Volkswagen będzie produkował elementy do Żelaznej Kopuły. Rozmowy są na ostatniej prostej

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
42 minut temu
[aktualizacja 37 minut temu]
System Żelazna Kopuła w akcji
Volkswagen będzie produkował elementy do Żelaznej Kopuły/Shutterstock
Volkswagen i izraelska firma zbrojeniowa Rafael dopinają ostatnie szczegóły wspólnego projektu. Niemiecki koncern ma produkować elementy systemu obrony przeciwlotniczej Żelazna Kopuła. Co wiadomo o tym przedsięwzięciu?

VW wyprodukuje ciężarówki dla systemów przeciwlotniczych

Izraelski gigant zbrojeniowy Rafael Advanced Defense Systems – produkujący głównie rakiety i systemy obrony przeciwlotniczej – oraz niemiecki producent samochodów Volkswagen AG są blisko powołania spółki joint venture produkującej komponenty systemu przeciwlotniczego Żelazna Kopuła. Ostateczne porozumienie w tej sprawie ma zostać zawarte do końca 2026 r.

Informacje o planach współpracy Volkswagena z Rafaelem pojawiły się już w marcu. Teraz agencja Bloomberg informuje, że prezes Rafaela, Yoav Tourgeman, odwiedził niedawno Niemcy. Spotkał się tam z przedstawicielami rządu i kierownictwem Volkswagena, by omówić szczegóły dalszej współpracy.

Według źródeł Bloomberga Volkswagen w ramach wspólnego przedsięwzięcia ma odpowiadać za produkcję ciężarówek dla systemów przeciwlotniczych produkowanych przez Rafaela, takich jak Żelazna Kopuła, a być może także dla laserowego systemu Żelazny Promień (Iron Beam).

Volkswagen walczy o przetrwanie zakładów w Osnabrück

Współpraca z Rafaelem ma duże znaczenie dla Volkswagena, który szuka sposobu na utrzymanie zakładu w Osnabrück na zachodzie Niemiec. Fabryka ma w przyszłym roku zostać praktycznie bez zamówień cywilnych. To właśnie tam mają zostać przeniesione nowe linie produkcyjne związane ze współpracą z izraelskim partnerem. Według doniesień na kontrakcie mogą skorzystać również "dwie inne firmy" zaangażowane w łańcuch dostaw, choć ich nazw nie ujawniono.

Prezes Volkswagena Oliver Blume przyznał wcześniej, że współpraca z przemysłem obronnym może pomóc "rozwiązać problem" – jak to eufemistycznie ujął – "nadwyżek mocy produkcyjnych". Jednocześnie koncern podkreśla, że nie zamierza zajmować się bezpośrednią produkcją uzbrojenia – ani teraz, ani w przyszłości.

Zarówno formalnie, jak i praktycznie, planowana umowa z Rafaelem nie stoi w sprzeczności z tym stanowiskiem. Systemy obrony przeciwlotniczej są traktowane jako uzbrojenie defensywne, a Volkswagen ma produkować przede wszystkim pojazdy ciężarowe – czyli obszar, w którym posiada wieloletnie doświadczenie i gotowe zaplecze przemysłowe.

Volkswagen sam ogranicza swoje możliwości

Volkswagen już od ubiegłego roku sygnalizował zainteresowanie udziałem w projektach obronnych, wskazując na dostępne wolne moce produkcyjne. Choć firma mogłaby wykorzystać swoje kompetencje w wielu segmentach przemysłu zbrojeniowego, jej ostrożne "pacyfistyczne" podejście – jak zaznacza ukraiński serwis militarny "Defence Express" – znacząco ogranicza zakres możliwej współpracy.

Co ciekawe, na początku tego roku Volkswagen zaprezentował podczas targów Enforce Tac w Niemczech dwa prototypy pojazdów wojskowych pod marką DESD. Według doniesień zostały one opracowane w tajemnicy w ciągu zaledwie czterech miesięcy i pokazane na targach głównie po to, by sprawdzić potencjalne zainteresowanie rynku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj