Małpki trafią do systemu kaucyjnego? Rząd szykuje ważną decyzję

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
57 minut temu
Małpki trafią do systemu kaucyjnego? Rząd szykuje ważną decyzję
Małpki trafią do systemu kaucyjnego? Rząd szykuje ważną decyzję/ShutterStock
Małe butelki alkoholu ponownie znalazły się w centrum debaty. Rząd rozważa objęcie ich kaucją, licząc na ograniczenie liczby porzucanych opakowań. Branża handlowa przekonuje jednak, że skutki nowych regulacji mogą okazać się znacznie bardziej odczuwalne, niż zakładają autorzy pomysłu. Decyzja o objęciu systemem kaucyjnym tzw. „małpek” zapadnie w drugiej połowie roku. – pisze w środę „Dziennik Gazeta Prawna”.

Kaucja za alkoholowe „małpki”

Ministerstwo Klimatu i Środowiska podjęło decyzję o rozszerzeniu mechanizmu kaucyjnego o jednorazowe butelki szklane po alkoholu o poj. do 200 ml. W oświadczeniu przesłanym „DGP” MKiŚ potwierdza, że w drugiej połowie roku zostanie podjęta decyzja, kiedy zmiany w systemie kaucyjnym zostaną wprowadzone i w jaki sposób będą wdrażane.

Włączenie „małpek” do systemu kaucyjnego zmusi małe sklepy do dobrowolnego wejścia do programu – przestrzega cytowany przez „DGP” Maciej Ptaszyński, prezes Polskiej Izby Handlu. Jak podkreśla, klienci oddają opakowania tam, gdzie kupują towar, więc rezygnacja z odbioru oznacza odpływ konsumentów do większej konkurencji. Dodaje przy tym, że handlowcy muszą sami finansować koszty organizacji i automaty, a te mogą kosztować nawet 70 tys. zł.

Handlowcy mówią o paraliżu

Ptaszyński zwraca też uwagę na wadliwość mechanizmu rozliczeń: sklepy kredytują system, wypłacając kaucje z własnych środków i długo czekają na zwrot. Opłata obsługowa jest deficytowa – nie pokrywa kosztów prądu ani pracy personelu. Przy marżach handlowych na poziomie 1 proc. grozi to załamaniem płynności finansowej mniejszych placówek.

Rozmówca „DGP” uczula, że „małpki” wygenerują ryzyka sanitarno-higieniczne. W lokalach o powierzchni około 50 m kw. brakuje przestrzeni na magazynowanie i ręczne sortowanie lepiących się butelek po alkoholu. – Nie róbmy ze sklepów PSZOK-ów – apeluje Ptaszyński.

Z drugiej strony, jak czytamy w „DGP”, Polacy opróżniają codziennie średnio aż 3 mln „małpek”, które lądują w krzakach lub na chodnikach, stwarzając dla samorządów jeden z najbardziej uciążliwych problemów estetycznych oraz ekologicznych.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj