Merkel uderza w Trumpa: Europa nie powinna pozostawiać kontaktów z Rosją prezydentowi USA

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
dzisiaj, 10:26
Merkel uderza w Trumpa: Europa nie powinna pozostawiać kontaktów z Rosją prezydentowi USA
Merkel uderza w Trumpa: Europa nie powinna pozostawiać kontaktów z Rosją prezydentowi USA/ShutterStock
Była kanclerz Niemiec Angela Merkel stwierdziła w poniedziałek, że Europa nie wykorzystuje w pełni swojego potencjału dyplomatycznego w konflikcie Rosji z Ukrainą. Według niej utrzymywanie kontaktów z Rosją nie powinno spoczywać wyłącznie na prezydencie USA Donaldzie Trumpie.

Jaki jest cel Europy w tym konflikcie?

W rozmowie podczas wydarzenia zorganizowanego w Berlinie przez publicznego nadawcę WDR Merkel powiedziała, że „niedocenianie (Władimira) Putina byłoby błędem, także teraz, ale niedocenianie nas samych byłoby także błędem”.

„Jaki jest nasz cel w tym konflikcie? Moim zdaniem jest nim to, by na końcu istniała suwerenna Ukraina, która może samodzielnie i w wolności podejmować decyzje” - oświadczyła była kanclerz. Merkel za „absolutnie słuszne” uznała wsparcie Ukrainy dostawami uzbrojenia.

"Żałuję, że Europa..."

„Żałuję natomiast, że Europa — moim zdaniem — nie wykorzystuje w wystarczającym stopniu swojego potencjału dyplomatycznego” - dodała.

„Podczas mojego ostatniego posiedzenia Rady Europejskiej w 2021 roku zwróciłam uwagę, że kilka dni wcześniej prezydent Biden spotkał się w Genewie z prezydentem Putinem, i zaproponowałam wtedy, abyśmy także my, Europejczycy, znaleźli format spotkania z prezydentem Putinem. Wówczas nie doszło to do skutku, ponieważ powiedziano: «Ach nie, w polityce wobec Rosji nie mamy wspólnego stanowiska». A ja uważam, że trzeba nad tym pracować tak długo, aż wypracuje się wspólne stanowisku. Dyplomacja zawsze była bowiem drugą stroną medalu, także w czasie zimnej wojny” - mówiła Merkel.

Była kanclerz oceniła, że ważnym jest, by „odstraszaniu wojskowemu” towarzyszyły „działania dyplomatyczne”.

"My przecież jako Europejczycy też coś znaczymy i możemy"

Jak doprecyzowała: „nie uważam, że wystarczające jest utrzymywanie kontaktów z Rosją przez prezydenta Trumpa”. „My przecież jako Europejczycy też coś znaczymy i możemy — dzięki naszemu doświadczeniu, naszym możliwościom, które są, jak sądzę, duże, znaleźć drogi działania” - dodała.

Dopytywana, czy hipotetycznie mogłaby podjąć się mediacji między Rosją a Europą, Merkel oznajmiła, że w przeszłości mogła prowadzić rozmowy z Putinem tylko dlatego, że miała władzę polityczną i była szefem rządu. „Ja osobiście nie wpadłabym jako kanclerz na pomysł, żeby zapytać jakiegoś mediatora, czy pojedzie za mnie do Mińska i porozmawia tam z Putinem” - powiedziała.

Była niemiecka kanclerz stwierdziła także, że choć w Europie „pozostaje wiele do zrobienia”, to udało się zarazem doprowadzić do końca sprawy takie jak umowa handlowa UE z blokiem państw Mercosur. Za wyzwanie Merkel uznała to, że Stany Zjednoczone „opracowały strategię bezpieczeństwa, w której zasadniczo wypowiadają walkę multilateralizmowi i wszystkim instytucjom wielostronnym”.

Z Berlina Mateusz Obremski

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Media
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj