Leczenie zębów coraz droższe. Za jeden ząb można zapłacić kilka tysięcy
Koszty leczenia stomatologicznego w prywatnych gabinetach rosną z roku na rok. Z danych publikowanych przez serwis dentystaradzi.pl wynika, że niewielka plomba kosztuje obecnie około 300 złotych. Wypełnienie średniej wielkości, obejmujące znaczną część zęba, to wydatek rzędu 550 złotych. W przypadku dużych odbudów cena przekracza już 600 złotych.
Jeszcze więcej pacjenci płacą za leczenie kanałowe. W zależności od liczby kanałów koszty wahają się od około 500 do nawet 1400 złotych. Do tego dochodzą korony porcelanowe, protezy czy kolejne etapy odbudowy zębów. W praktyce kompleksowe leczenie jednego zęba potrafi pochłonąć kilka tysięcy złotych.
Efekt? Coraz więcej osób rezygnuje z wizyt u dentysty. Z najnowszego badania Uce Research wynika, że 36,9 proc. Polaków odstępuje od leczenia stomatologicznego z powodów finansowych. Problem ten nie dotyczy 49,7 proc. respondentów, a 13,4 proc. badanych nie potrafiło jednoznacznie odpowiedzieć na pytanie.
Dr n. med. Piotr Przybylski z Implant Medical podkreśla, że wyniki badania pokazują rosnącą przepaść między cenami usług a możliwościami finansowymi społeczeństwa. – Stomatologia w Polsce funkcjonuje w dużej mierze jako sektor prywatny, finansowany bezpośrednio z kieszeni pacjenta, co czyni go szczególnie wrażliwym na wahania koniunktury gospodarczej i poziom inflacji. Coraz częściej widoczny jest mechanizm odkładania leczenia jako strategii zarządzania budżetem domowym. Pacjenci nie tyle rezygnują definitywnie co przesuwają decyzję w czasie, licząc na poprawę własnej sytuacji finansowej lub rozkładając leczenie na etapy. Czasem też podejmują decyzję o leczeniu w systemie ratalnym – mówi ekspert.
Gabinety tłumaczą podwyżki. „Niektóre urządzenia kosztują jak samochód”
Na rosnące ceny zwracają uwagę także sami stomatolodzy. Lek. dent. Paweł Barucha, wiceprezes Naczelnej Rady Lekarskiej, podkreśla, że prowadzenie gabinetów jest dziś znacznie droższe niż jeszcze kilkanaście lat temu.
Jak zaznacza, sam koszt energii elektrycznej wzrósł w ciągu 25 lat aż siedmiokrotnie. Prywatne gabinety stomatologiczne – w przeciwieństwie do gospodarstw domowych – w niewielkim stopniu korzystały też z państwowych tarcz osłonowych. Dodatkowo specjalistyczny sprzęt stomatologiczny kosztuje dziś tyle, co dobre samochody. – Nigdy jednak nie spotkałem się z sytuacją, by pacjent zrezygnował z podstawowego leczenia z powodu kosztów. Alternatywą jest leczenie na NFZ. Często utożsamia się je z najgorszymi, srebrnymi plombami, które wypadną po miesiącu. Natomiast ich już nikt nie stosuje. W mojej ocenie, tłumaczenie rezygnacji z leczenia wysokimi kosztami wynika z braku świadomości pacjentów, którzy nie szukają żadnych rozwiązań i zwyczajnie zaniedbują swoje zdrowie – ocenia przedstawiciel NRL.
Ekspert zachęca pacjentów, by sprawdzali dostępność refundowanych świadczeń w wyszukiwarkach NFZ. W wielu regionach czas oczekiwania na wizytę nie przekracza miesiąca.
Kto najczęściej rezygnuje z dentysty?
Badanie Uce Research pokazuje, że z leczenia stomatologicznego najczęściej rezygnują osoby między 18. a 34. rokiem życia oraz seniorzy powyżej 65 lat.
Zdaniem dr. Piotra Przybylskiego młodzi dorośli często funkcjonują w warunkach niestabilnych dochodów, a wydatki na leczenie przegrywają z kosztami mieszkania czy transportu. – Natomiast seniorzy dysponują zazwyczaj stałym, ale ograniczonym dochodem, który nie pozwala na pokrycie kosztów zaawansowanego leczenia. W ich przypadku szczególnie widoczny jest problem tzw. ubóstwa zdrowotnego, gdzie potrzeby medyczne rosną, a możliwości ich finansowania maleją – tłumaczy ekspert.
Najczęściej odkładane są najdroższe procedury. Pacjenci rezygnują przede wszystkim z leczenia implantologicznego (43,6 proc.), ortodontycznego (39,4 proc.) oraz protetycznego (38,9 proc.).
Więcej świadczeń stomatologicznych na NFZ. Wielu pacjentów nadal o tym nie wie
Tymczasem wraz z początkiem roku zmieniono przepisy dotyczące świadczeń stomatologicznych finansowanych przez NFZ. Rozszerzono katalog zabiegów dostępnych bezpłatnie dla pacjentów. W praktyce oznacza to, że część usług wykonywanych dotąd głównie prywatnie może zostać zrealizowana w ramach publicznego systemu ochrony zdrowia. Dotyczy to między innymi wybranych plomb, leczenia kanałowego czy świadczeń protetycznych.
Pacjenci mają obecnie prawo do regularnych przeglądów stomatologicznych połączonych z oceną stanu uzębienia i instruktażem higieny jamy ustnej. NFZ finansuje również zabiegi profilaktyczne, w tym usuwanie kamienia nazębnego. Refundowane pozostaje także leczenie próchnicy. W określonych przypadkach możliwe jest zastosowanie wypełnień światłoutwardzalnych, choć zakres materiałów nadal ogranicza wykaz świadczeń gwarantowanych.
Co można zrobić bezpłatnie u dentysty w 2026 roku?
Koszyk świadczeń finansowanych przez NFZ obejmuje również usuwanie zębów mlecznych i stałych, w tym bardziej skomplikowane ekstrakcje, np. zębów zatrzymanych. Publiczny system pokrywa też leczenie chorób przyzębia i błony śluzowej jamy ustnej.
Refundowana jest również część diagnostyki obrazowej. Pacjenci mogą wykonać zdjęcia RTG wewnątrzustne, a w określonych przypadkach także pantomogramy z opisem.
Ważną informacją dla pacjentów jest także kwestia znieczulenia. W 2026 roku utrzymano zasadę, zgodnie z którą znieczulenia stosowane podczas leczenia w gabinetach posiadających kontrakt z NFZ są bezpłatne. Dotyczy to zarówno znieczuleń powierzchniowych, jak i przewodowych czy nasiękowych.
Rozszerzono również możliwość leczenia dzieci w znieczuleniu ogólnym, szczególnie w przypadkach wymagających kompleksowego leczenia lub współpracy utrudnionej ze względu na wiek czy stan zdrowia pacjenta.
Dzieci i kobiety w ciąży mają większy zakres refundacji
Szczególne uprawnienia przysługują dzieciom i młodzieży do 18. roku życia. Zakres bezpłatnej opieki obejmuje m.in. część świadczeń ortodontycznych oraz rozbudowaną profilaktykę.
Więcej świadczeń przewidziano również dla kobiet w ciąży i w okresie połogu. Mogą one korzystać z częstszych kontroli stomatologicznych, zabiegów profilaktycznych oraz leczenia kanałowego finansowanego przez NFZ.
Tego NFZ nadal nie pokryje
Mimo rozszerzenia listy świadczeń wiele procedur nadal pozostaje poza refundacją. NFZ nie finansuje implantów, większości koron protetycznych, mostów ani zaawansowanych prac protetycznych. Pacjenci nadal muszą też płacić za zabiegi wykonywane wyłącznie z powodów estetycznych.
Dlatego przed rozpoczęciem leczenia warto dokładnie zapytać w gabinecie, które elementy terapii są refundowane, a za które trzeba będzie dopłacić z własnej kieszeni.
Jak skorzystać z darmowego leczenia stomatologicznego?
Aby skorzystać ze świadczeń finansowanych przez NFZ, należy wybrać gabinet posiadający kontrakt z Funduszem. Skierowanie nie jest wymagane. Wystarczy potwierdzenie prawa do świadczeń zdrowotnych.
Oznacza to, że każdy ubezpieczony pacjent może samodzielnie zapisać się do wybranej placówki i korzystać z leczenia zgodnie z obowiązującym koszykiem świadczeń stomatologicznych na 2026 rok.
