Obowiązujące przepisy pozwalają na łączenie własnego świadczenia z rentą rodzinną po zmarłym małżonku, jednak nie w pełnym zakresie. Uprawnione osoby muszą zdecydować, które świadczenie będzie podstawą wypłaty.
Obecnie możliwe są dwa warianty. Pierwszy zakłada pobieranie pełnej renty rodzinnej oraz 15 proc. własnej emerytury lub renty. Drugi pozwala zachować całość własnego świadczenia i jednocześnie otrzymywać 15 proc. renty rodzinnej. W obu przypadkach obowiązuje limit wysokości wypłaty.
Łączna kwota świadczeń nie może przekroczyć trzykrotności minimalnej emerytury. Według obecnych stawek oznacza to maksymalnie 5935,47 zł brutto miesięcznie.
Wyższy dodatek oznacza większe przelewy
Najważniejsza zmiana ma wejść w życie 1 stycznia 2027 roku. Wówczas wzrośnie wysokość dodatkowego składnika świadczenia, który dziś wynosi 15 proc.
Po zmianach będzie to już 25 proc. drugiego świadczenia. W praktyce oznacza to, że osoby korzystające z renty wdowiej otrzymają większe miesięczne wypłaty bez konieczności zmiany podstawowych zasad pobierania świadczeń.
To właśnie zwiększenie dodatkowego udziału z 15 do 25 proc. ma przełożyć się na realne korzyści finansowe. Dla wielu seniorów będzie to jedna z najbardziej odczuwalnych podwyżek dochodów od lat, szczególnie w warunkach stale rosnących kosztów życia.
Nawet kilkaset złotych więcej każdego miesiąca
Szacunki pokazują, że skutki zmian mogą być wyraźnie odczuwalne w domowych budżetach. Według wyliczeń przywoływanych przez „Fakt”, osoba otrzymująca obecnie świadczenie w wysokości 2300 zł brutto mogłaby po zmianach otrzymywać około 2494 zł. Oznaczałoby to wzrost o blisko 200 zł miesięcznie.
Przy świadczeniu wynoszącym 2837 zł brutto miesięczna wypłata mogłaby wzrosnąć do około 3062 zł, czyli o 225 zł. Z kolei osoba pobierająca 3700 zł mogłaby liczyć na świadczenie sięgające około 4000 zł, co oznaczałoby dodatkowe 300 zł każdego miesiąca.
Największe korzyści odczują osoby pobierające wyższe świadczenia. W przypadku kwoty 5100 zł brutto miesięczna wypłata może wzrosnąć do około 5500 zł, a więc o niemal 400 zł.
ZUS zrobi wszystko automatycznie
Dla wielu seniorów równie istotna jak sama podwyżka jest kwestia formalności. W tym przypadku zmianom ma towarzyszyć maksymalne uproszczenie procedur.
Zakład Ubezpieczeń Społecznych zapowiada, że przeliczenie świadczeń zostanie przeprowadzone automatycznie. Uprawnione osoby nie będą musiały składać dodatkowych dokumentów, wypełniać nowych formularzy ani odwiedzać placówek ZUS.
Jeżeli harmonogram zostanie utrzymany, wyższe świadczenia zaczną trafiać do beneficjentów od stycznia 2027 roku wraz z regularnymi wypłatami emerytur i rent.
Niewielka zmiana w przepisach, duże znaczenie dla codziennych wydatków
Planowana podwyżka nie oznacza przebudowy całego systemu świadczeń dla wdów i wdowców. Zmienia jednak element, który bezpośrednio wpływa na wysokość comiesięcznych wypłat.
Dla części seniorów dodatkowe 200, 300 czy nawet 400 zł nie będzie jedynie statystyczną podwyżką. W wielu domach mogą to być środki pozwalające łatwiej pokryć rachunki, koszty leczenia czy codzienne wydatki. Dlatego choć reforma ma charakter techniczny, jej skutki mogą okazać się bardzo konkretne i odczuwalne dla osób korzystających z renty wdowiej.
