Forsal logo

Trzęsienie ziemi na kolei. Z PKP Cargo wyleciał zarząd. To efekt decyzji sądu

Listy intencyjne dla pracowników PKP Cargo. Ponad 2000 nowych miejsc pracy
Co dalej z PKP Cargo?/Shutterstock
Kolejarze z PKP Cargo już wychodzili na prostą. Spółka odnotowała 117,8 mln zł zysku. Ale tego samego dnia sąd doprowadził do zmiany zarządu. To efekt braku porozumienia z wierzycielami. W komunikacie spółki czytamy nawet o „luce płynnościowej”. Czy Cargo zabrakło pieniędzy?

Trzęsienie ziemi w PKP Cargo

A miało już być dobrze. Przez pierwsze pół roku 2026 - PKP Cargo odnotowało aż 117,8 mln zł zysku. Rok wcześniej w tym samym czasie spółka była 43 mln zł na minusie. Kolejarze mający gigantyczne problemy związane m.in. ze zmniejszeniem przewozów węgla przez kraj powoli wychodzili na prostą. W komunikacie czytamy, że rok do roku wzrósł kapitał własny - do 662,9 mln zł, a także zwiększyły się o 3,4 proc. wpływy od klientów.

Problem w tym, że wraz z tym komunikatem wymieniono cały zarząd firmy. To efekt decyzji Sądu Rejonowego dla m.st. Warszawy z 29 września 2026 roku. Na mocy postanowienia zarządowi cofnięto zgodę na bieżące zrządzanie spółką. Ze stanowiska zrezygnował prezes Zbigniew Prus, a wraz z nim zastępcy: Paweł Miłek i Michał Łotoszyński.

Kto teraz rządzi kolejową spółką?

Dlaczego sąd ingeruje w działania spółki? PKP Cargo jest w trakcie postępowania sanacyjnego. Gdy wzrosły długi, m.in. ze względu na złe zarządzanie i brak masowego przewozu węgla przez Polskę, spółka zaczęła się restrukturyzować. Zwalniano pracowników (w 2024 było 14 tys., obecnie to ok. 8 tys.) Przygotowano konkretny plan naprawczy, w którym kluczowym punktem było porozumienie z wierzycielami. Po dwóch latach restrukturyzacji nie udało się go osiągnąć.

To właśnie brak porozumienia z wierzycielami był bezpośrednią przyczyną zmian w PKP Cargo. Obecne długi spółki wynoszą 1,104 mld zł.

„Zarząd podjął wszystkie możliwe kroki, by osiągnąć porozumienie z największymi wierzycielami, w tym EBI i Polskimi Liniami Kolejowymi. Ich oczekiwania były jednak nierealne i nie do pogodzenia z interesem Spółki, na straży którego stać musi Zarząd. Trudne do spełnienia oczekiwania części wierzycieli i wynikające z nich prace nad kolejnymi wersjami propozycji układowych przyczyniły się do wydłużenia procesu” - czytamy w komunikacie spółki.

Spółka przyznaje, że obecne perturbacje nie wpłyną na działalność bieżącą. Przewozy będą nadal realizowane.

Co dalej z PKP Cargo?

Spółce zabrakło pieniędzy na bieżące płatności i regulowanie niektórych zobowiązań (nie wymieniono jakich). W komunikacie czytamy o „luce płynnościowej”. Ze względu na trwającą restrukturyzację PKP Cargo ma ograniczony dostęp do kredytów, które mogłyby pomóc w obecnej sytuacji.

To pewien paradoks. Spółka wyszła na prostą, ma dodatki wynik finansowy, ale ze względu na brak porozumienia z wierzycielami cały czas jest w bardzo trudnej sytuacji.

- Chcemy tak sprawnie, jak to będzie możliwe, przeprowadzić pozostałe działania sanacyjne i doprowadzić do zawarcia układu z wierzycielami oraz jego prawomocnego zatwierdzenia. Dążymy do zakończenia postępowania sanacyjnego i powrotu do zarządzania przedsiębiorstwem przez organy Spółki. Temu mają służyć zarówno decyzje operacyjne, jak i dalsze prace restrukturyzacyjne – podkreśla nowy prezes PKP Cargo, Paweł Głodek, który dotychczas zarządzał masą sanacyjną.

Co ciekawe, Cargo też stara się o odszkodowane. Chodzi o tzw. decyzję węglową z lipca 2022 roku. Wtedy, postanowieniem premiera spółka została zobligowana do wykonania przewozów węgla dla dwóch spółek PGE Paliwa i Węglokoks. Decyzję zmieniono w październiku 2022, ale PKP Cargo – jak przyznaje – nie dostało od państwa środków na pokrycie kosztów i szkód związanych z decyzją węglową.

W grudniu 2025 roku, po latach przepychanek, spółka pozwała Skarb Państwa na kwotę 1,522 mld zł. Jak czytamy, w przypadku jej uzyskania oczekiwania wierzycieli zostałyby automatycznie zaspokojone w 97 proc.

Karuzela z prezesami

Paweł Głodek jest trzecim prezesem, który zarządza PKP Cargo w 2026 roku. Wcześniej – od 2 lutego – stanowisko zajmował Zbigniew Prus. Na początku roku tymczasowo spółką rządziła Monika Starecka oddelegowana z rady nadzorczej. Wcześniej do 22 grudnia 2025 roku prezesem spółki była Agnieszka Wasilewska-Semail, która na stanowisku utrzymała się niespełna rok.

Przednią nią na przełomie 2024 i 2025 roku zmiana w fotelu prezesa PKP Cargo następowała co 3-4 miesiące. W ciągu roku aż cztery razy dochodziło do zmiany osoby zarządzającej spółką.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Piotr Wróblewski
Piotr Wróblewski

Redaktor Forsal.pl, absolwent Uniwersytetu Warszawskiego. Specjalizuje się w tematach związanych z inwestycjami oraz transportem. Od lat obserwuje wielkie budowy, opisuje rynek nieruchomości, a także zawiłości systemu transportowego.

Autor reportażu "Żarnowiec. Sen o polskiej elektrowni jądrowej" nagrodzony Grand Press 2023 w kategorii książka reporterska roku. Finalista m.in. Pomorskiej Nagrody Literackiej oraz konkursu dziennikarskiego "Biały Kruk".

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTrzęsienie ziemi na kolei. Z PKP Cargo wyleciał zarząd. To efekt decyzji sądu »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj