Kto będzie prowadził rozmowy z Rosją w imieniu Europejczyków?
Jak zastrzegły kręgi rządowe, zacięte walki ostatnich dni pokazują jednak, że proces ten może potrwać nie tygodnie, lecz miesiące.
To, kto miałby prowadzić rozmowy w imieniu Europejczyków, jest obecnie przedmiotem dyskusji - dowiedziała się dpa. Chodzi o możliwie operatywny format, uznawany za w pełni uprawniony. - Wiele przemawia za tym, że E3 (Niemcy, Wielka Brytania i Francja) będzie nadal odgrywać ważną rolę - przekazały berlińskie kręgi rządowe.
Grupa ta już w ubiegłym roku uczestniczyła w wysiłkach na rzecz zakończenia wojny, poprzez rozmowy z USA i Ukrainą. Negocjacje między Rosją a Ukrainą były jednak prowadzone przez Waszyngton bez udziału Europejczyków.
Starania Amerykanów utknęły w martwym punkcie
W opinii dpa starania Amerykanów dotyczące zakończenia rosyjsko-ukraińskiej wojny utknęły w martwym punkcie. Przypomniano, że sekretarz stanu USA Marco Rubio powiedział niedawno, że z perspektywy Waszyngtonu zakończeniem wojny mogą zająć się także inni. - Na tym tle Europejczycy starają się teraz mocniej włączyć do gry. O ile USA postrzegają siebie jako mediatora w konflikcie, o tyle Europejczycy stoją wyraźnie po stronie Ukrainy; są więc stroną sporu - podkreśliła dpa.
Zdaniem niemieckiej agencji wyznaczenie przez 27 państw UE negocjatora spoza rządów uchodzi za bardzo mało prawdopodobne. - Dało się to zauważyć podczas nieformalnego spotkania ministrów spraw zagranicznych UE na Cyprze. Szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas przestrzegła przed dalszymi dyskusjami na ten temat - zaznaczyła dpa.
Putin chciałby rozmawiać z Gerhardem Schroederem
Wcześniej prezydent Rosji Władimir Putin wysunął kandydaturę 82-letniego byłego kanclerza Gerharda Schroedera, zaprzyjaźnionego z nim, który po zakończeniu kadencji pracował jako lobbysta na rzecz rosyjskich firm energetycznych. Wśród możliwych kandydatur wymieniano też byłą kanclerz Angelę Merkel, prezydenta Finlandii Alexandra Stubba oraz byłego szefa EBC Mario Draghiego.
Według kręgów rządowych w Berlinie, z perspektywy Niemiec, dalszy proces wymaga „jasnego kompasu politycznego” i „jasnej wizji celu”. Berlin chce działać w porozumieniu z Ukrainą, w jak największej koordynacji między Europejczykami i „możliwie skoordynowanie” z USA - dowiedziała się agencja w niemieckim rządzie.
Dpa zwróciła uwagę, że w czerwcu i lipcu zaplanowano kilka szczytów, podczas których temat ten może odegrać rolę - m. in. szczyt G7 we Francji (15-17 czerwca) i szczyt NATO w Turcji (7-8 lipca).
"Le Monde": Europejczycy chcą zapełnić miejsce Donalda Trumpa
Przed działaniem pod wpływem pośpiechu przestrzegają niektórzy eksperci. „Europejczycy starają się otworzyć kanał rozmów z Rosją, podczas gdy Stany Zjednoczone wydają się znużone” wojną na Ukrainie - pisze w środowym wydaniu francuski dziennik „Le Monde”. Zdaniem gazety Europejczycy „powinni zapełnić miejsce pozostawione przez Donalda Trumpa”, którego uwagę odciągnęła wojna z Iranem.
Europejczycy nie powinni spieszyć się do Moskwy
Cytowany przez dziennik ekspert z londyńskiej filii Międzynarodowego Instytutu Studiów Strategicznych (IISS) Nigel Gould-Davies ostrzegł zarazem przed nadgorliwością. — Ważne, by Europejczycy zwracali się do Rosji, ale nie powinni sprawiać wrażenia, że spieszą się do Moskwy - ocenił, przywołując maksymę mistrza dyplomacji Charles'a-Maurice'a de Talleyranda (1754–1838): „nie za dużo gorliwości”. Według eksperta wszelki pośpiech zostałby odczytany przez Kreml jako oznaka słabości.
Z Monachium Iwona Weidmann
