Jedna osoba została ranna. Gubernator zmienił komunikat
Według informacji rosyjskiego kanału telegramowego MNS bomba lotnicza FAB-500 nie eksplodowała, ale uszkodziła około 25 metrów torowiska.
Gubernator obwodu biełgorodzkiego Wiaczesław Gładkow przekazał 13 maja, że pociąg kursujący na trasie Razumnoje – Tomarowka wykoleił się z powodu braku około dwóch metrów torów. W chwili zdarzenia w składzie znajdowało się 15 osób. Jedna kobieta została ranna i trafiła do szpitala.
Początkowo Gładkow napisał, że przyczyną wykolejenia mogła być eksplozja na torach, jednak później usunął tę informację ze swojego wpisu.
Według MNS na miejsce skierowano saperów rosyjskiego MON. Zabezpieczyli oni i rozbroili bombę FAB-500, która ma zostać przewieziona na poligon i tam zniszczona.
To nie pierwszy taki incydent
Portal Astra podaje, że od początku 2026 r. rosyjskie wojsko omyłkowo zrzuciło na terytorium Rosji i okupowanych regionów Ukrainy co najmniej 24 bomby lotnicze. Podobne incydenty zdarzały się już wcześniej.
W listopadzie 2024 r. rosyjski samolot zrzucił bombę na szkołę we wsi Bykowka w rejonie jakowlewskim obwodu biełgorodzkiego. Pocisk przebił dach budynku i utkwił w jednej z sal lekcyjnych na trzecim piętrze.
Gubernatorzy granicznych obwodów podali się do dymisji
Krótko po oświadczeniu dotyczącym incydentu ogłoszono – niezależnie od tej sprawy – że gubernator Gładkow podał się do dymisji. Obowiązki gubernatora przejął Aleksander Szuwajew.
Jednocześnie poinformowano, że rezygnację ze stanowiska gubernatora obwodu briańskiego złożył również Aleksandr Bogomaz. Zastąpił go Jegor Kowalczuk.
Obydwa obwody graniczą z Ukrainą i są często celem ataków sił ukraińskich. Dekrety dotyczące zmian na stanowiskach gubernatorów podpisał w środę przywódca Rosji Władimir Putin.
