O krok od rzezi pod At-Tajbą
Zdarzenie miało miejsce w okolicach wsi At-Tajba w południowym Libanie, niecałe cztery kilometry od granicy izraelskiej. Izraelscy żołnierze z 77. Batalionu 7. Brygady Pancernej naprawiali czołg, gdy uderzył w nich pierwszy dron-kamikadze bojowników Hezbollahu. W wyniku eksplozji na miejscu zginął sierżant Idan Fooks, a sześciu jego kolegów zostało rannych, w tym czterech ciężko.
Wówczas po rannych – jak relacjonował serwis "Times of Israel" – wysłano helikopter, który miał zabrać ich do szpitala. Podczas ewakuacji, jak wynika z nagrania, bojownicy Hezbollahu skierowali w ich stronę dwa kolejne bezzałogowce.
Jeden został zestrzelony przez żołnierzy. Drugi uderzył obok helikoptera i żołnierzy. Według komunikatu Sił Obronnych Izraela (IDF) bezzałogowiec nie spowodował uszkodzenia sprzętu ani nie ranił kolejnych żołnierzy.
Tu nagranie sytuacji z innej perspektywy.
Wojna dronowa między Izraelem a Hezbollahem
Obie strony konfliktu w Libanie, podobnie jak w Ukrainie, używają dronów FPV (First Person View), tyle że na dużo mniejszą skalę. Izrael opublikował nagranie pokazujące atak bezzałogowca na bojownika Hezbollahu na początku kwietnia. To pierwszy udokumentowany przypadek użycia tego środka bojowego przez IDF.
Dużo częściej sięga po drony FPV Hezbollah. Od początku konfliktu publikuje nagrania, na których widać, jak atakują przy ich użyciu izraelskie czołgi Merkava. Oto jedno z nich, wykonane w okolicach miasta Beit Lif.
Zaznaczmy jednak, że nie wiadomo dokładnie, jaka jest skala strat sprzętowych w wyniku tych ataków. Izrael takich danych nie ujawnia. Pewne jest, że w ich wyniku raczej nie ponosi strat w ludziach – komunikaty o zabitych są dość szybko podawane przez IDF. Gdyby każde uderzenie kończyło się śmiercią żołnierzy opinia publiczna by o tym wiedziała.
Operacja Izraela w Libanie
2 marca Hezbollah zaatakował północny Izrael, tym samym wciągając Liban w wojnę Izraela i USA przeciw Iranowi. W odpowiedzi Izrael rozpoczął intensywne naloty na cele grupy w Libanie i przystąpił do operacji lądowej na południu tego kraju.
Ofensywa, której celem – jak zapewnia rząd Benjamina Netanjahu – jest zniszczenie Hezbollahu, według libańskich źródeł pochłonęła dotąd ponad 2 tys. ofiar śmiertelnych i zmusiła ok. 1,2 mln osób do opuszczenia domów.
Zawieszenie broni między Izraelem a Libanem obowiązuje od 16 kwietnia. W rozmowach, prowadzonych przy mediacji USA, początkowo uzgodniono, że rozejm ma obowiązywać przez 10 dni, jednak w czwartek prezydent USA Donald Trump poinformował, że zostanie przedłużony o trzy tygodnie. Jak widać, nie jest on przestrzegany.
