143 miliardów dolarów rocznie dla Ukrainy. Zrzucić się miały kraje NATO
Podczas zamkniętego spotkania ambasadorów NATO sekretarz generalny Mark Rutte zaproponował, aby państwa członkowskie przeznaczały 0,25 proc. swojego PKB na wsparcie Ukrainy. Jeśli plan wszedłby w życie, roczna pomoc dla Ukrainy wzrosłaby z ubiegłorocznych 45 mld dol. do 143 mld dol.
Pomoc ta dotyczyła zarówno zakupów broni dla armii, jak i inwestycji w ukraińskie firmy zbrojeniowe oraz inicjatywy NATO mającej na celu zakup amerykańskiej broni dla Ukrainy. Urzędnicy zaznajomieni ze sprawą tłumaczą, że propozycja Ruttego była częściowo odpowiedzią na frustrację niektórych państw, które twierdzą, że robią znacznie więcej niż inne, aby pomóc Kijowowi.
Nierówny podział kosztów wsparcia dla Ukrainy. Polska wśród liderów
Dane z Ukraine Support Tracker Instytutu w Kilonii pokazują, że kraje nordyckie, bałtyckie, Holandia i Polska biorą na siebie największy ciężar pomocy finansowej dla Ukrainy w stosunku do wielkości swoich gospodarek. – Fakt, że kraje nordyckie, liczące niespełna 30 milionów ludzi, zapewniają jedną trzecią wsparcia wojskowego, które dają kraje NATO, liczące prawie miliard ludzi, jest nie do utrzymania – alarmowała pod koniec ubiegłego roku Maria Malmer Stenergard, szwedzka minister spraw zagranicznych.
– Państwa, które naprawdę wnoszą duży wkład w pomoc Ukrainie, za każdym razem podnoszą tę kwotę. A jeśli spojrzymy na liczby, widać wyraźnie, że obciążenie nie rozkłada się równo – powiedziała Kaja Kallas, szefowa unijnej dyplomacji, po spotkaniu ministrów spraw zagranicznych państw członkowskich w Brukseli.
- Wojsko wysyła karty mobilizacyjne do domów. Te osoby są na liście. Kogo wzywa armia?
- Lista najbardziej bezpiecznych miast w Polsce w razie wojny. Ujawnili raport
- Polska naciska na sąsiada. Chce powiększyć terytorium o nowe ziemie
- Pirania wypłynęła na łowy. Sukces polskiego drona na Bałtyku
- To nie fotomontaż. Ukraina wysłała rosyjski dron do Polski
Opór Francji i Wielkiej Brytanii. Brak jednomyślności przed szczytem NATO
Plan Rutte, aby odblokować dziesiątki miliardów dolarów dla Ukrainy, spotkał się jednak ze sprzeciwem niektórych członków NATO. Jak donosi Politico, powołując się na źródła zaznajomione ze sprawą, sceptycyzm wyraziły przede wszystkim Francja oraz Wielka Brytania. A ponieważ w NATO decyzje muszą zapadać jednogłośnie, sprzeciw dwóch kluczowych graczy oznacza, że prawdopodobieństwo przeforsowania tej propozycji w obecnej formie jest niewielkie.
Propozycja szefa NATO nie jest przypadkowa. Od momentu wstrzymania pomocy wojskowej przez Donalda Trumpa, Europa została zmuszona do przejęcia głównej odpowiedzialności za losy wojny w Ukrainie. NATO chce uniknąć chaosu i pokazać jedność przed nadchodzącym szczytem w Ankarze, który odbędzie się w dniach 7–8 lipca. – W Ankarze sojusznicy muszą pokazać Ukrainie, że NATO wspiera ją długoterminowo. To oznacza gotówkę, broń i zaangażowanie polityczne – powiedział jeden z dyplomatów.
