214 mld zł do wzięcia
Polskie firmy mogą zarobić łącznie ok. 214 mld zł na rozwoju lądowej energetyki wiatrowej w kraju do 2040 r. - wynika z raportu opracowanego przez Polskie Stowarzyszenie Energetyki Wiatrowej, Wind Industry Hub i CEE Energy Group. Warunkiem jest przyspieszenie budowy farm wiatrowych. Bez przyspieszenie w sektorze ogromny potencjał może pozostać niewykorzystany.
- Eksperci w tym raporcie wskazują jasno, że przy ambitnym rozwoju energetyki wiatrowej nasz kraj może zyskać nawet 214 mld zł wartości dodanej - powiedział prezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej (PSEW) Janusz Gajowiecki we wtorek podczas prezentacji raportu „Polska Strategia Rozwoju Przemysłu Lądowych Farm Wiatrowych 2026”.
Współautor raportu Maciej Mierzwiński wyjaśnił, że polskie firmy mogłyby zyskać kilkanaście miliardów złotych przychodów rocznie. Te kwoty mogą się złożyć na ponad 200 mld zł w latach 2026-2040.
Polskie firmy gotowe na lądowe farmy wiatrowe
W raporcie podkreślono, że polskie firmy już teraz dostarczają produkty i usługi potrzebne do budowy lądowych farm wiatrowych, zapewniając tzw. local content. W obszarze przygotowania i budowy farm jest to nawet 98 proc., w usługach i utrzymaniu instalacji - ok. 75 proc. W kraju nie produkuje się jednak turbin wiatrowych, czyli kluczowego elementu elektrowni. Produkcja komponentów zapewnia polskim firmom 25 proc. udziału w tym obszarze.
Do rozwoju przemysłu konieczny jest impuls w postaci dalszej rozbudowy energetyki wiatrowej w kraju - zaznaczyli eksperci. Wskazali, że rozwój powinien być bardziej dynamiczny niż dotychczas.
Impuls do rozwoju sektora
- Ten potencjał się nie rozwinie, zakłady przemysłowe i usługi nie będą miały wystarczającego rynku do rozwoju, jeżeli nie zapewnimy stabilnego przyrostu projektów rocznie od 1,5 GW do 2 GW - powiedziała wiceprezeska Fundacji Wind Industry Hub Dominika Taranko.
Wiceprezes PSEW Piotr Czopek zauważył, że w 2025 r. w Polsce dodano zaledwie 256 MW mocy wiatrowych do systemu energetycznego.
Eksport na rynek europejski
Dominika Taranko podkreśliła, że rozwinięcie przemysłu i usług na potrzeby energetyki wiatrowej pozwoli polskim przedsiębiorstwom także na eksport, a rynek europejski jest kilkukrotnie większy od polskiego. Polska może wręcz stać się bazą przemysłową dla Europy.
- Baza przemysłowa i usługowa w Europie jest niewystarczająca. Bardzo trudne jest skalowanie tej bazy w tym tak zwanym rdzeniu przemysłowym, czyli w Europie Zachodniej, gdzie już mamy dosyć mocno wysycony rynek, konkurencję, drenaż kompetencji, wysokie koszty działalności - wyliczyła ekspertka.
Autorzy raportu zaproponowali wprowadzenie czterech programów priorytetowych, by wesprzeć polskie przedsiębiorstwa w rozwoju w tym kierunku. Miałyby one dotyczyć surowców i materiałów, budowy farm, eksploatacji utrzymania oraz budowy turbin.
Maciej Mierzwiński zaznaczył, że czwarty program, dotyczący turbin, to najbardziej ambitna propozycja. Zawarto w niej dwa modele - udziału inwestorów zagranicznych i budowy polskiej turbiny, które mogą być rozwijane równolegle.
