Christodulidis powiedział, że przywódcy rozmawiali na temat klauzuli o wzajemnej obronności w czwartek podczas wspólnej kolacji. - Ustaliliśmy, że przygotujemy plan działania określający, jak zareagujemy w przypadku, gdy państwo członkowskie uruchomi artykuł 42.7 - przekazał.
UE szykuje się na najgorszy scenariusz. Kraje opracują plan na wypadek artykułu 42.7
Cypryjski prezydent przyznał, że jest kilka pytań, na które należy znaleźć odpowiedź. - Załóżmy, że Francja uruchamia artykuł 42.7. Które kraje jako pierwsze odpowiedzą na prośbę rządu francuskiego? Jakie będą potrzeby rządu lub kraju, który uruchomi artykuł? Wszystko to zostanie uwzględnione w planie, aby wiedzieć, kiedy i czy państwo członkowskie powinno uruchamiać artykuł 42.7 i mieć gotowy plan operacyjny do wdrożenia - poinformował.
Prezydent Christodulidis dodał, że cieszy się, że wszystkie państwa UE dostrzegają konieczność posiadania planu na wypadek konieczności uruchomienia klauzuli o wzajemnej obronności.
Artykuł 42.7 unijnego traktatu przewiduje pomoc pozostałych państw UE, jeśli jedno z nich padnie ofiarą zbrojnej agresji. Podobną rolę w NATO pełni artykuł 5.
Rosja zagrożeniem dla całej Europy. W grze klauzula o wzajemnej obronie UE
Premier Donald Tusk powiedział, że wobec rosnącego zagrożenia ze strony Rosji UE nie może poprzestać wyłącznie na deklaracjach, a konkretnych kształtów musi nabrać klauzula o wzajemnej obronie państw, czyli artykuł 42.7 unijnego traktatu.
Tusk zapowiedział, że w rozmowach z liderami UE będzie chciał im uświadomić, że zagrożenie w postaci Rosji to nie tylko jej wojna przeciw Ukrainie, bo dotyczy ono całej Europy. - UE nie może poprzestać wyłącznie na deklaracjach, gwarancjach, traktatach, ale musi mieć praktyczne decyzje, które dotyczą bezpośrednio bezpieczeństwa m.in. wschodniej granicy i one muszą być także decyzjami europejskimi - powiedział szef polskiego rządu.
Tusk powiedział, że Polska nie ma powodu, by narzekać na współpracę z USA, szczególnie jeśli chodzi o kwestie związane z obronnością. Ocenił, że USA mają rację, mówiąc, że Europa powinna móc bronić się sama. Tusk dodał, że sceptycyzm waszyngtońskiej administracji wobec NATO i Unii Europejskiej nie jest nowością, podobnie jak powtarzane przez nią od miesięcy deklaracje, że Europa musi liczyć przede wszystkim na siebie.
