Banki wyłożą miliardy na CPK
Skąd pieniądze na cały projekt CPK? Rząd szacuje, że budowa lotniska, dróg i kolei pochłonie aż 131 mld zł. Większość środków trzeba będzie „ściągnąć” z rynku. W najbliższych miesiącach - jak ustalił „Forsal” - ważyć się będą losy finansowania.
- Samo lotnisko ma pochłonąć 42–43 mld zł, z czego 70 proc. to kredytowanie, czyli środki komercyjne. Natomiast 30 proc. stanowi wkład własny spółki Port Polska Lotnisko - mówi Maciej Lasek, wiceminister infrastruktury i rządowy pełnomocnik ds. CPK w wywiadzie wideo z „Forsalem”.
Zobacz cały wywiad wideo z Maciejem Laskiem (player poniżej).
Wspomniane 30 proc. to głównie majątek Polskich Portów Lotniczych (PPL), które stały się jednym z mniejszych udziałowców spółki lotniskowej. Jeżeli chodzi o gotówkę, PPL zobowiązało się m.in. do zainwestowania co najmniej 4,6 mld zł.
- Finansowanie lotniska nie jest w żaden sposób zagrożone - przyznaje Maciej Lasek. - Branża bankowa widzi, że projekt jest konsekwentnie realizowany. Rozmowy idą dobrze, jestem dobrej myśli. Niedługo zaczynamy ciężkie prace ziemne i wybierzemy konsorcjum banków, które sfinansuje ten projekt. Nie chciałbym deklarować konkretnej daty, ale nie ma absolutnie żadnego opóźnienia ani negatywnego wpływu na harmonogram - dodaje.
Jak wynika z analiz wewnętrznych spółki, lotnisko już od pierwszego roku ma być rentowne i zacznie spłacać zobowiązania. Równolegle konieczne będzie odkładanie środków na kolejne etapy rozbudowy – związane z prognozowanym wzrostem ruchu lotniczego w Porcie Polska.
Kto sfinansuje budowę torów?
Znacznie trudniejsza jest kwestia finansowania budowy linii kolejowych. Jak przyznaje Lasek, problematyczna okazała się zmiana ustawy z 2022 roku, która zobowiązuje spółkę CPK do wybudowania, a następnie przekazania infrastruktury PLK SA – zarządcy sieci.
Takie rozwiązanie – jak słyszymy – spowodowało, że CPK nie mogło zaciągać kredytów pod tę część inwestycji.
- Gdybyśmy byli właścicielem infrastruktury, np. Europejski Bank Inwestycyjny byłby zainteresowany wejściem w ten projekt (kredytowaniem - red.). Pracujemy nad takimi rozwiązaniami, jakie istnieją w przypadku lotniska. Tam Port Polska Lotnisko jest właścicielem, ale zarządzać - w jego imieniu - będzie spółka PPL, która ma know-how i doświadczenie – tłumaczy Maciej Lasek.
Spółka CPK chce także sięgnąć po środki z Funduszu Kolejowego, który ma zostać znowelizowany. Po zmianach, które wejdą w życie od początku 2027 roku, fundusz będzie dysponował kwotą 10–12 mld zł rocznie na budowę nowych linii. Uzgodnienia w tej sprawie są już na ostatnim etapie. – Moje biuro pełnomocnika ds. CPK zwracało uwagę, że inwestycje w KDP muszą mieć oparcie w tym funduszu. Z rozmów wewnętrznych wynika, że będziemy mogli z tych środków korzystać – dodaje Lasek.
Poza Funduszem Kolejowym oraz kredytami spółka chce pozyskiwać środki z „każdego możliwego źródła”. W grę wchodzą m.in. fundusze europejskie, które z założenia nie mogą być przeznaczane na budowę lotnisk. Jedynym mechanizmem finansowym, który nie jest brany pod uwagę, jest PPP (partnerstwo publiczno-prywatne) – z uwagi na złe doświadczenia, m.in. przy budowie autostrady A2.
We wrześniu rusza budowa lotniska
- We wrześniu br. rozpoczynamy ciężkie prace budowlane pod terminalem i dworcem kolejowym. Konkretna data nie została jeszcze ustalona, ale wszystko zmierza w dobrym kierunku. Zakończył się proces odwoławczy od wyboru wykonawcy głębokiego fundamentowania. W tej chwili mamy otwartą drogę, by podpisać umowę i rozpocząć prace – mówi Maciej Lasek.
– Koniec 2032 roku, jeśli chodzi o zakończenie budowy, certyfikację nowego lotniska i doprowadzenie do niego infrastruktury, pozostaje aktualny – dodaje.
Tzw. ścieżki krytycznej, czyli kluczowych dla budowy terminów, pilnować będzie generalny inżynier kontraktu. Pierwotnie wybrano konsorcjum Hill International z USA i Egis Poland, jednak po odwołaniach konkurentów wybór unieważniono. W najbliższych dniach spółka ponownie ogłosi zwycięzcę.
Nowy członek zarządu CPK
Po stronie CPK tę fazę nadzorować ma nowa osoba, w randze członka zarządu, która – prawdopodobnie od lipca – zostanie zatrudniona.
- W spółce brakuje jednego członka zarządu, ale myślę, że już niedługo skład zostanie uzupełniony. To będzie osoba odpowiedzialna za nadzór nad fazą wykonawczą. Rada nadzorcza spółki przeprowadziła konkurs i wybrała już kandydata na piątego członka zarządu – zdradza „Forsalowi” Maciej Lasek.
