Izrael nadrabia zaległości w wojnie dronowej. Do gry wchodzą ultraortodoksi

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
dzisiaj, 10:38
Ultraortodoksi protestujący przeciwko obowiązkowi służby wojskowej
Izrael nadrabia zaległości w wojnie dronowej/Shutterstock
Siły Obronne Izraela (IDF) otworzą fabrykę produkującą drony FPV (First Person View). Zatrudnienie ma tam znaleźć około 200 żołnierzy pochodzących ze środowisk ultraortodoksyjnych, którzy dotąd masowo uchylali się od służby wojskowej. To kolejna próba IDF nadrobienia zaległości w technologiach bezzałogowych w obliczu dotkliwych strat ponoszonych w starciach z Hezbollahem w Libanie.

Nowy zakład będzie produkował dziesiątki tysięcy dronów

Dotychczas izraelska armia kupowała drony FPV od krajowej firmy, która częściowo produkuje je w Chinach. Aktualnie, jak podaje Radio Armii Izraela, koszt pojedynczej maszyny sięga kilku tysięcy szekli, dlatego wojsko chce uruchomić własną produkcję w ramach Dyrekcji Technologii i Logistyki IDF.

Chodzi nie tylko o obniżenie ceny. Produkowane dotąd w kraju bezzałogowce zawierały chińskie podzespoły, co budziło obawy zarówno w kwestii bezpieczeństwa, jak i stabilności dostaw. Przenosząc produkcję do własnej Dyrekcji Technologii i Logistyki, izraelska armia chce zwiększyć skalę wytwarzania i wykorzystywać wyłącznie krajowe komponenty.

Dowództwo szacuje, że zakład rozpocznie dostawy dla wojska na dużą skalę już w lipcu tego roku. Początkowo ma produkować tysiąc maszyn miesięcznie. Następnie liczba ta ma wzrosnąć do dziesiątków tysięcy.

Dla Izraela, jak zaznacza serwis militarny The War Zone, osiągnięcie takiego poziomu produkcji nie powinno być szczególnie trudne. Państwo żydowskie dysponuje jednymi z najbardziej zaawansowanych technologicznie sił zbrojnych świata. Nadal będzie to jednak niewielka skala. Dla porównania zarówno Ukraina, jak i Rosja produkują oraz wykorzystują rocznie po kilka milionów takich bezzałogowców.

Drony będą składane przez ultraortodoksów

W fabryce bezzałogowców będą zatrudniani poborowi ze środowisk ultraortodoksyjnych, którzy notorycznie unikają służby wojskowej. Tutaj będą mogli pracować bez łamania surowych zasad swojej wspólnoty.

Pierwsi rekruci po odbyciu kursu technologicznego mają być gotowi do montowania dronów już w czerwcu.

Izrael w pośpiechu nadrabia dronowe zaległości

Hezbollah, sojusznik reżimu w Teheranie, ponownie zaczął atakować Izrael po rozpoczęciu izraelskiej kampanii bombardowań Iranu w marcu. W odpowiedzi armia wkroczyła ponownie do południowego Libanu, by zneutralizować zagrożenie ze strony szyickiej organizacji.

W toku operacji bojownicy Hezbollahu zaczęli atakować izraelskie wozy opancerzone i czołgi przy użyciu światłowodowych dronów FPV. Później udało im się trafić nawet jedną z baterii systemu przeciwlotniczego Żelazna Kopuła.

Izraelski rząd poinformował na początku maja, że zdaje sobie sprawę z zagrożenia i uruchomi specjalny program mający neutralizować bezzałogowce Hezbollahu. Żołnierze testują w warunkach bojowych różne środki antydronowe, między innymi specjalne strzelby i system Iron Drone Raider. Poza tym wprowadzili już rozwiązanie znane z frontu w Ukrainie – obracające się pasma drutu kolczastego o ostrych krawędziach, które mają przecinać światłowody wykorzystywane do sterowania dronami Hezbollahu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj