Dowódca cyberwojsk: Liczba ataków na Polskę jedną z największych na świecie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
45 minut temu
gen. Karol Molenda
Dowódca cyberwojsk: Liczba ataków na Polskę jedną z największych na świecie/East News
Polska stała się głównym celem cyberataków w Unii Europejskiej, a skala agresji może być największa na świecie. Gen. dyw. Karol Molenda, dowódca cyberwojsk, ujawnia porażające statystyki: 7 tysięcy obsłużonych incydentów rocznie i miliony prób phishingu.

Gen. dyw. Karol Molenda: Liczba ataków jest największa w UE

Na pewno nie ma stanu pokoju. Liczba ataków na naszą infrastrukturę jest jedną z największych w UE, jak nie na świecie – ocenił w Radiu ZET gen. dyw. Karol Molenda. Dowódca Komponentu Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni wyznaje: W tamtym roku mieliśmy ponad 7 tys. incydentów, które obsłużyliśmy - to są ataki, które się zmaterializowały. Maili phishingowych na żołnierzy Wojska Polskiego było ponad 4 mln – mówi wojskowy. Generał podaje, że żołnierze Wojsk Obrony Cyberprzestrzeni w celach operacyjnych działają w trybie 24/7. Od 1 stycznia 2020 roku w sposób nieprzerwany działa dyżurka. Jak sobie policzymy liczbę incydentów przez liczbę godzin, to mamy zaangażowanie w obsługę co 1-2h - wyjasnia.

Kto atakuje najczęściej? "Monitorujemy 20 grup"

Wojskowy został zapytany, kto atakuje najczęściej? To są specjalne grupy, które działają pod egidą zazwyczaj obcych służb specjalnych, ale też sponsorowane przez kraje i mają kilka celów: szpiegostwo, ale też zostawianie sobie przyczółków w infrastrukturze, żeby uzyskać efekty w przyszłości. Jeśli chodzi o infrastrukturę wojskową i krytyczną – w większości przypadków są to ataki grup wyszukanych, hakerskich, które działają po to, by uzyskać efekt i to nie jest efekt finansowy. Cyberprzestępczy – ich celem są środki finansowe – tłumaczy dowódca cyberwojsk. Ekspert wyjasnia, że "w interakcję" wchodzą z nami specjaliści, którzy są "dobrze sponsorowani i mają zadanie wejść do infrastruktury, uzyskać konkretny efekt i wróć". Prowadzący program zapytał generała o to z jakich krajów pochodzą ataki. W chwili obecnej monitorujemy ok. 20 różnych grup. W większości są rosyjskie, finansowane przez Federację Rosyjską lub Białoruś – odpowiedział Molenda.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj