Jak działa system Polski antydron?
Jak dowiedział się „PB”, system Polski antydron opiera się na sieci sensorów akustycznych montowanych na latarniach ulicznych, z których są one zarazem zasilane. Zebrane dane dźwiękowe trafiają poprzez sieć komórkową do Platformy Internetu Rzeczy Asseco. Tam algorytmy sztucznej inteligencji analizują hałas, klasyfikują obiekt, określają jego położenie oraz wyznaczają trajektorię lotu w przestrzeni powietrznej. Użytkownik systemu może śledzić ruch drona, symulować jego dalszą trasę oraz otrzymywać automatyczne alerty o naruszeniu zdefiniowanych stref bezpieczeństwa.
Technologia ma zastosowanie militarne i cywilne
W miastach system pozwala na wykrywanie nielegalnych wyścigów samochodowych, strzałów, zgromadzeń lub niezgłoszonych demonstracji na podstawie analizy natężenia głosu i przekroczenia norm hałasu. Narzędzie służy także do ogólnego pomiaru zanieczyszczenia akustycznego i automatycznego powiadamiania służb ratunkowych lub porządkowych - czytamy w„PB”.
W mediach pracuje od ćwierćwiecza. Absolwent Politechniki Warszawskiej. Pierwsze kroki w zawodzie stawiał w Agencji Informacyjnej Boss. Później były dzienniki ekonomiczne, Nowa Europa, Prawo i Gospodarka i Puls Biznesu. Z Inforem związany od 2008 r. Redaktor i wydawca strony głównej redakcji Grupy Infor (Forsal.pl, Dziennik.pl, GazetaPrawna.pl, Infor.pl, ZdrowieGO.pl). Zajmuje się tematyką motoryzacji, transportu, budownictwa, surowców, makroekonomii, a także technologii, demografii, pracy oraz polityki i bezpieczeństwa.
