Rynkowe stopy procentowe są stabilne, giełdy wciąż blisko historycznych maksimów, a większość walut utrzymuje się w wąskich przedziałach. W obliczu kolejnego wzrostu cen ropy w ubiegłym tygodniu szczególnie dobrze radziły sobie waluty surowcowe, jen japoński spadł zaś do najniższych poziomów od dekad, ruchy te nie były jednak szczególnie gwałtowne. Dolar amerykański osłabił się po niższych odczytach inflacyjnych. Podkreśliło to wyzwanie, przed jakim stoją bankierzy centralni – ceny energii rosną, w danych nie widać jednak efektów drugiej rundy inflacji. – komentują eksperci z Ebury: Enrique Díaz-Alvarez, Matthew Ryan i Roman Ziruk.
Odczyty dynamiki cen były na ogół bardzo dobre, co tworzy ciekawe tło dla lipcowego posiedzenia Europejskiego Banku Centralnego (czwartek 23.07), które najsilniej przyciąga uwagę inwestorów w tym tygodniu. Rynki będą wypatrywać potwierdzenia swoich oczekiwań dotyczących niemal pewnej podwyżki stóp procentowych na kolejnym posiedzeniu we wrześniu. Tydzień domknie piątkowa (24.07) publikacja wstępnych wskaźników PMI na świecie.
Złoty stoi najniżej od 2024, nawet dobre dane nie ruszyły polskiej waluty
Trwająca eskalacja na linii USA–Iran sprawia, że złoty pozostaje na niższych poziomach. Choć jeszcze chwilę temu prezes Adam Glapiński sugerował możliwość obniżki stóp procentowych po wakacjach, scenariusz taki oddala się wraz ze wzrostem cen surowców energetycznych. Prognozowanie jest w takim otoczeniu wyjątkowo trudne – w kolejnych tygodniach sytuacja może zmienić się jeszcze kilka razy.
Ostatnie dane makro z Polski są pozytywne – inflacja w czerwcu została potwierdzona na poziomie 2,5%, w ryzach pozostaje również miara bazowa, która nieco spadła. W poniedziałek in plus zaskoczyły czerwcowe płace i produkcja przemysłowa. Przed nami jeszcze dane o sprzedaży detalicznej (środa 22.07) i bezrobociu (czwartek 23.07). Zachowanie złotego powinno jednak zależeć w głównej mierze od sytuacji wokół konfliktu amerykańsko-irańskiego i innych informacji z szerokiego rynku.
Euro: nadal bez zmian stóp europejskiej waluty
Jest niemal pewne, że EBC pozostawi w czwartek (23.07) swoje stopy procentowe na niezmienionym poziomie i utrzyma postawę wait-and-see, podczas gdy decydenci wstrzymają się z działaniami do czasu uzyskania większej jasności w kontekście przebiegu negocjacji pokojowych z Iranem. Niemniej rynki w pełni wyceniają podwyżkę na kolejnym posiedzeniu we wrześniu i kluczowe w tym tygodniu będzie to, czy komunikaty banku potwierdzą skalę tego przekonania.
Przez ponowne zaostrzenie konfliktu między USA a Iranem ceny gazu ziemnego w Europie rosną szybciej niż ropy, upadek zawieszenia broni jest więc dodatkowym czynnikiem spadkowym dla wspólnej waluty. Niemniej głównym motorem pary EUR/USD jest ponownie zachowanie rynkowych oczekiwań dotyczących stóp procentowych, co tłumaczy względną odporność euro.
Dane o inflacji obniżyły wartość amerykańskiej waluty
Czerwcowe odczyty CPI, zarówno dla miary głównej, jak i bazowej, w USA były znacznie poniżej oczekiwań, raport dotyczący inflacji cen producenckich również zaskoczył w dół. Oficjele z Rezerwy Federalnej w dalszym ciągu podkreślają jednak, że dynamika cen pozostaje w centrum uwagi decydentów i że nie będą oni przesadnie reagować z powodu pojedynczego raportu. Sprawia to, że rynki odsuwają swoje oczekiwania dotyczące podwyżek stóp procentowych, ale z nich nie rezygnują.
Połączenie dezinflacji i ożywienia na rynku pracy wspiera zarówno akcje, jak i obligacje, równoważąc obawy dotyczące odnowienia wojny na Bliskim Wschodzie. Wpływ tego na dolara jest mniej jednoznaczny. Jako waluta safe haven powinien zyskiwać na ponownej niepewności w kontekście wojny, oczekiwane zwężenie różnicy w wysokości stóp procentowych działa jednak w przeciwnym kierunku. Mimo tego dolar radzi sobie dobrze względem większości pozostałych walut G10.
Nowy premier nie zagroził stabilności brytyjskiej waluty
Rynki odetchnęły z ulgą, gdy dowiedziały się, że Andy Burnham, który rozpoczął w poniedziałek (20.07) pracę jako premier, ma wyznaczyć na kanclerza skarbu Shabanę Mahmood. Jest ona postrzegana jako centrystka i osoba pragmatyczna, a w oczach inwestorów jest bardziej odpowiedzialna fiskalnie i przyjazna dla biznesu niż bardziej radykalny kandydat Ed Miliband.
Funt radzi sobie wciąż lepiej niż inne waluty europejskie, a niedawne pogorszenie sytuacji w cieśninie Ormuz dodatkowo relatywnie go wspiera. Brak szczegółów dotyczących polityki nowego premiera kładzie się jednak od poniedziałku, dnia formalnego przejęcia władzy przez Burnhama, cieniem niepewności na brytyjskich aktywach. W dalszym ciągu uważamy, że aprecjacja funta była zbyt duża w krótkim terminie.
Dziennikarz z zawodu i zamiłowania. Zajmuje się tematyką gospodarczą, prawną i finansową, szczególnie nowymi technologiami, i komunikacją oraz mediami. Poza dziennikarstwem zajmuje się fotografią, jeździ na nartach i uwielbia Hiszpanię. Z marką INFOR związany wcześniej, zaczynał przygodę z dziennikarstwem w Gazecie Prawnej. Od kwietnia 2026 r. już jako dziennikarz internetowy przygotowuje i publikuje artykuły na portalu Forsal.pl.
