Tak objawia się tzw. syndrom oszusta. Jak wynika z nowego badania InterviewMe, aż 81% polskich pracowników przynajmniej czasami przypisuje swoje sukcesy czynnikom zewnętrznym, a blisko połowa obawia się zdemaskowania rzekomego braku kompetencji.
Syndrom oszusta czyli urojony brak kompetencji
Serwis kariery InterviewMe przeprowadził badanie, w którym zapytano 577 polskich pracowników o ich doświadczenia związane z syndromem oszusta (ang. imposter syndrome). Jest to zjawisko psychologiczne polegające na utrzymującym się przekonaniu, że osiągany sukces nie jest wynikiem własnych umiejętności, lecz szczęścia, przypadku lub błędu innych osób.
Z zebranych danych wynika, że znaczna część pracowników w Polsce mierzy się z tym problemem. Aż 81% badanych przynajmniej czasami przypisuje swoje sukcesy czynnikom zewnętrznym.
Dodatkowo blisko połowa respondentów (47%) przyznaje, że przynajmniej okazjonalnie odczuwa lęk przed „zdemaskowaniem”, czyli obawia się sytuacji, w której współpracownicy lub przełożeni „odkryliby”, że nie są oni tak kompetentni, jak się wszystkim wydaje. Kolejnym powszechnym objawem jest przekonanie o byciu przecenianym.
Aż 40% badanych pracowników ma poczucie, że inni ludzie bardziej doceniają ich umiejętności niż oni sami. Jak zauważają autorzy badania, takie osoby patrzą na siebie trochę jak na „wersję demo”, podczas gdy otoczenie widzi w nich gotowy, dopracowany produkt. Wielu pracowników doświadcza kilku z tych objawów jednocześnie.
Syndrom oszusta przeszkodą na drodze awansu
Badanie wykazało również, że najczęstszymi hamulcami rozwoju zawodowego są dla Polaków bariery psychologiczne, które często towarzyszą syndromowi oszusta. Zapytani o jeden najważniejszy powód, który powstrzymuje ich przed dalszym rozwojem, respondenci najczęściej wskazywali na: brak pewności siebie (16%), strach przed porażką (13%) oraz strach przed negatywną oceną (9%).
Przez ten wewnętrzny głos wątpliwości pracownicy często powstrzymują swój rozwój, odwlekają działania lub rezygnują z pojawiających się okazji.
Badanie dowodzi, że syndrom oszusta to powszechne zjawisko, które realnie hamuje potencjał wielu specjalistów. Oswojenie tego lęku jest dziś kluczowe dla budowania pewności siebie na rynku pracy.
Jak syndrom oszusta wpływa na twoją karierę
Przykład? Brak umiejętności czy kwalifikacji może oznaczać realną lukę kompetencyjną, ale równie dobrze może być tylko wrażeniem. Jest to dokładnie to samo odczucie, które często pojawia się przy syndromie oszusta. Podobnie z wypaleniem zawodowym; może to być efekt zarówno braku wiary w swoje możliwości i subiektywnego poczucia, że zadania nas przerastają, jak i nadmiaru obowiązków czy problemów w zarządzaniu czasem, co w efekcie przebodźcowuje układ nerwowy.
– Bazując na badaniach oraz licznych rozmowach z osobami na wysokich stanowiskach, mam dwie wiadomości: realistyczną i optymistyczną. Ta pierwsza zakłada, że całkowite wyeliminowanie syndromu oszusta jest… niemal niemożliwe. Paradoksalnie, im wyżej wspinamy się po szczeblach kariery, im bardziej udowadniamy sobie, że jesteśmy kompetentne/kompetentni, tym częściej ten wewnętrzny krytyk będzie dawał nam o sobie znać – komentuje dr Małgorzata Mielcarek, dziennikarka i autorka książki „Jesteś oszustką. Syndrom, który Cię niszczy".
– Ale! Dobra wiadomość jest taka, że choć nie możemy go zupełnie uciszyć, możemy skutecznie działać pomimo jego obecności – dodaje.
Rozwój zawodowy nie zawsze zatrzymuje się dlatego, że czegoś „nie umiemy”. Często dzieje się to już w naszych głowach – na etapie decyzji, wiecznego odwlekania działań albo rezygnowania z okazji. W kontrze, do 81%, pozostałe 19% badanych pracowników twierdzi, że nic nie powstrzymuje ich przed rozwojem zawodowym.
