Donald Tusk powiedział w rozmowie z „FT”, że „największym i najważniejszym pytaniem dla Europy jest to, czy Stany Zjednoczone są gotowe być tak lojalne, jak opisano to w naszych traktatach NATO”. Ostrzegł jednocześnie, że Rosja może zaatakować członka Sojuszu w perspektywie „raczej miesięcy niż lat”.
Tusk ostrzega przed atakiem Rosji i pyta o lojalność USA. „FT”: Niezwykła wypowiedź
W rozmowie z brytyjskim dziennikiem Tusk stwierdził, że Unia Europejska powinna wzmocnić własną klauzulę wzajemnej obrony zawartą w art. 42 ust. 7 Traktatu o Unii Europejskiej.
„Financial Times”, nazywając stwierdzenia Tuska „niezwykłą wypowiedzią”, podkreślił, że odzwierciedla ona niepewność rosnącą w Europie po groźbach prezydenta USA Donalda Trumpa i jego chwiejnym zaangażowaniu w obronę kontynentu.
- Dla całej wschodniej flanki, moich sąsiadów... pytanie brzmi, czy NATO jest nadal organizacją gotową, zarówno politycznie, jak i logistycznie, do reagowania, na przykład, przeciwko Rosji, gdyby ta próbowała zaatakować – powiedział Tusk.
„To naprawdę poważna sprawa”. Tusk pyta o wsparcie USA, gdyby doszło do ataku Rosji
Szef polskiego rządu zauważył, że niektórzy członkowie NATO „udawali, że nic się nie stało”, gdy w zeszłym roku około 20 rosyjskich dronów naruszyło polską przestrzeń powietrzną - podkreślił dziennik.
Premier zaznaczył, że jego słów nie należy traktować „jako sceptycyzmu wobec artykułu 5. NATO”, tego czy on obowiązuje, ale raczej jako „marzenie, że gwarancje na papierze zamienią się w coś bardzo praktycznego”.
- To naprawdę poważna sprawa. Mam na myśli perspektywę krótkoterminową – raczej miesiące niż lata – powiedział Tusk w kontekście ewentualnego ataku Rosji. - Dla nas niezwykle ważne jest, aby mieć pewność, że wszyscy będą traktować zobowiązania wobec NATO równie poważnie jak Polska – dodał.
