Wpływ konfliktu na Bliskim Wschodzie na rynek ropy
Zwracają oni uwagę, że zahamowanie obserwowanych od końca maja spadków hurtowych cen paliw jest konsekwencją ponownego wzrostu notowań ropy naftowej wywołanego eskalacją konfliktu na Bliskim Wschodzie.
Według ekspertów kierowcy nadal mogą jednak korzystać z relatywnie niskich cen na stacjach paliw dzięki działaniu pakietu CPN.
Średnia cena benzyny Pb95 wynosi obecnie 5,92 zł za litr, co oznacza spadek o 35 gr na litrze w porównaniu z poprzednim tygodniem. Benzyna Pb98 kosztuje średnio 6,53 zł za litr, a olej napędowy 6,32 zł za litr. Największą stabilność cenową zachowuje autogaz, którego średnia cena spadła w ciągu tygodnia do 3,56 zł za litr.
Perspektywy rynku paliw i prognozy ekspertów
Reflex zwraca uwagę, że po zejściu poniżej poziomu 6 zł za litr benzyna jest obecnie tylko nieznacznie droższa niż przed rokiem podczas, gdy diesel jest droższy o 58 gr na litrze.
Kolejny tydzień z rzędu tanieje również LPG. Od lokalnego szczytu odnotowanego w pierwszej połowie kwietnia cena autogazu spadła już o 28 gr na litrze. Mimo to paliwo to pozostaje około 25 proc. droższe niż rok temu.
Analitycy podkreślają, że sytuacja na rynku paliw jest coraz silniej uzależniona od wydarzeń geopolitycznych. Eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie ponownie podniosła ceny ropy oraz paliw gotowych na rynkach międzynarodowych. Kontrakty na ropę Brent z dostawą w sierpniu są wyceniane w okolicach 98 dolarów za baryłkę, a ceny benzyny i oleju napędowego na rynku ARA również rosną.
Najniższe rezerwy od 2024 roku
Według Refleksu dodatkowym czynnikiem wspierającym wzrost cen są informacje o dalszym spadku zapasów ropy w Stanach Zjednoczonych. Dane American Petroleum Institute wskazały na zmniejszenie zapasów o 6,75 mln baryłek w ubiegłym tygodniu, podczas gdy strategiczne rezerwy ropy pozostają najniższe od początku 2024 roku.
Jednocześnie Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) ostrzega przed możliwością wejścia światowego rynku ropy w okres podwyższonego napięcia podażowego w lipcu i sierpniu. Zdaniem agencji kurczące się zapasy mogą nałożyć się na sezonowy wzrost popytu na paliwa w okresie letnim.
Reflex zwraca uwagę, że prognozy MAE zakładają utrzymanie się deficytu na globalnym rynku ropy również w kolejnych miesiącach, co może ograniczać przestrzeń do dalszych spadków cen paliw i zwiększać ryzyko ich ponownego wzrostu w przypadku dalszej eskalacji sytuacji geopolitycznej. (PAP)
