Niebezpieczne południe
Na południu kraju jeździ się najgorzej. To tam dochodzi do największej liczby wypadków w przeliczeniu na 10 tys. mieszkańców – wynika z raportu rankomat.pl. Jak czytamy, Katowice, Rzeszów i Opole to najniebezpieczniejsze drogowo miasta w Polsce. W zestawieniu wzięto pod uwagę liczbę wypadków i kolizji w przeliczeniu na 10 tys. mieszkańców. W pierwszej trójce znalazły się:
- Katowice – 214,
- Opole – 179,
- Rzeszów – 179.
Za nimi uplasowały się Olsztyn, Kielce i Gdańsk – z nieco niższym wynikiem.
Liczbowo „przoduje” Warszawa
Pod względem liczby zdarzeń (wypadków i kolizji) prowadzi Warszawa, co jest naturalne, biorąc pod uwagę wielkość miasta. Doszło tam do 22 913 takich sytuacji. Na drugim miejscu jest Kraków (10 316), a na trzecim Wrocław (9574). Jednak w stolicy doszło „tylko” do 675 wypadków. Zarówno w Krakowie (941), jak i w Łodzi (864) było ich zdecydowanie więcej. To znak, że sytuacja na stołecznych drogach pod tym względem stopniowo się poprawia.
Nie wszędzie jest jednak lepiej. Stolica nieco ponad rok temu powołała zastępcę dyrektora Zarządu Dróg Miejskich ds. strategii bezpieczeństwa ruchu. Według danych za 2024 r. na drogach w Warszawie zginęło 26 osób – był to rekordowo niski wynik. Dla porównania w 2014 roku było to 65 osób, a dekadę wcześniej aż 142. Jednak obecnie przerwano dobrą passę. W 2025 roku na drogach zginęło 28 osób, a tym samym zatrzymał się trend spadkowy trwający od wielu lat.
Wypadki śmiertelne w miastach
Także w Łodzi zmienił się trend. Od lat stopniowo spadała liczba osób, które zginęły na drogach. W 2024 roku było to jedynie 10 osób, ale w ubiegłym roku już 17. Trzecie pod względem liczby ludności miasto w Polsce prowadzi w niechlubnym rankingu ciężko rannych. W 2025 roku było to aż 418 osób.
Na drugim miejscu jest Kraków (285), który z kolei przoduje pod względem liczby wypadków – aż 941.
Czy można kogoś pochwalić?
Statystyki pokazują nie tylko niebezpieczne miasta, ale także te, w których dochodzi do stosunkowo niewielkiej liczby wypadków. Wyróżnia się Białystok, gdzie doszło tylko do 70 wypadków (zginęły 3 osoby).
Warto docenić również nieco mniejszy Gorzów Wielkopolski. To jedyne z miast wojewódzkich, w którym w ubiegłym roku nie doszło do żadnego wypadku śmiertelnego. „Wizja zero” to cel wszystkich jednostek samorządowych zajmujących się drogami.
W skali województw najmniej wypadków – w przeliczeniu na 10 tys. mieszkańców – odnotowano w woj. podlaskim, śląskim oraz kujawsko-pomorskim.
