Forsal logo

To już koniec z zakazem handlu w niedzielę. Sklepy mają być czynne siedem razy w tygodniu. Tego nikt się nie spodziewał

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
dzisiaj, 06:06
To już koniec z zakazem handlu w niedzielę
To już koniec z zakazem handlu w niedzielę/Shutterstock
Osiem lat temu niedzielne zakupy stały się w Polsce wyjątkiem. Dziś pojawia się pomysł, który może całkowicie odwrócić ten kierunek. Co ciekawe, za powrotem handlu w niedziele nie opowiadają się tym razem przedstawiciele sklepów czy organizacji przedsiębiorców, ale… związkowcy, którzy chcą całkowitego zniesienia ograniczeń. Jednocześnie proponują rozwiązanie, które miałoby sprawić, że praca w niedzielę będzie znacznie lepiej wynagradzana.

To już osiem lat

Ustawa ograniczająca handel w niedziele obowiązuje w Polsce od 2018 roku. Początkowo zakaz nie był jeszcze tak restrykcyjny jak obecnie. Od marca do grudnia 2018 roku sklepy mogły być otwarte w pierwszą i ostatnią niedzielę miesiąca. Rok później ograniczenia zostały zaostrzone. W 2019 roku handlowa była już tylko ostatnia niedziela miesiąca.

Kolejna zmiana weszła w życie w 2020 roku. Od tego czasu przez kilka lat liczba niedziel handlowych została ograniczona do siedmiu w ciągu roku. Sklepy mogły być otwarte w ostatnią niedzielę stycznia, kwietnia, czerwca i sierpnia, a także w niedzielę poprzedzającą Wielkanoc oraz w dwóch niedzielach poprzedzających Boże Narodzenie.

W ubiegłym roku przepisy ponownie się zmieniły. Wprowadzono dodatkową niedzielę handlową na początku grudnia. W efekcie liczba niedziel, podczas których handel jest dozwolony, wzrosła.

Związkowcy chcą otworzyć sklepy w każdą niedzielę

Pomysł ograniczenia niedzielnego handlu wyszedł pierwotnie od związkowców z NSZZ „Solidarność”. Dzisiaj jednak inny związek zawodowy chce zrobić krok w przeciwnym kierunku. Związkowa Alternatywa postuluje całkowite zniesienie ograniczeń dotyczących handlu w niedziele. Zdaniem związku obecne przepisy są tak niespójne i pełne wyjątków, że zakaz stał się w praktyce „kompletną fikcją”.

Związkowcy przekonują, że obecne rozwiązania nie służą ani pracownikom, ani konsumentom. – Obecne polskie przepisy są niekorzystne dla pracowników i konsumentów. Większość sklepów jest otwartych w niedziele zwane niehandlowymi i są to te placówki, które najgorzej traktują pracowników, a towary w nich są najdroższe i najniższej jakości – czytamy w komunikacie Związkowej Alternatywy.

Związek zwraca uwagę, że w niedziele zamknięte pozostają przede wszystkim największe sklepy. – Zamknięte są jedynie największe placówki, czyli segment handlu, gdzie Kodeks pracy jest łamany znacznie rzadziej niż w małych sklepach. Innymi słowy obecne przepisy faworyzują śmieciowe zatrudnienie i marną jakość produktów – podkreślają związkowcy.

Praca w niedzielę miałaby kosztować znacznie więcej

Związkowa Alternatywa nie proponuje jednak po prostu powrotu do sytuacji sprzed wprowadzenia ograniczeń. Związek chce całkowitego zniesienia zakazu, ale jednocześnie domaga się znacznie wyższych wynagrodzeń dla tych, którzy zdecydują się pracować w niedziele. Stawka za pracę w ostatnim dniu tygodnia byłaby 2,5 razy wyższa niż wynagrodzenie za pracę w dni powszednie.

– Nasza propozycja to 2,5 razy wyższe stawki za pracę w niedziele niż za pracę w dni powszednie. Innymi słowy minimalna płaca godzinowa za pracę w niedziele wynosiłaby 78,50 zł (2,5 razy 31,40 zł), a minimalna płaca za ośmiogodzinny dzień pracy w niedziele wynosiłaby aż 628 zł – wskazuje Związkowa Alternatywa.

Związkowcy przekonują, że takie rozwiązanie ograniczyłoby sytuacje, w których pracodawcy otwierają sklepy w niedziele, ale jednocześnie próbują maksymalnie obniżyć koszty pracy. – Dzięki takiemu rozwiązaniu w niedziele pozostałyby otwarte tylko te sklepy, które byłyby gotowe godnie płacić – podkreślają.

Nie tylko sklepy. Zmiany miałyby objąć wszystkie branże

Związkowa Alternatywa chce przy tym, aby proponowane rozwiązanie nie dotyczyło wyłącznie handlu. Związek postuluje objęcie nim wszystkich branż, w których pracownicy wykonują swoje obowiązki w niedziele.

Oznaczałoby to więc znacznie szerszą zmianę niż samo otwarcie sklepów. Kluczowym elementem propozycji byłoby bowiem powiązanie możliwości pracy w niedzielę z odpowiednio wysokim wynagrodzeniem.

Polacy są podzieleni w sprawie niedziel handlowych

Pomysł powrotu do handlowych niedziel ma także swoich zwolenników wśród konsumentów, choć społeczeństwo jest w tej kwestii wyraźnie podzielone.

Z przeprowadzonego w połowie czerwca sondażu pracowni SW Research dla „Wprost” wynika, że 43,9 proc. Polaków opowiada się za zniesieniem zakazu handlu w niedziele. Z kolei 41,3 proc. badanych chce utrzymania obecnych ograniczeń. Kolejne 14,8 proc. respondentów nie ma zdania w tej sprawie.

Oznacza to, że zwolennicy i przeciwnicy zakazu dzieli niewiele. Wyniki badania pokazują jednocześnie, że po ośmiu latach od wprowadzenia ograniczeń kwestia niedzielnego handlu wciąż nie została w Polsce jednoznacznie rozstrzygnięta.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Jagienka Michalik
Jagienka Michalik

Absolwentka politologii i dziennikarstwa na  Uniwersytecie Jagiellońskim, także PR-owiec.  Przez blisko dziesięć lat jej pasją było radio, gdzie prowadziła audycje i robiła reportaże,  ostatecznie zwyciężyła magia mediów  internetowych. Bliskie są jej tematy związane z rynkiem pracy i przedsiębiorczością. Lubi rozmawiać z ludźmi i opisywać ich historie, także  te biznesowe, prowadzące do sukcesu. Prywatnie wielbicielka psów i kotów, górskich wędrówek, jazdy na nartach i podróży w miejsca nieoczywiste. 

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraRewolucyjne zmiany w pogrzebach i na cmentarzach. Czegoś takiego do tej pory Polsce jeszcze nie było »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj