Unia Europejska zaostrza politykę migracyjną
Z początkiem czerwca unijni negocjatorzy z Parlamentu Europejskiego i Komisji Europejskiej doszli do porozumienia w sprawie rozporządzenia ustanawiającego nowy wspólny europejski system powrotów obywateli państw trzecich nielegalnie przebywających w UE. Na mocy rozporządzenia kraje UE będą mogły tworzyć ośrodki powrotowe – placówki za granicą, do których osoby, których wnioski o azyl odrzucono będą mogli być przenoszeni przeniesieni przed deportacją – pod warunkiem zawarcia porozumienia z krajem przyjmującym.
Rozporządzenie zostało zaproponowane przez Komisję jeszcze w marcu ubiegłego roku. Rok później Parlament Europejski, przy poparciu centroprawicowych, konserwatywnych, eurosceptycznych i skrajnie prawicowych parlamentarzystów, zgodził się co do konieczności stworzenia nowych przepisów. Socjaliści, Zieloni i grupy lewicowe w dużej mierze sprzeciwiły się tej propozycji.
W ocenie Socjalistów i Demokratów (S&D) umowa w sprawie kontrowersyjnego rozporządzenia o powrotach „narusza podstawowe prawa i cofa politykę migracyjną”. Jak wskazują politycy ugrupowania, „centra powrotowe” budzą wątpliwości prawne. Dodatkowo, w ich ocenie może dojść do najazdów deportacyjnych w stylu amerykańśkiego ICE.
Umowa nadal wymaga formalnej zgody Parlamentu Europejskiego i państw członkowskich, choć zazwyczaj jest to formalność. Na razie data ostatecznego zatwierdzenia nie została jeszcze ustalona.
„Centra powrotowe” - na czym będą polegać?
Porozumienie zawarto pomimo spadku liczby nielegalnych imigrantów do UE o 26 proc. w 2025 r., co stanowi najniższy poziom od 2021 r. Jest ono odpowiedzią na presję nakładaną przez populistyczne partie prawicowe, które od lat domagają się bardziej stanowczego stanowiska w kwestii nielegalnej migracji.
Rozporządzenie, wobec którego osiągnięto porozumienie, realnie zmienia politykę deportacyjną państw Unii Europejskiej. Przewiduje, że osoby, których wnioski o azyl odrzucono i których nie można odesłać do ich krajów pochodzenia, mogą zostać przeniesione do „centrów powrotowych” (return hubs) poza granicami UE. Centra te będą tworzone w ramach umów między państwami członkowskimi UE a państwami trzecimi.
Takie rozwiązanie budzi jednak poważne wątpliwości co do zgodności z prawem UE dotyczącym ochrony praw człowieka. Pojawia się też pytanie, czy państwa spoza Unii są gotowe do przyjmowania na swoim terytorium migrantów, być może na czas nieokreślony. Ośrodki te mogłyby służyć jako tymczasowe punkty przesiadkowe przed deportacją lub jako miejsca długoterminowego pobytu dla osób deportowanych.
Przepisy zobowiązują także osoby, których wnioski o azyl zostały odrzucone, do ściślejszej współpracy z władzami, w przeciwnym razie grozi im zatrzymanie w oczekiwaniu na deportację. Osoby, które nie zastosują się do tych przepisów, mogą zostać pozbawione świadczeń socjalnych czy mogą zostać zatrzymane ich dokumenty tożsamości lub dokumenty podróży.
- Prawie 8 tys. osób zginęło lub zaginęło na szlakach migracyjnych w 2025 roku
- Eksperci mówią jasno. Na świecie trwa bezpośredni atak na prawa człowieka
- Kara śmierci na świecie. W 2025 roku doszło do największej liczby egzekucji od 44 lat
- Pieniądze dla służb mundurowych MSWiA dopiero od 2027 r. Wkrótce jednak ruszą przetargi na sprzęt
Europejski Nakaz Powrotu i zakaz wjazdu
Ale tworzenie „centrów powrotowych” to nie jedyne rozwiązanie wprowadzane przez rozporządzenie. Regulacja wprowadza także Europejski Nakaz Powrotu (European Return Order). Ma on ułatwić wzajemne uznawanie decyzji o powrocie wydawanych przez państwa członkowskie. Będzie miał charakter formularzu, w którym znajdą się m.in. kluczowe elementy decyzji nakazującej powrót.
Szczególne rozwiązania przewidziano wobec osób uznanych za zagrożenie dla bezpieczeństwa. W takich przypadkach państwa członkowskie będą mogły nakładać zakazy wjazdu przekraczające standardowy maksymalny okres dziesięciu lat. Ponadto, mogą zostać umieszczeni w ośrodku detencyjnym lub umieszczeni w więzieniach i być przetrzymywani oddzielnie od zwykłych więźniów.
Organizacje pozarządowe krytykują rozwiązania
Rozwiązania skrytykował m.in. Międzynarodowy Komitet Ratunkowy (ang. International Rescue Committee, IRC). W ich ocenie nowe przepisy UE dotyczące powrotów mogą naruszać prawo międzynarodowe, osłabiać ochronę uchodźców i narażać ludzkie życie.
Zmiany te wydają się być częścią szerszych działań UE zmierzających do dalszego przeniesienia odpowiedzialności za zarządzanie azylem i migracją do innych krajów i regionów – dodano.
Również w ocenie Amnesty International „centra powrotowe niosą ze sobą poważne ryzyko naruszeń praw”. Jak podkreślała w marcu tego roku Eve Geddie, dyrektor Biura Instytucji Europejskich Amnesty International, procedowane zmiany pokazują rosnący trend w szkodliwej, wykluczającej i drakońskiej polityce migracyjnej. W jej ocenie zmiany w sposób nieproporcjonalny zaostrzają wymogi, sankcje i ograniczenia wobec osób, którym wydano decyzję o powrocie.
