Drugi próg obejmuje już miliony podatników
Polski system podatkowy coraz wyraźniej pokazuje swoje słabości. Jak zwraca uwagę money.pl, z jednej strony gwałtownie rośnie liczba objętych 32-procentową stawką podatku dochodowego, z drugiej – coraz więcej podatników znajduje sposób, by jej uniknąć.
Próg podatkowy wynoszący 120 tys. zł nie został podniesiony od 2022 roku, mimo wieloletniej inflacji i systematycznego wzrostu wynagrodzeń. W efekcie do drugiego progu trafia coraz większa grupa pracowników. W 2025 roku granicę tę przekroczyło już 2,4 mln Polaków. Dla porównania, jeszcze trzy lata wcześniej było to około 800 tys. osób.
Samozatrudnienie jako sposób na niższe podatki
Równolegle rośnie liczba osób, które zamiast etatu wybierają działalność gospodarczą. Dane Głównego Urzędu Statystycznego pokazują, że w IV kwartale 2025 roku liczba osób spełniających kryteria fikcyjnego samozatrudnienia przekroczyła 509 tys. To już około jedna piąta wszystkich jednoosobowych działalności gospodarczych niezatrudniających pracowników.
Tempo wzrostu jest bardzo duże. Jeszcze w 2020 roku takich osób było około 116 tys. Oznacza to ponad czterokrotny wzrost w ciągu pięciu lat.
Wcześniejsze analizy Polskiego Instytutu Ekonomicznego wskazywały, że problem koncentruje się przede wszystkim w branżach oferujących wysokie wynagrodzenia, takich jak sektor IT, działalność profesjonalna czy ochrona zdrowia. To właśnie tam przejście na działalność gospodarczą najczęściej służy ograniczeniu obciążeń podatkowych i składkowych.
Państwo traci wpływy, a rynek pracy się zmienia
Eksperci zwracają uwagę, że obecne przepisy tworzą silną zachętę do rezygnacji z etatu. Przy niewielkim ryzyku kontroli wielu pracowników i firm decyduje się na współpracę w formule B2B, choć charakter wykonywanej pracy często pozostaje taki sam jak wcześniej.
W praktyce oznacza to, że drugi próg podatkowy staje się dla części podatników rozwiązaniem, którego można stosunkowo łatwo uniknąć. Konsekwencje odczuwa budżet państwa, który traci część wpływów podatkowych, ale także rynek pracy, ponieważ osoby wykonujące podobne obowiązki zaczynają funkcjonować na różnych zasadach podatkowych i składkowych.
Zdaniem ekspertów możliwe są dwa kierunki zmian. Pierwszy zakłada podniesienie progu podatkowego oraz wprowadzenie bardziej rozbudowanej progresji dla najlepiej zarabiających. Drugi polega na uszczelnieniu systemu poprzez skuteczniejsze kontrole i konsekwentne egzekwowanie obowiązujących przepisów, tak aby fikcyjne samozatrudnienie przestało być atrakcyjną formą unikania wyższych obciążeń.
