na masowej mobilizacji. Eksperci wojskowi wskazują, że rozwiązanie to jednoznacznie przypomina strategię z czasów zimnej wojny, kiedy to Dania tworzyła potężne rezerwy na wypadek ewentualnej agresji ze strony Związku Radzieckiego.
Zimnowojenny model wraca do łask. Co piąty obywatel Danii trafi do wojska
Rdzeniem nowego systemu ma być zasadnicza służba wojskowa, która zostanie wydłużona do 11 miesięcy. Program zakłada skokowe zwiększanie rocznego poboru. O ile do 2030 roku szkolenie ma przechodzić 6,5 tys. poborowych rocznie, o tyle w 2033 roku liczba ta wzrośnie do 10 tys., aby w 2035 roku osiągnąć pułap 13 tys. osób rocznie. Oznacza to, że w strukturach obronnych znajdzie się niemal co piąty obywatel Danii w wieku poborowym.
Wprowadzane zmiany niosą za sobą również rewolucję społeczną. Od 2026 roku obowiązkowa służba wojskowa objęła w Danii kobiety, które podlegają poborowi na identycznych zasadach jak mężczyźni (w przypadku mężczyzn, jeśli brakuje ochotników, o powołaniu decyduje system losowania). Co istotne, obowiązki rezerwistów będą rozciągały się aż do osiągnięcia przez nich 65. roku życia.
Rewolucja w duńskim wojsku. Obowiązkowe ćwiczenia do emerytury
Plany zakładają, że po zakończeniu 11–miesięcznego szkolenia obywatele przez pierwszą dekadę będą tworzyć rezerwę operacyjną. W tym okresie będą mogli być wzywani na obowiązkowe ćwiczenia odświeżające, trwające od 10 do 15 dni. Po upływie 10 lat trafią do szerszej struktury rezerwowej. Wojskowi planiści zakładają, że do 2040 roku Dania będzie dysponować siłami 40 tys. żołnierzy dostępnych natychmiast oraz potężnym zapleczem mobilizacyjnym liczącym docelowo 180 tys. przeszkolonych osób.
Dania wysyła miliardy do Ukrainy. Sprzedaż F-16 sfinansuje pomoc
Równolegle z budową wewnętrznego potencjału obronnego, Dania konsekwentnie utrzymuje pozycję jednego z kluczowych partnerów wojskowych Ukrainy. W lutym 2026 roku władze w Kopenhadze ogłosiły kolejny pakiet pomocy wojskowej dla Kijowa o wartości 541 mln dol. Łączna wartość duńskiego wsparcia militarnego dla Ukrainy w samym tylko 2026 roku zbliżyła się już do astronomicznej kwoty 2 mld dol.
Jak precyzuje duński resort obrony, najnowszy pakiet finansowany jest m.in. ze środków uzyskanych ze sprzedaży myśliwców F–16. Biorąc pod uwagę wielkość duńskiej gospodarki, Dania pozostaje w ścisłej czołówce państw najmocniej angażujących się w dozbrajanie ukraińskiej armii, łącząc modernizację własnych struktur z aktywnym zabezpieczaniem wschodniej flanki NATO.
