Rumunia coraz częściej mierzy się ze skutkami rosyjskich ataków prowadzonych przeciwko Ukrainie w pobliżu granicy NATO. Według analizy rumuńskiego ośrodka New Strategy Center, Rosja weszła w nowy etap działań, który obejmuje nie tylko ataki na Ukrainę, ale również testowanie reakcji NATO.
Rosja atakuje szlaki Ukrainy. Dunaj może stać się kolejnym celem Kremla
W raporcie wskazano, że Rosja zaczęła celowo atakować infrastrukturę związaną z żeglugą na Morzu Czarnym. Rosyjskie działania miały doprowadzić do uszkodzenia ponad 30 statków handlowych, a dwa z incydentów miały miejsce w bezpośrednim sąsiedztwie granicy z Rumunią.
Szczególne obawy w Bukareszcie wywołały wydarzenia od 24 do 26 lipca, kiedy rosyjskie drony trzykrotnie naruszyły rumuńską przestrzeń powietrzną. Jeden z dronów miał przelecieć nad terytorium Rumunii ponad 350 km.
Według rumuńskich ekspertów kolejnym celem Rosji może stać się obszar Reni-Galati, gdzie znajduje się korytarz transportowy łączący Ukrainę z europejskimi szlakami handlowymi. Ataki na ukraińskie porty nad Morzem Czarnym ograniczyły możliwości eksportu towarów drogą morską, dlatego coraz większe znaczenie zyskał transport przez Dunaj.
Rosja może sprawdzić obronę NATO. Eksperci ostrzegają przed falą dronów
New Strategy Center ocenia, że Rosja w pierwszej kolejności może próbować sprawdzić skuteczność oraz czas reakcji rumuńskiej obrony powietrznej. W raporcie czytamy, że Moskwa mogłaby wykorzystać do tego skoordynowane ataki dronów nadlatujących z kilku kierunków jednocześnie.
W raporcie pojawia się również scenariusz operacji prowadzonej przez Rosję pod fałszywą flagą. Kreml miałby wykorzystać w takim przypadku przejęte ukraińskie drony do przeprowadzenia ataku, którego celem miałoby być zakłócenie transportu na Dunaju.
Rośnie napięcie na wschodniej flance. Rumunia rozważa artykuł 4. NATO
Jako potencjalny obszar zagrożenia wskazano również rejon budowy podmorskiego gazociągu Neptun Deep w wyłącznej strefie ekonomicznej Rumunii. Autorzy analizy podkreślają, że obszar ten nie jest objęty bezpośrednią ochroną wynikającą z artykułu 5. NATO, który zakłada wspólną odpowiedź na atak na państwo członkowskie.
"Jeżeli prowokacje będą nadal eskalować, Rumunia może po raz pierwszy zdecydować się na zastosowanie artykułu 4. Traktatu Północnoatlantyckiego, aby rozpocząć oficjalne konsultacje z sojusznikami i zwrócić się o wzmocnienie zdolności w zakresie rozpoznania, obserwacji i wywiadu (ISR)" – napisano w raporcie.
Artykuł 4. NATO umożliwia państwom członkowskim rozpoczęcie konsultacji z sojusznikami w sytuacji, gdy uznają, że zagrożone jest ich bezpieczeństwo, integralność terytorialna lub niezależność polityczna.
Absolwent Uniwersytetu w Białymstoku. W swojej pracy analizuje globalną geopolitykę, modernizację armii oraz rozwój przemysłu zbrojeniowego.
Bogate doświadczenie w mediach zdobywał krok po kroku. Pracę w zawodzie rozpoczynał w Polska Press, a następnie rozwijał warsztat jako copywriter, dziennikarz i wydawca w ogólnopolskich portalach Interia oraz Wirtualna Polska.
