Polska najbardziej narażona na zakłócenia dostaw z Bliskiego Wschodu
75 proc. gazu skroplonego (LNG) sprowadzonego do Polski w I kwartale 2026 r. pochodziło ze Stanów Zjednoczonych, podczas gdy nieco ponad 1/5 (21 proc.) z Kataru - wynika z opublikowanego w środę raportu Institute for Energy Economics and Financial Analysis (IEEFA).
„Polska należy do krajów europejskich najbardziej narażonych na zakłócenia w dostawach skroplonego gazu ziemnego z Kataru” - podał Instytut.
Powodem zakłóceń jest trwająca blokada Cieśniny Ormuz - szlaku, którym transportuje się katarski gaz skroplony. Jest to skutkiem trwającego od 28 lutego konfliktu USA z Iranem.
IEEFA szacuje, że w 2025 roku Polska wydała ponad 2 mld euro na amerykański LNG.
Kiedyś Rosja, teraz USA
Think tank podkreśla, że cała Europa pogłębia swoje uzależnienie od Stanów Zjednoczonych. Według raportu USA będą odpowiadać za trzy czwarte importu LNG do Europy w 2026 roku. Oznacza to trzykrotny wzrost od 2021 roku, przy jednoczesnym ograniczaniu importu z Rosji. Natomiast do 2028 roku USA będą odpowiadać za 80 proc. dostaw do Europy ze względu na wojnę w Iranie i ograniczenia importu z Kataru - przewidują autorzy analizy.
W ubiegłym roku, w ramach umowy handlowej z USA, Unia Europejska zobowiązała się do zakupu amerykańskiej energii o wartości 750 mld dolarów w trzy lata. Według IEEFA zakupy w tej skali będą oznaczać nowe uzależnienie się od jednego sprzedawcy, podobnie jak wcześniej od dostaw gazu rurociągami z Rosji. Podobna suma zainwestowana w odnawialne źródła energii pozwoliłaby na instalację około 546 GW mocy wiatrowej i słonecznej na Starym Kontynencie - zaznaczył think tank.
Import LNG z Rosji rośnie
IEEFA podał też w raporcie, że poziom importu rosyjskiego gazu skroplonego do Unii Europejskiej był w pierwszym kwartale bieżącego roku najwyższy od 2022 r., czyli od czasu pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę. Import gazu LNG z Rosji wzrósł w pierwszym kwartale 2026 r. o 16 proc. w stosunku do analogicznego okresu roku poprzedniego, osiągając poziom 6,9 mld m sześc., przy czym największymi importerami były Francja, Hiszpania i Belgia.
Skąd LNG płynie do Europy?
Zgodnie z raportem, w I kw. USA odpowiadały za 59 proc. importu LNG do państw UE, Rosja za 18 proc., a na kolejnych miejscach znalazły się Katar i Nigeria (po 6 proc.) oraz Norwegia (4 proc.), Algieria (3 proc.), a także Trynidad i Tobago (1 proc.).
W całym 2025 r. proporcje były podobne: USA odpowiadały za 57 proc., Rosja za 14 proc, Katar za 8 proc., Nigeria za 5 proc., Algieria za 5 proc., Norwegia za 3 proc., natomiast gaz z Angoli i Trynidadu i Tobago stanowił po 3 proc.
